Prezydent z wotum zaufania i absolutorium
Zanim rozpoczęły się obrady, przewodnicząca Rady Miejskiej Grażyna Kluge złożyła urodzinowe życzenia Michałowi Missanowi, który 21 czerwca skończył 50 lat. Chwilę później odznaczenie za zasługi dla samorządu odebrał Janusz Nowak, były wieloletni wiceprezydent miasta. Wręczył je w imieniu ministra spraw wewnętrznych i administracji Zbigniew Szczypiński, wicewojewoda warmińsko-mazurski.
Później już tak miło nie było. Głosowanie nad wotum zaufania i absolutorium dla prezydenta poprzedziła prezentacja stanowisk obu klubów (prezentujemy je tutaj – KO i PiS) oraz ponaddwugodzinna dyskusja, w której radni PiS docenili współpracę z prezydentem, ale też mieli wiele słów krytyki dla działań miasta w wielu obszarach. Krytykowali brak całodobowej apteki w Elblągu i brak działań miasta w tej kwestii, funkcjonowanie komunikacji miejskiej, nieskuteczność w przyciąganiu inwestorów do Elbląga, opóźnienia związane z modernizacją źródła ciepła w EPEC, nieskuteczną ich zdaniem politykę mieszkaniową i czynszową czy politykę związaną z gospodarką odpadami.
W odpowiedzi radni KO wychwalali prezydenta, czasem nawet żartobliwie, mówiąc o Michale Missanie jako „pierwszym tak wszędobylskim prezydencie” (to słowa radnej Ewy Horbaczewskiej). Doceniali jego kontakt z mieszkańcami, realizację miejskich inwestycji, wspominali też o problemach, których źródłem nie jest samorząd, a zewnętrzne instytucje jak Wody Polskie (w kwestii zbiornika retencyjnego, który dotąd nie powstał) czy Agencja Rozwoju Przemysłu, a w zasadzie jej spółka Operator ARP, odpowiedzialna za komercjalizację powierzchni biurowca na Wyspie Spichrzów, który jest wynajęty dotychczas w zaledwie 30 procentach.
Zarówno w głosowaniu nad wotum zaufania, jak i nad sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2025 rok, jak i nad absolutorium „za” zagłosowali wszyscy radni Koalicji Obywatelskiej (15 radnych). Przy wotum zaufania przeciw było 5 radnych PiS (Sebastian Czyżyk-Skoczyk, Paweł Kowszyński, Kamil Zdziech, Rafał Traks i Michał Rutkowski), 4 radnych wstrzymały się od głosu (Marek Pruszak, Jolanta Lisewska, Elżbieta Banasiewicz, Jolanta Janowska). Przy głosowaniu za sprawozdaniem wszyscy radni PiS (9 osób) wstrzymali się od głosu, a w kwestii absolutorium 8 radnych PiS się wstrzymało, przeciw był radny Michał Rutkowski. W sesji nie wziął udziału radny Piotr Opaczewski.
Zapytaliśmy radnego PiS Rafała Traksa, wiceprzewodniczącego RM, o to, co musiałoby się stać, żeby w przyszłym roku o tej porze zagłosował „za” absolutorium dla prezydenta? Czy to kwestia polityki?
- Wiele kwestii, które przedstawiamy jako radni i zgłaszają nam je mieszkańcy, musi być poprawionych. Nadal komunikacja miejska nie działa tak jak powinna, nadal zarządzanie kryzysowe, schrony i miejsca ukrycia są do poprawy. Wszystkie obszary wymienialiśmy na sesji – mówił Rafał Traks. – Taka jest rola opozycji, by konstruktywne rozwiązania przedstawiać i wyciągać wnioski. Jeśli prezydent będzie wnioski z tego wyciągał, to być może wynik głosowania z naszej strony się zmieni – stwierdził.
- Nie jestem zaskoczony takim rozkładem głosów i dyskusją. Po prostu przed niektórymi osobami w naszej radzie są stawiane wymogi polityczne i tak to wygląda. Jest mi tylko przykro, że źle się czasami mówi o pracy tych urzędników, których jednocześnie się chwali. Ja muszę mieć grubą skórę i ją mam, ale przykro jest słuchać wywodów politycznych, często półprawd i niedomówień – skomentował dyskusję nad absolutorium Michał Missan, pytany przez naszą redakcję.