Wczoraj (14 listopada) około godziny 22 policjanci dzielnicowi zostali zaalarmowani o pijanej kobiecie, która z wózkiem i małym chłopcem miała spacerować po ulicy. Patrol pojechał na miejsce. Okazało się wtedy, że 30-letnia kobieta, miała pod opieką dwójkę swoich dzieci. 10-miesięczny chłopiec znajdował się w wózku, natomiast jej drugi, 10-letni syn szedł obok. Policjanci od kobiety od razu wyczuli zapach alkoholu. Późniejsze badanie alkotestem tylko to potwierdziło, 30-latka miała 1,84 promila alkoholu w organizmie. Policjanci ustalili nr telefonu i skontaktowali się z ojcem dzieci oraz poprosili, aby ten przyszedł na posterunek policji odebrać dzieci. Niestety, nie doczekali się na niego. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, aby medycy zbadali 10-latka oraz jego blisko rocznego brata. Młodsze z dzieci w czasie, gdy kobieta woziła je w wózku było niekompletnie ubrane - zachodziło więc podejrzenie wychłodzenia. W konsekwencji maluchy trafiły do placówek opiekuńczych, natomiast ich matka została zatrzymana do wytrzeźwienia. Teraz może odpowiadać za niedopełnienie obowiązków rodzicielskich. O sprawie zostanie powiadomiony sąd rodzinny.
podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter