UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Lekarz z Ukrainy świetnie wykształcony na jednej z renomowanych uczelni medycznych (np. Kijów, Lwów) jest gorszy od absolwenta Akademii Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych - uczelni bez kadry, bez prosektorium - tylko dlatego, że nie włada biegle językiem polskim? Absurd. Spora liczba rodaków leczy się u jakichś azjatyckich, afrykańskich, rosyjskich "kręgarzy" i innych znachorów, którzy po polsku tylko potrafią liczyć pieniądze. Uznaje się, że oni nie muszą rozmawiać po polsku, bo wszystko wiedzą na podstawie wyglądu pacjenta. Żaden weterynarz (poza doktorem Dolittle) nie rozmawia ze swoim pacjentem, a potrafi wyleczyć skutecznie.
andgoral