UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nooo to trochę źle Cię zrozumiałem. Do Twojej definicji "bezjajeczności" zdecydowanie nie przystaję, acz w 100% się z nią zgadzam. Co do postaw roszczeniowych to te akurat są mi całkowicie obce. Skoro w mojej ocenie nic ode mnie nie zależy to i ja nie chcę być od kogoś zależny. Jeżeli sam o siebie nie zadbam to nikt mi w tym nie pomoże. Tak więc mam gdzieś to co robią lokalne władze i Warszawka. Mój jeden głos niczego nie zmieni bo zawsze znajdzie się stado baranów skłonne pójść zagłosować za obiecaną manną z nieba.
JesusAlvaro