W Elblągu szerzy się chuligaństwo

10
21.12.2006
Uwagę należałoby zwrócić na największą spelunkę, jaką jest bar „Tęcza” przy ul. 1 Maja. W barze tym każdego wieczoru zbierają się różnego rodzaju szumowiny i łobuzeria, informował Dziennik Bałtycki z 21 grudnia 1956 r.
Elbląg słynie, niestety, jako jedno z miast przodujących w kraju pod względem nadużywania alkoholu. O ile ta sytuacja w okresie letnim uległa znacznej poprawie, to obecnie znowu poważnie się zaostrzyła. Po każdej wypłacie na ulicach spotyka się wielu ludzi pijanych, wszczynających bójki i awantury, przeradzające się niekiedy w napady na bezbronnych ludzi. Niedawno np. zdarzył się wypadek zamordowania w gruzach starego miasta bezbronnego człowieka Franciszka M. w celu ograbienia go z pieniędzy. Uważam, że teraz po wypadkach bydgoskich i szczecińskich nasze władze terenowe powinny wzmocnić czujność. Likwidowanie szerzącego się chuligaństwa i pijaństwa – to nakaz chwili. Szczególną uwagę należałoby zwrócić na największą spelunkę, jaką jest bar „Tęcza” przy ul. 1 Maja. W barze tym każdego wieczoru zbierają się różnego rodzaju szumowiny i łobuzeria, tocząc pijackie dysputy, wywołując awantury. Pijani „politykierzy” żądni wrażeń i emocji dają upust różnym demagogicznym zachciankom i stają się pod wpływem alkoholu krzewicielami swoistego „demokratyzowania” naszego życia. Ponieważ bar „Tęcza” znajduje się w centrum naszego miasta i przechodzą obok niego tłumy ludzi, uważam za bardzo niebezpieczne pozostawienie go bez żadnej opieki ze strony milicji. A może trzeba by się zastanowić nad poważnym ograniczeniem sprzedaży napojów alkoholowych w tym barze? Może nawet nad jego likwidacją? Drugim podobnym siedliskiem zła i zgorszenia jest bar „Zacisze” przy ul. Kościuszki. Należy więc zwrócić baczną uwagę na te dwa zapalne punkty miasta. Bo o wypadek nie trudno.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Tat,tak - jeszcze do połowy lat siedemdziesiątych Elbląg mieścił się w pierwszej trójce miast w Polsce o największym stopniu przestępczości - chyba po Żyradowie i Wołominie. Ale później założono tu ZOMO na Strażniczej i nieco się uspokoiło.
metalowie z Z. (2006.12.21)

info

0  
  0
cytuje "uważam za bardzo niebezpieczne pozostawienie go bez żadnej opieki ze strony milicji." jakiej MILICJI ????? BUEHEHHE TO CHYBA JAKIŚ STARY ARTYKUŁ , ALBO OSOBA ZE ŚREDNIOWIECZA ;) hehe
ojoj (2006.12.21)

info

0  
  0
Ojoj tyś jest hoj naucz sie czytac a potem pisz
niki (2006.12.21)

info

0  
  0
w ktorym miejscu na Kosciuszki byl bar 'zacisze'?
lon (2006.12.21)

info

0  
  0
Kurcze, a jeszcze ostatnio zamknęli nam Bałtycką... W środku dnia, o 13, 15, zawsze zimą można było zejść z pasażu na momencik ciepła ze szkła zaczerpnąć. Ostatnie bastiony meliniarstwa się sypią... A ty ojoj zaczerpnij, ale wzroku. Pozdrowienia dla stajej szlachty :))
Brukief (2006.12.21)

info

0  
  0
Jeśli kos nie potrafi się zachować to powinien zostać "odseparowany". Nie potrafie zrozumieć ludzi, którzy w krzywdzie innych widzą przyjemność. Straszne!!! Proponuje coś z tym zrobić, bo pewnie za jakis czas zdarzy sie kolejny tragiczny wypadek.
kryniu (2006.12.21)

info

0  
  0
Jezeli nauka socjologii spolecznej nie zacznie odpowiednio dzialac w tym kierunku to stanie sie tylko dekoracja.
humanista (2006.12.21)

info

0  
  0
Odpowiedz dla Lona. Bar przy ul.Kościuszki jak ja go pamiętam to był zlokalizowany: jadąc obecnie od ul.Bema do pierwszego skrzyżowania z ul.Piechoty i wjazdem chyba na ul.Sienkiewicza, jest perwszy wieżowiec. To w tym miejscu stał ten bar. Jeżeli się mylę to proszę o sprostowanie, ale wiem że tam była jakaś knajpa.
Cimafiej (2006.12.22)

info

0  
  0
nie myslisz sie sienkiwiwcza rzadzi k... na caly elblag nasza chuliganka jest znana w kazdym gimnazjum sie nas boja rzadzimy jestesmy potega sila naszych piesci zacisnietychi twarda bania
(2006.12.30)

info

0  
  0
Te wyżej - mówiąc "rządzimy w Elblagu" - przejęzyczyłeś się o 100 %, gdyż miałeś na myśli rządzenie w osiedlowej piaskownicy ! Weż se dupku pomerdaj palcem w bucie i zacznij leczyć się na nogi, bo na głowę już zdecydowanie za późno !
zawsze grzeczny Józio. (2006.12.31)

info

0  
  0