Ojciec odpowie za wypadek, w którym zginęła córka

42
14.03.2018
Ojciec odpowie za wypadek, w którym zginęła córka
Do tragicznego wypadku doszło 17 października ub.r. w Karczowiskach (fot. MS, arch. portEl)
Kara do ośmiu lat więzienia grozi mężczyźnie, który w październiku 2017 r. na drodze krajowej nr 22 w Karczowiskach spowodował wypadek śmiertelny. Na miejscu zginęła jego 17-letnia córka, a druga, starsza została ciężko ranna. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do elbląskiego sądu.
Do wypadku doszło na drodze krajowej 22, na wysokości Karczowisk. 45-letni kierowca volkswagena passata na łuku drogi zdecydował się na manewr wyprzedzania, w trakcie którego stracił panowanie nad pojazdem. Ratując się przed uderzeniem w barierki energochłonne gwałtownie skręcił w prawo, wypadł z drogi i uderzył bokiem w drzewo.
   Z 45-latkiem jechały jego dwie córki w wieku 17 i 25 lat. 17-latka siedząca z przodu zginęła na miejscu. Kierowca volkswagena oraz 25-letnia pasażerka w stanie ciężkim zostali zabrani do szpitala, kobieta była nieprzytomna. Później okazało się, że w szpitalu spędzi długie miesiące. W śpiączce. Młoda kobieta wymaga kosztownej i długiej rehabilitacji, na pomoc ruszyły różne środowiska, organizując koncerty charytatywne i mecze.
   Sprawę wypadku badała Prokuratura Rejonowa w Elblągu, która 7 marca skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kierowcy vw passata. Będzie on odpowiadał z art. 177 par. 2 kodeksu karnego, czyli za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
   - Dysponujemy opinią biegłego z zakresu ruchu drogowego, który stwierdził, że przyczyną wypadku była przekroczona prędkość  oraz wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym - informuje Jarosław Żelazek, prokurator rejonowy w Elblągu. - Rozumiemy, że ta rodzina przeżyła traumę, ale przepisy nie pozwoliły nam na inne zakończenie tego postępowania. Ostatecznego rozstrzygnięcia dokona sąd.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jednym słowem jakby nie patrzec TRAGEDIA, DRAMAT
(2018.03.14)

info

45  
  1
Chłop totalnie załamany, wyraźnie upadł na zdrowiu, życie go już ukarało stratą córki i ciężkim uszczerbkiem drugiej a te hieny żądają "krwi"
(2018.03.14)
Takie jest prawo a nie hieny
parampatralala (2018.03.14)
Jadąc droga 22 widz zawsze drzewo tragedii gdzie zginęła młoda osoba. Tam zaw wsze pala sie znicze -niech to miejsce będzie ostrzeżeniem dla zwolenników szybkiej jazdy i nie przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego, które sa wytycznymi dla kierowców a nie dla policji.
uczestnikdrogi (2018.03.14)

info

33  
  4
Uważam,ze ojciec ponosi już wystarczająca karę za to co się stało. Do końca życia będzie nosił brzemię. Zamiar zająć się istotnymi sprawami to grzebienie w sprawach które powinny zostać już dawno zamknięte!
Gościówa (2018.03.14)

info

23  
  31
cały K. K i K. P. K jest do wymiany, a politycy nic nie robią w tym kierunku. .. jedynie swoich na stołeczki. .prezesów sądu wymieniają. .. a co to da? Nic, bo trzeba zmienić prawo nie ludzi, by w takim jak ten wypadku, nie obciążać dodatkowo ludzi już mocno "ukaranych"
Qba (2018.03.14)

info

10  
  15
Szkoda tego człowieka i jego rodziny:(
campion (2018.03.14)
Jest winny spowodowania wypadku i kropka. W mysl powyzszej logiki nie powinien ponosic kary takze gdyby zginal ktos dla niego obcy. Ciekawe jak wowczas wygladalyby komentarze. Zginela corka i to jest dramat ruinujacy zycie. Zadna kara nie bedzie dla niego dotkliwsza ale musi byc.
Blurp blurp (2018.03.14)

info

43  
  9
co za chore prawo człowiek pochował córkę druga jest w nieciekawym stanie krzyż będzie dźwigał do końca życia to jeszcze człowieka będą dobijać wyrokami i sprawami sądowymi
(2018.03.14)
życie tego człowieka też się już zakończyło i po co ten sąd. i tak prędzej czy póżniej skończy na gałęzi. w mojej rodzinie było tak samo parę lat temu.
(2018.03.14)