A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@................... - Polacy twierdzą że rząd powinien się zająć rozliczeniem pislamistów, rozwiązaniem konkordatu, i zaprzestania wypłat 13 14 15 emerytur. Oczekują inwestycji które będą rozwijały kraj a nie rozdawnictwa. Polacy chcą zwrotów dotacji dla lipnych pisowskich i watykańskich fundacji.
I tak w Elblągu jest od zawsze czekają na zakończenie inwestycji która nie wiadomo kiedy wystartuje: takich przykładów jest wiele a bałagan jest od lat nierozwiązany dla służb i władz. Czego się boicie roboty. czy ustawienia do pionu tych którzy łamią przepisy
@nnnnn - Inflacja w pierwszym półroczu 2,7%. Za pisu 20%. Ceny gazu za pisu do góry o 300 %....
Mam pytanie, gdzie można parkować i jeździć po "Starym Mieście" w Polsce?????
Jesteśmy chyba jednym z niewielu miast gdzie można jeździć po "starym" i jeszcze narzekamy!!!!
Wystarczy zaparkować poza granicą starego miasta i przejść na nogach 200 m. No, ale wygodnictwo i lenistwo bierze górę.. a najlepiej wjechać do samego lokalu..
Całkowity zakaz poruszania się na starówce, jedynie zezwolić mojej firmie i po kłopocie.
Nie ma co tu się rozpisywać, Prezydent i ludzie z Zarządu Dróg wiedzą lepiej co nam potrzeba na Starówce. Osobie piszącej, że po Elblągu tylko pieszo, komunikacją lub rowerem gratuluję pomysłu z którym warto startować w wyborach do Rady Miejskiej.
Chyba nie wie, że Elbląg to Miasto Emerytów i nie chodził z pelnymi siatami z zakupów do domu w odległych dzielnicach,
Krótki spacer jest dobry dla zdrowia. Wprowadzić zakaz wjazdu na Stare Miasto za wyjątkiem mieszkańców, służb, dostawców. Przy starówce są dwa duże płatne parkingi.
Spokojnie rozwiązuję problem zakaz ruchu wszelkich pojazdów oprócz lektyk dla czarno-sukienkowych samochody parkować w Milejewie za remizą
Znam takie osoby, które mając do sklepu kilkaset metrów, muszą tam dojechać samochodem (i nie mają 15-osobowych rodzin i zakupów o wadze 40 kg). Jakoś tak się dziwnie składa, że kręgosłup mają do wymiany. Co drugi chyba kierowca jest otyły lub z nadwagą, bo po iluś latach nieustannego korzystania z auta w każdej sytuacji życiowej człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie życia bez niego. I wiecie co? To nie jest wolność, jak to mówią kierowcy. To jest niewolnictwo. Rozumiem, że auto było kiedyś wyznacznikiem statusu, można się było z nim obnosić (choć to ciągnęło burakiem), ale teraz?