Wyłudzili metodą „na blik” prawie 800 tysięcy złotych
Albert C. jest podejrzany o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, zajmującą się oszustwami m.in. tzw. metodą „na blik” oraz praniem brudnych pieniędzy. Został aresztowany przez Sąd Rejonowy w Nowym Mieście Lubawskim w styczniu 2026 roku, Sąd Okręgowy w Elblągu przedłużył ten areszt właśnie do 24 października.
- Prowadzone przeciwko Albertowi C. śledztwo dotyczy oszustw internetowych z wykorzystaniem kodów BLIK. Członkowie grupy przestępczej posługując się dedykowanym do tego programem informatycznym typu „Bot” oraz jednym z komunikatorów internetowych, przekazywali wyłudzone w wyniku oszustw internetowych kody BLIK innym członkom grupy zajmującym się ich monetaryzacją w bankomatach, przy czym proces przekazywania tych danych oraz wyłudzania wypłat od pokrzywdzonych był w pełni zautomatyzowany informatycznie. Aplikacja „Bot” oraz komunikator internetowy służyły do „profesjonalnego” zarządzania dystrybucją kodów BLIK, ustalania dyżurów pod bankomatami, rezerwowania kodów przez tzw. „runnerów – wybieraków”. Stworzony system dawał także możliwość kontroli finansowej nad podejmowanymi działaniami, w tym nad podziałem zysków, a nadto zabezpieczał członków grupy przed nadużyciami finansowymi ze strony nielojalnych członków grupy (system wpłat kaucji gwarancyjnych) – informuje prok. Tomasz Jurewicz, który zastępuje obecnie rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
W grupie przestępczej występował podział ról na osoby zajmujące się wyłudzaniem kodów BLIK, operatora „Bot”-a oraz osoby wypłacające środki finansowe pochodzące z oszustw (tzw. runnerzy, wybieraki oraz cashouterzy). Wśród nich były też osoby nieletnie.
- Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że grupa funkcjonowała od lipca 2025 do stycznia 2026 roku i zrealizowała co najmniej 995 wyłudzonych kodów BLIK, na łączną sumę co najmniej 792 231 złotych. W toku śledztwa pozyskano szereg opinii biegłych z zakresu teleinformatyki i cyberprzestępczości, a także dane od Polskiego Systemu Płatności dotyczące banków, w których pokrzywdzeni generowali kody BLIK. Uzyskane w tej drodze informacje pozwoliły na uchylenie tajemnic bankowych w kilkunastu bankach, co z kolei umożliwiło przekazanie przez nie danych personalnych i adresowych pokrzywdzonych w sprawie osób – dodaje prokurator Jurewicz.
Prokuratura i policja pracują nad ustaleniem tożsamości osób dokonujących oszustw internetowych (tzw. workerów), które wprowadzały do „Bot”, a także tych, które wyłudzone kody BLIK monetyzowały. Zabezpieczają też mienie pochodzące z dokonanych przestępstw. Prowadzone są także czynności zmierzające do ustalenia tożsamości wszystkich pokrzywdzonych w sprawie osób, które niejednokrotnie nie zgłaszały organom ściągania oszustw na ich szkodę.
Śledztwo zostało zlecone do prowadzenia Zarządowi w Olsztynie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Podejrzanym w tej sprawie grozi kara od 6 miesięcy do 15 lat pozbawienia wolności.
- Prokuratura apeluje o zwracanie szczególnej uwagi na autoryzację osób na rzecz których mają być realizowane płatności przy użyciu funkcjonalności BLIK – przestrzega prokuratura.