A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Znam prawo od A do Z i wygląda na to, że policja chce nabic statystyki. malo tego wszyscy wiemy jak wyglada przyznanie się do winy "przyznaj sie, prkurator da ci nizszy wyrok a i tak ci nikt nie uwierzy"
Po przyjęciu mandatu masz 7 dni by odwołać się do sądu apelacyjnego - na terenie którego zostałeś ukarany mandatem, termin 7 dni jest terminem nie przekraczalnym, wtedy sprawa trafia do sądu i jest tam rozpatrywana, policja oczywiście nie musi i o tym nie poucza, pouczają tylko o odmowie mandatu. WARTO ZNAĆ SWOJE PRAWA.
A w prokuraturze jest "przyznaj się do winy, bo w sądzie kara będzie większa, a i prawo jazdy zabiorą", byłem młody i głupi przyznać się nie przyznałem (bo nie byłem i nie czułem się winny), ale wyrok przyjąłem, później gdy ze sprawą trafiłem do adwokata - padło pytanie "czy był pan pod wpływem alkoholu, bo za takie czyny nawet, pijani nie mają tak surowego wyroku". Więc działanie służb polega by jak najszybciej zakończyć sprawę, z dobrymi statystykami oraz by się nie narobić.
A co do art. ciężko udowodnić na "świeżo", że wymusił odszkodowanie.
No to skoro on powodował, to czemu oni czuli się winni? Swoje za uszami też widocznie mieli. Zresztą, jak jest napisane w artykule, ofiary były wybierane - koleś musiał wiedzieć z kim co można.
Czuli się winni, bo zachowanie takie jak dresa w oplu na pocztwoej - czyli wjechanie komuś w tył ponieważ ktoś zajechał drogę i zachamował - trudno jest udowodnić, bez rejestratora i świadków, a według prawa to ten z tyłu musi udowodnić nie winność, a ten z przodu przeważnie skazany jest na sukces.
jeżeli na miejscu jest policja i zastrasza sądem wymuszając mandat do tego wskazując "niewinnego" jako winnego jak w tych przypadkach i ludzie w stresie podpisują swoją "winę" bo tak prawdopodobnie było skoro 11 spraw już wydębił to policjanci są współodpowiedzialni tych wymuszeń przyznania się do winy. Ludzie powinni się skrzyknąć, wynająć adwokata i sprawę zgłosić do prokuratury.
Przecież się przyznał, że żył z krzywdy ludzkiej - taka gnida.
Czytajcie ze zrozumieniem. To policja apeluje, żeby ją wzywać. Klient też na mniebpróbował wymusić i trochę wiem jak to robił. Gdy chcialem wezwać policję, to się zrobił potulny.
Ludzie dajcie spokoj albo nie macie prawa jazdy albo nie weim. .. .przeciez ten gość nic nie wymuszał, on tylko trafial na ludzi, ktorzy nie potrafili dobrze jezdzic.
Do mądrali powyżej. Jeżeli podjechał ci blisko, a potem dał po hamulcach, to ile masz czasu na zatrzymanie. On wiedział jak to zrobić, a oni się nie spodziewali. Takie proste, a ty gamoniu tego nie rozumiesz.