A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
No Panie Jezus z wschodniego nie koniecznie Izraela, coś Pan panie w jakąś paranoję wpadłeś, jak zabrakło wyznawców jedynie słusznej opcji. A tak poza tym bez jajecznych nie da się nazywać obywatelami bo to pojęcie z czymś należy skojarzyć ale na pewno nie z socjalizmem i ubezwłasnowolnieniem. Skoro chcecie być bezkształtna szarą masą do ulepiania - wasz wybór. Ale nie straszcie tu nas, że to wybór ostatni i ostateczny. Nie ma ludzi niezastąpionych - a tym którym się tak wydaje pozostaje tylko psychiatra.
spokojnie będę jadł ogórki ze słoika
i znów bartek daje ciala wiemy jak miales w szkole jak ciebie dreczyli no coz w kazdej szkole tak jest ale teraz w erze internetu mozesz swoje zalosne teksty publikowac buehuehueuh chlopaku ogranij sie MILCZ nie glosowales to morda w piach i tyle nic wiecej tobie nie zostaje do powiedzenia widac blize tobie do sloniny niz nowaczyka ale zobacz co za wspaniale plakaty henio porozwieszal na niemal kazdej lampie lub kazdym slupie
net szerokopasmowy
aquapark i baseny
wiadukt na zatorze
parkingi wielopoziomowe
itp buehueuhue tyle lat siedzial na dupie i teraz zaczal obiecanki skladac i dobrze ze nowaczyk wygral
Hess: nie mam ambicji politycznych, brakuje mi charyzmy i odwagi żeby przekonywać ludzi do swojej wizji państwa. Poza tym nie potrafię ludziom w oczy kłamać, tak więc polityk ze mnie byłby żaden. Aborygenie, tyle wiosen masz na karku i ciągle jeszcze w Mikołaja wierzysz? W tym ustroju jednostka nie znaczy nic. Moja "bezjajeczność" to nie przejaw myślenia socjalistycznego ale świadomy wybór - nie uznaję porządku polityczno-ustrojowego w państwie polskim i odrzucam drogę którą ono podąża. Tak trudno Ci zrozumieć że ktoś może chcieć trzeciej drogi a nie tylko głosować na czarnych albo czerwonych?!
Bez jajeczny, to znaczy nie samorządowy. Tego jak widać skutecznie komuszki oduczyły społeczność lokalną. Stanie obok i kompletny brak oznak oceny realu z jednoczesną wielce żądaniowa postawą to jakże typowe zachowania produktów 60 lat indoktrynacji i prania mózgów.
Nooo to trochę źle Cię zrozumiałem. Do Twojej definicji "bezjajeczności" zdecydowanie nie przystaję, acz w 100% się z nią zgadzam. Co do postaw roszczeniowych to te akurat są mi całkowicie obce. Skoro w mojej ocenie nic ode mnie nie zależy to i ja nie chcę być od kogoś zależny. Jeżeli sam o siebie nie zadbam to nikt mi w tym nie pomoże. Tak więc mam gdzieś to co robią lokalne władze i Warszawka. Mój jeden głos niczego nie zmieni bo zawsze znajdzie się stado baranów skłonne pójść zagłosować za obiecaną manną z nieba.
Do ludzi którzy uważają, że nie można oceniać P. Prezydenta, bo się na niego nie głosowało/nie głosowało się wcale: bez względu na to czy się bierze udział w wyborach czy nie, pieniądze na urzędników idą równo z kieszeni każdego. "Głosowanie" jest jedynie formą wyboru tego do kogo one będą szły.
Głosujący spełnili swój demokratyczny obowiązek. Tylko czy wybierani kandydaci również wypełnili swój demokratycznych obowiązków? Bardzo wielu wyborców zagłosowało na GN z nadzieją, że zakończy czas komuchów. Dlaczego od 21 listopada do 5 grudnia nie powiedział otwarcie wyborcom o możliwości koalicji w RM z SLD i innych zamiarach? To by było uczciwe a wybory świadome. Czy wynik wyborów byłby taki sam? W tych wyborach swój demokratyczny obowiązek wypełnili tylko wyborcy. I nie idzie o to czy koalicja to dobra decyzja czy zła -to tylko przykład. Chodzi o zasady. O uczciwość obietnic wyborczych i wskazywanie prawdziwych zamiarów. Udział w wyborach jest powszechną akceptacją: kłamstw wyborczych, nie mówienia prawdy nie ujawniania zamiarów. To już standard tak powszechny, że nawet eksperci w dyskusjach mówią „ Ale tego nie możemy serio traktować bo to mówił w kampanii. ” Jedni nie poszli bo nie mogli inni bo nie akceptują takiego stanu rzeczy lub po prostu nie interesują się. Wszyscy mają prawo do wyrażania opinii i zachowań według uznania. To sie nazywa wolność. Za to ginęli ludzie w komunie. I niech debile nie narzucają światu swojego formatu. Czerwony
Do poprzednika. Pytanie w zasadzie naiwne. Czy przed wyborami mozna było powiedzieć kto wejdzie do rady i z kim bedzie można utworzyc koalicję? Temat nr dwa to czy koalicja z PISem była by lepsza i dlaczego. Temat nr trzy to jasno trzeba sobie wyjaśnić że to nie koalicja a porozumienie o współpracy i nie wiadomo na jak długo. Ważnąrzecza jest że do współpracy zaproszono ludzi ze wszystkich klubów. Przecież PO tak naprawdę samo mogło rzadzic. Kupienie jednego radnego to nie problem. Podejrzewam że co najmniej kilku wisiało by u klamki aby dostac sie do ekipy rządzącej. Więc bardzo dobrze że nowy Prezydent wybrał takie rozwiazanie. Zobaczymy czy adresaci tej oferty to znaczy przede wszystki SLD lojalnie będą współpracować. Jesli nie to bardzo szybko wymierzymy im sprawiedliwa kare.
Jak zwykle ludzie PO próbują odwrócić uwagę od tematu dyskusji a nawet kota ogonem. Skoro autor próbuje ukierunkować dyskusję na oczywisty brak programu Nowaczyka to będziemy mu zarzucać bzdury, że nie biorąc udziału w wyborach rzekomo nie ma prawa do oceny działań prezydenta? Ależ oczywiście, że ma, moje wy komuszki niebieskie, próbujące odbierać już niemal wszystkim prawo do wszystkiego. Wybory bowiem są nie tylko równe, bezpośrednie czy tajne, ale przede wszystkim WOLNE- co oznacza, że udział w nich nie jezt obowiązkowy. Jednak oceniać prezydenta ma prawo każdy, kogo jego działanie pośrednio lub bezpośrednio dotyczą lub dotykają. Jesli próbujecie wprowadzić tego typu głupie zasady, to mówiąc A powiedzmy i B i pójdźmy w następującym kierunku. Wybory powinny być imienne i każdy powinien otrzymać zaświadczenie z komisji czy głosował i na kogo. Jeśli głosowałeś na Nowaczyka nie masz prawa do protestu przy wszelkich podwyżkach które on ci zafunduje. Płać więcej za cenę ciepła, 2,40 zł za bilet ZKM itd. Ja głosowałem na Słoninę, mam zaświadczenie i mi przysłuje bilet za 2 zł, itd. I co? Zatkało kakało? Głupie? Ano, może i głiupie? Ale zarzucanie komuś że nie będąc uczestnikiem wyborów nie ma prawa do oceny choć ten prezydent go jednak "dotyka" jest tak samo głupie.