235
18.03.2004

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
rozsadny ty to na czasie za bardzo ze swoim nacjonalizmem nie jestes
(2004.05.29)

info

0  
  0
hm.. taka prawda że w Elblągu po wojnie nic ładnego nie powstało.. Zawada, Nad Jarem, Kamionka, kawałek Zatorza, polibuda, Za Polibudą, trochę wieżowców, McDonald's, Hiper-nowa, WOK, hale sportowe, szkoły, kościół na Robotniczej.. domki jak z filmu o komunie.. place.. i to nieszczęsne Stare Miasto.. heh.
OKO (2004.05.29)

info

0  
  0
Wiecie co... kit to wciskanie nam teorii, że w Elblągu istnieje coś takiego jak Stare Miasto.
bez kitu (2004.05.29)

info

0  
  0
Termin "stare miasto" może być w tym przypadku używany dla określenia przestrzeni miejskiej, fragmetu miasta ulokowanego na ruinach historycznej zabudowy. Można zatem posługiwać się terminem, dac temu fragmentowi miasta taka nazwę. W ślad za tym nie idze za tym jednak żadna historyczn zabudowa, żadne kamienice, żaden ratusz. To wszystko jest nowe, może jest marzeniem o odrębności prowincjonalnej tradycji budownictwa. Ono było i wynikało z wielu czynników. To co jest dzisiaj w Elblągu jest "nowotworem", a nie naturalną tkanką. Po co kruszenie kopi o coś czego nie ma. Inna sprawą jest to, jak powinno wyglądać centrum dzisiejszego miasta, w jakim nurcie utrzymać tę "dominantę" w przestrzeń "city". I tu problem: niby-stare, czy po prostu nowe; paseizm czy modernizm?
teoretyl (2004.05.29)

info

0  
  0
Niektórzy internauci cierpią na alergię, gdy mówi się o narodowych tradycjach. Myśle, że dzisiaj, podobnie jak w czasach niebytu państwowego, należy troszczyć się o dziedzictwo wspólnotowe. Czy naśladownictwo starego jest stylem? - Nie jest i być nie może, bo styl to nie tylko zespół środków technicznych danej dziedziny sztuki, ale również cała jego nadbudowa, intelektualna, kulturowa, ekonomiczna. Ta w dzisiejszych czasach jest inna, niż dawniej bywało. Zabrakło mieszczan, kupców i żeglarzy dawnego Elblaga; nie ma też dawnych rajców, cechów i bractw. Po co więc nakładać "stary kostium" na teraźniejszość; po co pozory dawnego miasta, jak ono już takie nie jest jak dawniej i być nie może. Taki sentymentalizm w odniesieniu do architektonicznego "kostiumu" to sztuczność, to teatr; a jak wiadomo wspólczesny teatr unika dawnej scenografii (nawet do Szekspira).
Krytyk (2004.05.29)

info

0  
  0
Nie rozumiem, dlaczego to, co w Pasłeku i Braniewie nie jest godne, by wieńczyć przestrzeń publiczną miasta Elbląga. Przecież nie podobał się mieszkańcom neomodernistyczny, konkursowy projekt ratusza. Władze grzecznie zamówiły nowy, a teraz nie podoba się to, że jest on niemodny, bo utrzymany w nurcie wczesnego postmodernizmu, czyli udającego przeszłość, lecz młodszą sporo od stylu nieistniejacych już kamienic. Przecież to pasuje jak ulał, do otoczenia, które też udaje starocie. A dodatkowo można jeszcze rozbudowywać, dodawać kolejne przybudówki, jak przybędzie biurek.Trudno zaspokoić gusty mieszkańców. A to wszystko kosztuje.
zdezorientowana (2004.05.30)

info

0  
  0
Mnie w tej sprawie zadziwia sposób rozwiązywania problemów projektowych przez władze miasta. Ogłoszono konkurs i nie wybrano nagrodzonego projektu do realizacji. Na jakiej zasadzie wskazano autora nowej koncepcji, skoro nie uczestniczył on w konkursie. Przetargu też chyba nie było. Autor drugiego projektu nie chciał jak widać ryzykować (w odróżnieniu od autorów projektu konkursowego) i wydawać pieniędzy na projekt, który być może przepadłby w konkursie. Poczekał więc na czas pokonkursowy i w sprzyjających warunkach (obojętne czy "naturalnych", czy też "sztucznie" stworzonych) przyjął indywidualne zlecenie, podjął się zadania projektowego za odrębne, pewne pieniądze. W tej ratuszowej sprawie podważone są różne kryteria wartości: estetyczne (projekt nie jest dobry) i etyczne (sposób przyjęcia zlecenia). Dziwny ten świat..trzeba by zaśpiewać.
czytelniczka (2004.05.31)

info

0  
  0
Ni pies, ni wydra...tylko tak moge skwitować to, co zobaczyłem na obrazku.
zdegustowany (2004.06.02)

info

0  
  0
Jak można przyjmować do budowania taki projekt. Przecież to nie będzie ozdobą miasta, a pieniądze duże na to idą. Czy to ktoś opiniował, kto ma pojęcie o architekturze. Dla mnie, laika, to jest złe. Dobrze ktoś napisał: ni pies...
niezadowolona (2004.06.02)

info

0  
  0
Oj kosztowny ten ratusz, kosztowny (i to w fazie projektowej, a co potem?)
bartek (2004.06.02)

info

0  
  0