W ostatni weekend wrocławianki pokonały we własnej hali Piotrcovię i w optymistycznych nastrojach przyjechały walczyć o kolejne punkty w Elblągu. Kibice Startu w przedmeczowych rozmowach zakładali wysoką wygraną naszej drużyny. Jak się później okazało akademiczki były bardzo niewygodnym, trudnym do pokonania rywalem. Przyjezdne imponowały zwrotnością, piłkę doskonale rozgrywała Grażyna Pietras i to wrocławianki przez większą część meczu były stroną przeważającą. Od początku spotkania na boisku trwała wymiana ciosów. Długo na każdą bramkę Startu odpowiadał AZS AWF. Przyjezdne odskoczyły gospodyniom po kwadransie gry. W ciągu czterech minut rzuciły cztery bramki nie tracąc żadnej i prowadziły 11-7. Start długo gonił rywala, aż w 27 min. po bramce Edyty Szymańskiej doprowadził do remisu 12-12. W ostatnich minutach pierwszej odsłony na gola Pietras odpowiedziała kolejny raz Szymańska, a w ostatniej akcji gości trafiła z prawego skrzydła Aleksandra Wynnyk i zespoły schodziły do szatni z wynikiem 14-13 dla Wrocławia.
Początek drugiej połowy należał zdecydowanie do akademiczek, które grały składniej i w 35 min. po bramce zdobytej przez Ewę Perek prowadziły 18-15. Start zaczął mozolnie odrabiać straty. Dobrze broniła Marta Miecznikowska, elblążanki spokojnie rozgrywały piłkę i dochodziły do „czystych” sytuacji rzutowych. Kwadrans przed końcem spotkania nasza drużyna odzyskała prowadzenie. Bramkę na 22-21 rzuciła Hanna Sądej wykorzystując „wrzutkę” Justyny Domnik. W końcowym fragmencie gry Start odskoczył rywalkom i prowadził w 56 min. 29-24. Przyjezdne co prawda grały ambitnie, jednak ich starania starczyły jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki do dwóch bramek. Ostatecznie nasza drużyna wygrała 31-29.
Start kontynuuje więc trwającą od miesiąca passę meczów bez porażki. Cieszy fakt, że nasza drużyna po raz kolejny pokazała charakter i choć długo męczyła się z rywalem, mogła się cieszyć ze zdobytych punktów. W kolejnym ligowym pojedynku, już w najbliższą sobotę elblążanki zagrają w Chorzowie z tamtejszym Ruchem.
Zobacz wyniki i
tabelę PGNiG Superligi. Powiedzieli po meczu:
Grzegorz Gościński- Cieszy fakt, że znowu wygrywamy, ale te nerwowe końcówki nie są nam potrzebne. Już w szatni przestrzegałem, że czeka nas bardzo trudny mecz. Ciężko pracujemy na treningach, chcę zrobić wszystko, by zespół był przygotowany najlepiej jak się da od strony fizycznej, a z czasem będziemy sobie układali wszystkie rzeczy, jeśli chodzi o grę.
Monika Pełka-Fedak- Spodziewałam się ciężkiego meczu. Odkąd przyszedł trener bardzo ciężko trenujemy, jesteśmy mocne biegowo, wiadomo musi być jakaś baza, by móc myśleć o grze. Wrocław jest w najlepszej formie w tym sezonie i to, że wygrał z Piotrcovią nie było przypadkiem. My czujemy się bardzo silne jako zespół, rośnie jego wartość. Na boisku każda zawodniczka, daje z siebie wszystko, w odpowiednim momencie coś wnosi. Jako zespół jesteśmy coraz lepsze.
Start: Miecznikowska, Kordunowska - Szott, Pełka-Fedak 5, Sądej 4, Dolegało 3, Wolska 3, Domnik 5, Strzałkowska 5, Szymańska 5, Wasak 1 .
AZS AWF: Olejnik, Słota - Wójt 1, Perek 4, Żakowska 1, Olfans 1, Pietras 8, Skalska, Wiertelak 3, Łukasik 1, Rupp, Król 2, Antoszewska 3, Wynnyk 5.