A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
z tej dyrektorki to dziadowski dyrektor i jeszcze goszy POseł.
Upsss... coś dużo tych medialnych newsów ostatnio o tym szpitalu i Twierdzy pani Gelert. Czyżby pojawiły się siły polityczne zdeterminowane odwołać tą Panią? Czyżby w latach ubiegłych nic się nie działo w tym szpitalu, coby skutkowało kalectwem lub śmiercią pacjenta? Oczywiście, że się działo i będzie się działo. To taka specyfika wykonywania zawodu. Problem pojawia się z chwilą pojawienia się tzw. zmowy milczenia personelu medycznego! Nieprawdaż?
Idziesz do lekarza pomocy nie otrzymujesz, idziesz do szpitala umierasz, wzywasz policję giniesz... Elbląg promocja pełną uśmiechniętą mordą
Komuś zależy na politycznej wymianie władzy bo tego typu interwencje były zawsze. Nie ma miejsca i pieniędzy na przyjmowanie z każdą dolegliwością. Czy myślicie że jak odejdzie Gielert, Sosnowski czy Gawryluk czy jak mu tam to inni bedą lepsi ? Tu problem jest odwieczny, brak empatii zawsze był a zmuszanie do pracy na kilku odcinkach jednocześnie doprowadza do tragedii.
Lekarz z Ukrainy świetnie wykształcony na jednej z renomowanych uczelni medycznych (np. Kijów, Lwów) jest gorszy od absolwenta Akademii Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych - uczelni bez kadry, bez prosektorium - tylko dlatego, że nie włada biegle językiem polskim? Absurd. Spora liczba rodaków leczy się u jakichś azjatyckich, afrykańskich, rosyjskich "kręgarzy" i innych znachorów, którzy po polsku tylko potrafią liczyć pieniądze. Uznaje się, że oni nie muszą rozmawiać po polsku, bo wszystko wiedzą na podstawie wyglądu pacjenta. Żaden weterynarz (poza doktorem Dolittle) nie rozmawia ze swoim pacjentem, a potrafi wyleczyć skutecznie.
Pani Gelert powinna się zdecydować. Albo być w Elblągu i pilnować szpitala, albo lansować się w Sejmie.
Przychodnia z ul. Orzeszkowej. Tydzień po operacji zaćmy poszedłem po zwolnienie. Pan Sowicki powiedział, że nie wypisze zwolnienia, ponieważ nadaję się do pracy. Na nic zdały się moje tłumaczenia, że jeżdżę samochodem, dźwigam paczki do 20 kg. Nic nie pomogło. Musiałem udać się do innego lekarza. Żadna skarga do Izby Lekarskiej nic nie dała. Jeszcze mnie zrugali, że chciałem naciągnąć uczciwego lekarza i "uzyskać korzyść"
Jak odejdzie GIELERT jak piszesz to na pewno będzie lepiej, czas na emeryturę najwyższy.
jeśli powtarza się ciągle tylko jedno nazwisko lekarza z sor to wypadałoby odsunąć od pracy do czasu wyjaśnienia spraw, a jako pacjent mam prawo poznać nazwisko tego lekarza, tak aby uniknąć podobnej sytuacji i braku kompetencji,