A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@okoniowaty - Być może masz rację, na razie tak załóżmy, chociaż mówisz o najmniej wykwalifikowanych pracownikach, więc cóż proponujesz: a/zabrać wszystkie zasiłki i socjale, b/podwyższyć płacę minimalną? I jedno, i drugie to błędne koło.
Dzięki PO
Dajcie pragon !!
Oczywiście cenzor potfuskanych w akcji. Żeby tylko nie przedarła się prawda do ludu...
Szukam zakładu pracy w Elblągu. Zakład po zakładzie likwiduja. Sklepy też upadają bo elblazanie robią się biedni.
@okoniowaty - A teraz zastanówmy się, kto jest winny: ludzie, którzy tak kombinują, żeby godnie żyć, czy państwo, które zmusza ludzi do takiego kombinowania, żeby mogli godnie żyć? Dziś zarabiasz 3500 zł netto, wydajesz 2700 za wynajem mieszkania i media i modlisz się o przetrwanie za 800 zł, mając standard życia jak pies w schronisku. Chyba że zaczniesz kombinować…
No ale jak mają być nowe miejsca pracy gdy ludzie w wieku emerytalnym idą na emeryturę i po miesiącu wracają do pracy. Tak to wygląda w państwowych urzędach w szkołach. O pracy na państwowych posadach można pomarzyć. Ale władze miejskie na to pozwalają.
"pisiowaci uczciwi inaczej oddajcie to co zajumaliście"
"w ZBK dobrze się pupsie pasie"
W Elblągu jest mało konkretnych zakładów pracy, tylko markety, sieciówki albo stolarnie. W naszym mieście żeby mieć pracę to trzeba mieć super znajomości, grupę inwalidzką, albo mieć status studenta i też nie zapomnijmy, że w większości ofert jest umowa zlecenie, a nie każdy chce pracować na zlecenie. Większość miejsc pracy jest zajetych przez emerytów, w państwówkach większości miejsc zajęta przez rodzinę i znajomych - to są realia w Elblągu. W up powiedziałam, że interesuje mnie cokolwiek nawet może być staż i co usłyszałam, że muszę uzbroić się w cierpliwość, bo pierwszeństwo mają Ci co są dłużej zarejestrowani, mało tego nawet nie mam prawa do zasiłku. Więc czyja to wina, że jest bezrobocie? Niby praca jest - ale gdzie kolwiek ciężko się dostać, pracodawcy też mają swoje wymagania i najczęściej sami nie wiedzą kogo szukają.