Komitet obchodu Dnia Nauczyciela powołano w Elblągu

9
11.11.2010
Ostatnio w Elblągu odbyło się zebranie aktywu Miejskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu, na którym powołano Miejski Komitet Obchodu Dnia Nauczyciela - czytamy w Głosie Elbląga z 11 listopada 1960 roku.
Na pierwszym swym posiedzeniu komitet opracował program obchodu Dnia Nauczyciela. Przewiduje się zorganizowanie w sali kina "Zamech" miejskiej akademii. Komitet Miejski PZPR urządzi spotkanie aktywu partyjnego z nauczycielstwem. Niezależnie od tego komitety nauczycielskie wszystkich szkół ustalą własne programy obchodu Dnia Nauczyciela.
   
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Czy zgodne z prawem jest pobieranie oplat od uczni na tzw. "KOMITET RODZICIELSKI " ?Od lat z tych pieniedzy uzbieranych korzystają WYLĄCZNIE nauczyciele :a to na kawusie, a to na ciastka, itp. A dzieciakom gó. .. no.
BĄDZMY SPRAWIEDLIWI (2010.11.11)

info

0  
  0
Jakie kawusie i jakie ciastka??? Tak zwany KOMITET RODZICIELSKI już dłuższego czasu zowie się RADĄ RODZICÓW (więc Twoja wiedza na ten temat jest chyba nieco przestarzała), a kasa zbierana dobrowolnie jest przynajmniej u mnie w szkole przeznaczana wyłącznie na potrzeby młodzieży. Nauczyciele jak i pozostali pracownicy szkoły sami sobie kupują kawusie i ciasteczka :)
Lekko zdegustowana (2010.11.11)

info

1  
  0
Dajcie jakieś nazwiska z tamtego komitetu
(2010.11.12)

info

0  
  0
do bądzmy sprawiedliwi. jak chcesz to wypij tą kawusie, zjedz te ciastka i ucz swoje dzieci sam. zawód nauczyciela to ostatni kawałek chleba. dziwię się tym ludziom że za takie marne pieniądze, marnując zdrowie, użerają się z rodzicami którzy piszą takie bzdury i czekają żeby szkoła wychowała za nich dzieci. tylko płatna edukacja może was nauczyć szacunku do ludzi. już niedługo będziecie ją mieli. zapłacone zawsze lepiej smakuje.
h20 (2010.11.12)

info

0  
  0
jak zwał, tak zwał, czy KOMITET RODZICIELSKI czy RADA RODZICÓW, wam nauczycielom pensje zapewnia rząd i MEN, NIE ŻĄDAJCIE DODATKOWYCH OBOWIĄZKOWYCH OPŁAT, OD RODZICÓW, bo to nie zgodne z prawem. Próba wyłudzania pieniędzy pod przykrywką RADA RODZICÓW. zawód nauczyciela schodzi na psy, ządając nieformalnych opłat od rodziców. Bo w praktyce te pieniązki sluzą jednemu celowi, opisanemu wyżej.
BĄDŹMY SPRAWIEDLIWI (2010.11.13)

info

0  
  0
chwała wspaniałym nauczycielom mgr Pawłowicz, mgr Szkolnicka mgr Aleksander Kociałkowcki, mgr inż. Rosnowski mgi inż Czuchnowski mgr inż Mędraś mgr Majerowski. Są to wspaniali ludzie i naukowcy o których nie wolno zapomnieć.
MIESZKANIEC ELBLĄGA (2010.11.13)

info

0  
  0
mgr Pawowicz.
(2010.11.13)

info

0  
  0
Kolejny komentarz osoby, która nie ma zielonego pojęcia o tym co się dzieje w szkole. Radę Rodziców jak sama nazwa wskazuje tworzą rodzice uczniów chodzących do danej szkoły. Co roku są sprawozdania na co i po co konkretne sumy zostały wydane i to nie jest tajne. Wychowawcy, przedstawiciel Rady Rodziców lub dyrektor szkoły na zebraniach informuje o tym wszystkim. I nigdy te pieniądze nie posłużyły na kawki i herbatki naucyzcielom, a uczniom - nagrody, dyplomy itp. Są to rzeczy kupowane tylko i wyłącznie dla uczniów. Ale jeśli ktoś na zebrania nie chodzi, nie interesuje się dzieckiem, nawet nie wie, w której klasie dziecko jest ani kto jest wychowawcą, to i takie bzdury pisze. niestety coraz więcej jest takich rodziców, więc czego spodziewać się po dzieciach.
degust (2010.11.14)

info

0  
  0
To jest prawda, Rodzice wymagają od nauczycieli, aby ich dzieci wychowywali nauczyciele. Jak można wychować dziecko w klasie liczącej 30 osób mając 1 godz. tygodniowo. Aktualnie dzieci są roszczeniowe, nic od siebie, tylko dla nich? Skąd taka potrzeba?, tylko i wyłącznie to wychodzi ze środowiska rodzinnego domu. O składkach na komitet rodzicielski decyduje Rada Rodziców i sami uczniowie (samorząd szkolny). To są pomówienia, że za te pieniądze pijemy kawę i mamy ciasto! Pracuję 20 lat w szkolnictwie i nigdy z pieniędzy rodziców uczniów nie piłam kawy ani nie jadłam ciasta. Ciężko pracuj, nie tylko godziny lekcyjne w klasie, ale dodatkowe zajęcia dla uczniów zdolnych (konkursy), dla uczniów słabych (zjęcia wyrównawcze), jak również praca w domu nad przygotowaniem lekcji, sprawdzeniem prac klasowych, testów, sprawdzianów, opracowaniem pytań do testów, sprawdzianów, próbnych matur, egzaminów zawodowych. Moja praca nie kończy się po wyjściu z zakładu pracy- szkoły trwa jeszcze do późnych godzin. Jest to kosztem rodziny, wychowaniem własnych dzieci i własnym zdrowiem. Powiedzenie "obyś cudzie dzieci uczył" jest w tym miejscu bardzo wymowne!!!!!
DZ (2010.11.23)

info

0  
  0