Poszukiwanie głębi w prostocie

13
13.04.2012
Poszukiwanie głębi w prostocie
Karolina Zdunek (fot. WS)
Oszczędność formy, iluzja, wędrówka „w głąb” płótna. Elementy te charakteryzują wystawę malarstwa Karoliny Zdunek, którą można podziwiać w Centrum Sztuki Galeria EL. Zobacz fotoreportaż z wernisażu.
– Wystawa ta ogromnie mnie cieszy, niejako z dwóch powodów – mówił na wstępie Jarosław Denisiuk, dyrektor Galerii EL. – Po pierwsze zawsze staramy się wprowadzać w to wnętrze sztukę, która wchodzi z nim w pewną interakcję, jest to relacja, na której nam szczególnie zależy. Te prace doskonale się tutaj odnajdują. Poza tym mamy do czynienia z czymś, co jest nową kategorią obrazu. Podstawą powstania tych prac jest idealny wykres perspektywy, to „wykorzenienie” ich z takiego sposobu myślenia, że obraz musi być odbiciem rzeczywistości.
   Karolina Zdunek (1978 r.) pochodzi z Kielc, ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, uzyskując dyplom z wyróżnieniem w pracowni prof. Krzysztofa Wachowiaka, uzupełniony o aneks z malarstwa ściennego w pracowni prof. Edwarda Tarkowskiego. Związana z warszawską galerią lokal_30.
   – Każdy obraz ma swoją historię, inspiracje są różne, np. blokowisko, tematy miasta, rzut pracowni z góry, generalnie wyobraźnia – wyjaśnia autorka. – Dosyć wcześnie zaczęłam uprawiać takie geometryczne i oszczędne w środkach malarstwo, było to mniej więcej na trzecim roku studiów. Wyszłam od architektury miasta, a potem było coraz oszczędniej. Później zaczęły powstawać obrazy inspirowane samymi pojęciami, np. próba przedstawienia samej przestrzeni za pomocą perspektywy, geometrii.
   Prace Karoliny Zdunek wystawiono w elbląskiej galerii po raz pierwszy.
   – Pierwszy raz zobaczyłam obrazy Karoliny w internecie i pomyślałam, że to naprawdę dobre malarstwo, zapamiętałam to nazwisko – opowiada kurator wystawy, Karina Dzieweczyńska z Centrum Sztuki Galeria EL. – W styczniu zaistniała możliwość zmiany naszego programu wystawienniczego. Wtedy też zaproponowałam malarstwo Karoliny Zdunek. Wiedzieliśmy, że są to ogromne płótna i przy organizacji wystawy okazało się, że możemy wybrać tylko piętnaście spośród mniej więcej trzydziestu, co było trudnym zadaniem, bo wszystkie były świetne. Starałam się ukazać różne etapy twórczości artystki, od roku 2005 do roku 2011.
   Przy okazji wystawy zaprezentował się także Elbląski Oddział Abstrakcyjny.
   – Jesteśmy grupą zrzeszającą młodzież. Organizujemy się w celu zrobienia czegoś kreatywnego, odrobiny szaleństwa. Wcześniej działało to jako grupa wyłącznie flash-mob’owa, teraz zajmujemy się wieloma rzeczami. Pierwszy raz zaczęliśmy współpracę z Galerią, jak coś się będzie działo to najprawdopodobniej pojawimy się – mówili Matylda i Jarek z EOA.
   [fotoc]
   Oglądający wystawę uważnie przypatrywali się dziełom Karoliny Zdunek.
   – Jestem pozytywnie zaskoczona wystawą, nie znałam wcześniej dzieł artystki – dodaje Aleksandra Matulewicz, artystka, nauczycielka z Liceum Plastycznego w Gronowie Górnym. – Zaskoczyły mnie formaty prac, ale także prostota tych obrazów, jeżeli chodzi o sposób położenia farby, sposób zostawiania plam w sposób ogólny, „wyczyszczony”. Podobają mi się te architektoniczne zestawienia, wystarczy parę pasów i widzimy bardzo głęboką przestrzeń. Także tematycznie wystawa mi się podoba, zwłaszcza te miejskie elementy.
   Wystawa potrwa do 13 maja.
   
Marta Wiloch

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dawno nie widziałem w Galerii EL tak ciekawych obrazów. Imponują monumentalną prostotą i uporządkowaniem. Nawet samą swoją skalą robią w tym wnętrzu fantastyczne wrażenie. Warto zobaczyć "na żywo".
Łukasz23 (2012.04.13)

info

0  
  0
przesadzasz :) takie sobie, nie urywa dups. k. a. aaa
(2012.04.13)

info

0  
  0
Ale mówisz o płótnach w galerii czy o miniaturkach na ekranie komputera? Moim zdaniem, to jest taki typ prac (z zachowaniem proporcji) jak np. Rothko - niby tylko paski i prostokąty, ale jak stoisz przed taką wielką "ścianą", to naprawdę czujesz jej siłę. Wyobraź sobie np. obraz ze zdjęcia nr 9 przeniesiony na boczną ścianę 10-piętrowego bloku, zamiast typowego łososiowego kolorku elewacji. Właśnie to jest w tych obrazach dobre - to nie są landszafciki z jeleniem, jakie się wiesza u babci nad kominkiem.
Łukasz23 (2012.04.13)

info

0  
  0
Łukasz23,widzę że trwasz w zamiarze szerzenia wiedzy, umiejętności oceny i sposobu rozumienia sztuki wśród elblążan. Niestety wczorajszy wieczór kulturalny w Galerii EL przegrał w przedbiegach z 2270-ym odcinkiem Klanu na dwójce, tudzież 73-im odcinkiem Julii na TVNie. Szkoda. Zastanawiam się jak WIELKA sztuka musiałaby zawitać do Elbląga, żeby ludzie wyszli z domów? Może Bajm z Beatą Kozidrak? Może Maryla Rodowicz? Moim zdaniem gdyby Abakanowicz przyjechała do Elbląga niewiele osób przyszłoby na spotkanie a jeszcze mniej potrafiłoby powiedzieć co ma z Elblągiem wspólnego. Ale że Ewa Farna była na ostatnich Dniach Elbląga to wiedzą tłumy. Czy dzisiejsza sztuka sprowadza się do koncertu gwiazdy Radia ZetEsRm czy innego?
~Wiolka (2012.04.13)

info

0  
  0
@Wiolka: Dobrze wiem, że z podejściem "wszechwiedzącego edukatora" na pewno bym nikogo do sztuki nie zachęcił; -) Nawet nie uważam, że na każdy wernisaż w Galerii powinno obowiązkowo przychodzić 120 tysięcy elblążan. Ale jednak ci, którzy w ogóle klikają na wiadomości "okołokulturalne" powinni od czasu do czasu zaryzykować i przyjść - choćby właśnie na taki darmowy wernisaż. Wiadomo - inaczej ogląda się film w kinie niż na niewielkim ekranie komputera. Podobnie jest z obrazami - zwłaszcza w takim formacie.
Łukasz23 (2012.04.13)

info

0  
  0
Marta przepraszam za niepunktualność ale po prostu zaspałem
(2012.04.13)

info

0  
  0
miłosnikom sztuki wydaje się, ze trzeba chodzic i zerkac na prace w realu ale niech wiedza, ze w miare obyci kulutralnie ludziska czasem nie maja ochoty iść gdziekolwiek bo im dupska przywarły do siedzień :) Nie jestem ignorantem mentalnym ale fizycznym :) Jesli to kochacie to róbice dalej. Nikt wam nie broni. ludzie przyjda jak zechca. nie oceniaj ich bo moze nie maja ochoty. wola coś innego wlasnie wojne na jadaczki albo inny serial. jesli ci zle to zamknij galerie i bedziesz mial spokój :) kwestia gustu.
(2012.04.13)

info

0  
  0
Jako fan aktualnej wystawy powiem tylko, że nie TRZEBA na nią iść, ale WARTO na nią iść. W sumie to dotyczy obcowania ze sztuką w ogóle.
Łukasz23 (2012.04.13)

info

0  
  0
ja obcuje poprzez masturbacje
(2012.04.13)

info

0  
  0
Łukasz23,to jak zachęcić elblążan do wizyty w takich miejscach jak Galeria EL? Ciągle tylko czytam komentarze, że nic się w Elblągu nie dzieje poza Dniami Elbląga i Sylwestrem. I zadaje sobie pytanie. Jakiej imprezy Elbląg potrzebuje, żeby ludzie byli zadowoleni? Może Igrzysk Olimpijskich? Weźmy np takich ludzi "w miarę obytych kulturalnie", którym czasami nie chce się dupska ruszyć z krzesła. Jaka impreza kulturalna ma szansę ich wyciągnąć z domu? Biorąc pod uwagę fakt bezrobocia, na pewno bezpłatna. Wernisaż pasuje jak ulał. Na jakiej imprezie dają jeszcze darmowy alkohol? Wernisaż jest jednym z niewielu przykładów. Cóż więcej potrzeba? Może telebim z ulubionym serialem? Jeszcze brak młodych "obytych kulturalnie" mnie nie dziwi, mają kontakt ze sztuką np. w Bollywood. Ale ci trochę starsi? Może kupują wino w Biedronce i oglądają teatr telewizji? Jak myślisz?
~Wiolka (2012.04.13)

info

0  
  0