A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jak już teraz naprzylepiano tyle przybudówek, bo się całyratuszowy program nie mieści w jednej bryle, to co będzie, jak rozmnożą się urzędnicy. Nie będzie gdzie dobudować dla nich komórek. A gdzie umieścić komórki do wynajęcia? Czy to ma byc winne grono?
ratusz.. pff... mozemy sobie podyskutowac, ale projekt jest juz w fazie realizacji (o czym informuje nas strona UM). mam inny pomysl: niech odtworza zegar na wiezy katedry sw. Mikolaja. ladnie wygladal, w przeciwienstwie do tych "piramidalnych" form. w ogole nie obchodzi mnie, czy starowke odbuduja w stylu retro czy modern, wazne, zeby byla ladna, a skoro nie jest, to chyba znaczy, ze obecna koncepcja odbudowy nie jest wlasciwa.
A wszystko demopkratycznie, z udziałem "głosu ludu" i przy pełnej akceptacji. Zgodnie z prawem...
Faza realizacji nie oznacza, że nic nie można zmienić. MoZna. W tej sprawie ratuszowej istotne jest instrumentalne traktowanie opinii publicznej. Gdy trzeba, służy ona, aby wydać miażdzący werdykt; innym razem nikt się z tymi opiniami nie liczy. Po prostu robi jak chce. Oto próbka, co będzie dalej, gdy usankcjonowany zostanie udzaił naszych delegatów w unijnym parlamencie.
Brzydkie to. Może chociaz da się kolorystyke polepszyć, a może w ogóle zmienic to?
Tak, to jest naprawdę niewydarzony pomysł. Lepiej cos od nowa zaprojektować
Oj ozdobi on ozdobi to "Stare Miasto". - Będzie to zapewne "duma" aktualnych decydentów (a zwłaszcza urzędujących architektów, ktorzy spłacą swoje długi wobec autora). A przede wszystkim pomnik ich rządów na wieczne czasy. W końcu to lepsze, niż rzeźba, bo daje się w tym ustawiać biurka, komputery, posadzić sekretarki...
Architekci-urzędnicy: wasz gust jest na miarę mistrza. A podobno zły to uczeń, ktory nie przewyzszych swego mistrza. Gratulacje dla wszystkich.
A propos faz projektowych. Przeciez ten projekt mozna jeszcze uratować, wystarczy tylko zaprojektować go na nowo. Pozbyc się przybudówek; zmienić te pstrokate sciany, najlepiej w stonowanej kolorystyce; znaleźć jakiś klucz, by poratować te niewydarzone elewacje (aby nabrały harmonijnych proporcji); ograniczyć te wielość elementów (aby pozbyc sie tego chaosu) i wszystko dobrze. przeciez urząd nie może zasiadać w czyms, co może byxc tylko symbolem chwiania się władzy (tu najlepiej pasowałyb dekonstruktuwizm, może Garhego).
Brzydkie to, a wmawia się, że to: neotradycjonalizm, neosentymentalizm, postmodernizm... i parę innych terminów, które wyczytałam w tej witrynie. A tak na prawdę: epigonizm, konserwatyzm - aw sumie kiczowata architektura.