96
23.02.2026

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dobrze, że miasto pomaga i się nie miga
(2026.02.23)

info

6  
  9
Tylko laik nie rozumie że zmiana nazwy wiąże się z zobowiązaniami, a więc trzeba zwolnić by ponownie zatrudnić pod inną nazwą ! Tak było i tak jest od zawsze....
(2026.02.23)
A co z odlewnią ? - czy ona też ruszy?
Spustowy (2026.02.23)

info

5  
  5
Ta za najniższą krajowa do przyuczenia. W Elblągu nie szuka się pracy bo tu sami "Janusze Biznesu" chcą niewolnika za najniższą, do 3 city jest dobry dojazd. Pamiętajcie jak was zatrudnią za najniższą krajową nie będą was szanować lecz wami pomiatać. Pracodawca jak płaci uczciwa wypłatę to wie że ma do czynienia z fachowcem, go szanuje i dba by nie stracić. Nie bądźcie jak Jelenie
(2026.02.23)
Zwłaszcza można być zdalnym tokarzem albo pielęgniarką. Zresztą wydajność ich rośnie jak będą krócej pracować za zwiększone zarobki. Na tym polega rozwój społeczny. Każdy pracuje ile chce i dostaje ile potrzebuje. Prawdziwy komunizm udało się w końcu osiągnąć.
entuzjasta (2026.02.23)
Ci co zdemontowali odlewnię przejdą do historii. Po pierwsze zarząd GE Polska za uległość w stosunku do korporacji oraz zgodę na pomniejszenie Elbląga. Po drugie - związki zawodowe, które wtedy nie protestowały, lecz z w. w.zarządem umawiały się na wysokość odszkodowań. W ten sposób wyparował z Elbląga istotna część tego podmiotu gospodarczego. Organizowanie teraz akcji protestacyjnych w fabryce turbin to podzwonne. Trzeba było bronić w ten sposób odlewni. Ogłaszanie teraz wielkich akcji rekrutacyjnych jest teraz mocno spóźnione. Zwolniliście masę ludzi i nastawiliście Elbląg do siebie niechętnie. Teraz ani strajki ani zatrudnianie nie przykryje wcześniejszych decyzji tych którzy przyczynili się do pomniejszania miasta od roku 2015 czyli od kiedy GE przejęło w Elblągu zakłady Alstom
(2026.02.23)
Wszystko się zgadza, ale z tym dojazdem to chyba odwrotnie. Do Gdańska 40 minut, a do Tczewa 1 godz. :)
Drajwer (2026.02.23)
Sytuacja w elbląskim oddziale budzi uzasadniony sceptycyzm. Masowe zwolnienia w 2024 roku i nagła rekrutacja 120 osób w 2026 wyglądają na wyrachowaną „wymianę kadr”. Co znamienne, w ofertach nigdzie nie podano stawek, co tylko uwiarygadnia tezę o optymalizacji kosztów kosztem ludzi. Nowi pracownicy to dla korporacji „czysta karta” - bez nabytych przywilejów i z mniejszą siłą negocjacyjną. Brak jawnych wynagrodzeń pozwala zastąpić doświadczonych fachowców tańszą siłą roboczą, unikając niewygodnych porównań. To uderza w lokalny rynek: lojalność zostaje ukarana, a brak transparentności służy jedynie ukryciu faktu, że nowym prawdopodobnie oferuje się gorsze warunki. Skoro firma potrzebuje rąk do pracy, dlaczego nie przywraca sprawdzonych pracowników na uczciwych, jawnych zasadach?
Czysty przypadek (2026.02.23)
Był sobie na odlewni taki Pan zwany "pampers" baby 🤫 Ciekawostka bo na obróbce średniej przejęto ta ksywkę i jest następca i dumny posiadacz słynnej ksywki trochę większy "Pampers" dla dorosłych 🤭 Ludzi z grande planu coś nie widać ciekawe dlaczego? Czyżby takie niskie stawki dla nowych że ciężko zatrudnić fachowca, z koleii wstyd dać więcej niż mają zatrudnieni od x lat bo Ci ich zjedzą. Nie szanując ludzi z produkcji finansowo, nie będzie dobrze
Zatrudnimy nowych strajkujący (2026.02.23)
Pracodawca traci WIARYGODNOŚĆ a do takiej firmy uczciwy, szanujących się fachowiec nie przyjdzie. Oni chcą po najniższych kosztach. To jak przybory ze sklepu "za 5 zł" które są tak tanie że ich się nie szanuje bo kupi się nowe.
(2026.02.23)