Koczowali pod oknami mieszkańców

60
30.11.2020
Koczowali pod oknami mieszkańców
(fot. Anna Dembińska)
Grunwaldzka 7, centrum miasta. Przy budynku, w którym do niedawna mieścił się duży sklep, swoją „metę” urządzili bezdomni. - To trwa już półtora roku, wielokrotnie wzywaliśmy policję i Straż Miejską, bo oni urządzają tu imprezę za imprezą. Nikt nam nie chce pomóc – żalili się nam okoliczni mieszkańcy. Po interwencji naszej redakcji koczowisko wreszcie zniknęło...

Troje bezdomnych zamieszkało w wąskim przejściu między budynkiem byłego marketu a budynkiem wspólnoty mieszkaniowej. Przed deszczem chronił ich daszek przy budynku, zorganizowali sobie materace, fotele, stół, a na płocie zawiesili koc, by nie było ich widać z chodnika. I mocno dali się we znaki okolicznym mieszkańcom, szczególnie z sąsiedniego budynku przy al. Grunwaldzkiej 25.

- Mam okna akurat od tej strony. Ci ludzie często zapraszali swoich znajomych, organizują imprezy, są głośni, wulgarni, awanturują się także w nocy. Wielokrotnie wzywałam policję i Straż Miejską. Czasami przyjeżdżali, czasami nie. Jak przyjechali, to pogadali z bezdomnymi i odjeżdżali. Ostatnio słyszałam, jak radzili tym ludziom, by znaleźli sobie inne miejsce na zimę i by nie rozpalali tu ogniska – opowiada pani Dorota, jedna z mieszkanek sąsiedniego budynku. - To już trwa półtora roku. Przed ostatnią zimą się zmrowili. Mówili nawet ostatnio, że ostatnią zimę jakoś przetrwali, to i tę dadzą radę przetrwać. Wszystkie służby wiedzą, że oni tu są i na to po cichu przyzwalają.

- Do tych ludzi przychodzą różni znajomi, tutaj kręci się o wiele więcej osób. To jedna wielka imprezownia – dodaje pan Daniel, kolejny mieszkaniec sąsiedniej wspólnoty. - A sytuacja pogorszyła się, gdy ktoś przestawił płot i teraz wejście do tego miejsca jest tylko z jednej strony. Poczuli się wtedy już jak u siebie.

W sprawie koczowiska bezdomnych u różnego rodzaju służb interweniował w imieniu mieszkańców zarządca sąsiedniej wspólnoty. Bezskutecznie.

- Wiem, i mieszkańcy budynku przy al. Grunwaldzkiej 25 też wiedzą, że bezdomni to też ludzie, ale wygląda na to, że mają większe prawa i są bardziej chronieni niż okoliczni mieszkańcy. Walimy głową w mur, nie ma żadnego działania ze strony żadnej ze służb lub instytucji, żeby tę sytuację zmienić – pisała do nas w imieniu mieszkańców Jolanta Kuśmierz, zarządca nieruchomości przy al. Grunwaldzkiej 25.
   Pomogła dopiero interwencja naszej redakcji. W środę byliśmy na miejscu, a po naszych pytaniach do Straży Miejskiej, Urzędu Miejskiego i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w piątek koczowisko bezdomnych zniknęło... 

Koczowali pod oknami mieszkańców
Mieszkańcy twierdzą, że przez półtora roku prosili o pomoc w sprawie bezdomnych koczujących między tymi budynkami (fot. Anna Dembińska)

- Straż Miejska w Elblągu od września br. podjęła łącznie sześć interwencji w sprawie przebywania osób bezdomnych na zapleczu budynku przy al. Grunwaldzkiej 7. Osobom tym każdorazowo oferowano pomoc, w tym również przez pracowników MOPS. Informowano również przebywające tam osoby o potrzebie skorzystania z noclegowni bądź ogrzewalni, gdzie także można otrzymać niezbędne wsparcie. Podczas każdej interwencji bezdomni zdecydowanie odmawiali pomocy – informuje w imieniu miejskich służb Łukasz Mierzejewski z biura prasowego Urzędu Miejskiego. - Ponieważ skargi mieszkańców dotyczyły koczowania osób na zapleczu budynku oraz spożywania przez nie alkoholu, każdorazowo osoby te zostały pouczone pod kątem zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych. W związku z tym, że kolejne interwencje nie przynosiły rezultatu Straż Miejska ustaliła właściciela terenu, który został poinformowany o konieczności uprzątnięcia terenu. W dniu dzisiejszym (odpowiedzi otrzymaliśmy w miniony czwartek – red.,) ponownie skontaktowano się właścicielem terenu, informując go o konieczności pilnego uprzątnięcia terenu i zabezpieczenia go przed dostępem osób trzecich. Właściciel terenu deklaruje jego szybkie uprzątnięcie. W przypadku gdy właściciel terenu nie podejmie działań teren zostanie uprzątnięty przez służby miejskie (właściciel terenu może zostać następnie obciążony kosztami tej usługi). Jednocześnie udało się dotrzeć do krewnej jednej z bezdomnych osób, która także deklaruje pomoc koczującym przy al. Grunwaldzkiej 7 – dodaje urzędnik.

- Jedna z bezdomnych osób nie pochodzi z naszego miasta, powiadomiliśmy pomoc społeczną z jej miejscowości. Okazało się też, że druga z tych osób ma rodzinę w powiecie elbląskim, która zaproponowała, by bezdomni przenieśli się do pustego obecnie gospodarstwa i w zamian za opiekę nad tym miejscem, będą mogły tam mieszkać – dodaje Mirosława Marjańska, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

W piątek bezdomni zmienili miejsce pobytu, teren przy Grunwaldzkiej 7 został uprzątnięty. Ma być też zabezpieczony przed dostępem postronnych osób.

 

Jak wygląda pomoc bezdomnych w chłodne dni? Sprawdź tutaj.

RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
No i widać jak pracuje straż miejska, 7 interwencji i nic lepiej siedzieć na w innej i nic nie robić, dawno powinni zlikwidować straż której niepotrzebnie płacimy z naszych podatków a efektów brak.
(2020.11.30)

info

118  
  7
Elbląska Policja pracuje tylko dla swoich kolesi i tylko po znajomości. Niestety ich służba nie działa dla dobra społeczeństwa.
(2020.11.30)

info

71  
  12
Straż Miejsko-wiejska ----Oni umieją tylko blokady na koła zakładać, (ALE TYLKO NA STARÓWCE)!. Straż Miejsko-wiejska-potrafi żulików w "wielkomiejskich"parkach skasować nieściągalnymi mandatami ! Ich interwencje proszą się o pomstę do nieba! Mieli być służbą odciążającą policję, a zajmują się wypisywaniem mandatów bezdomnym i jeszcze innym (nieściągalnym "elementom "tego zapyziałego miastka jakim jest ELBLĄŻKOWO od 20-tu kilku lat.
(2020.11.30)
ja chyba też do Was przyjdę, nikt mi nie chce pomóc, odbijam się od ścian naprawdę nie wiem po co funkcjonują URZĘDY w tym mieście jednak można było znaleźć rozwianie
(2020.11.30)

info

28  
  1
Było pogotowie socjalne, w którym mieściła się noclegownia dla bezdomnych???
(2020.11.30)
Kolejne miejsce gdzie urzędują bezdomni to budynek który grozi zawaleniem na ul wapienej naprzeciwko bursy na ogrodzonym terenie. Budynek ten przylega do murów muzeum. Hałas jaki niesie się z tamtad trudno nie usłyszeć no ale służby porządkowe nie widzą problemu bo straż miejska ma to gdzieś a policja woli nękać osoby które chodzą na protesty w obronie swoich praw
Jamaleg (2020.11.30)
Wszystko na śmieci spalić te graty i po problemie
(2020.11.30)

info

11  
  2
Budę z psem postawić. I po imprezie
(2020.11.30)
Przeciez Elbląg to jedna wielka menelownia z dzikusami z okolicznych wsi, wiec bezdomny pod oknem mi różnicy nie robi XD
Gosc7373 (2020.11.30)
Romantyczny zakątek. ..
ASWYMIATA (2020.11.30)

info

14  
  1