Wysoka porażka Startu (piłka ręczna)

29
14.01.2012
Wysoka porażka Startu (piłka ręczna)
Anna Szott była najskuteczniejszą zawodniczką Startu w meczu w Gdyni. (Fot. Anna Dembińska)
Nasza drużyna zaledwie przez dziesięć minut sobotniego meczu była dla gospodyń równorzędnym rywalem. Gdynianki były lepsze w każdym elemencie gry i wygrały w pełni zasłużenie 37:25 (20:11). Na pochwałę zasłużyli elbląscy kibice wspaniale wspierający zespół Startu. Zobacz fotoreportaż.
Początek sobotniego meczu należał zgodnie z przewidywaniami do gospodyń. Łączpol nie miał słabych punktów. Gdynianki dobrze rzucały z dystansu w czym brylowały Loredana Mateescu i Katarzyna Duran. Skutecznie grały też skrzydłowa Katarzyna Koniuszaniec i kołowa Patrycja Kulwińska. W 9 min. gdynianki prowadziły trzema golami i wtedy dość niespodziewanie rytm złapała nasza drużyna. Elblążanki lepiej broniły, gole zdobyły z drugiej linii Hanna Frąckiewicz i rzutem z prawego skrzydła Agnieszka Szlija i było już tylko 6:5. Po chwili piłka ponownie wpadła do bramki gospodyń, ale sędziowie odgwizdali faul w ataku. Łączpol rzucił kolejną bramkę, potem następną i zaczął powiększać przewagę. Drugi kwadrans pierwszej odsłony był najsłabszy w wykonaniu Startu. Elblążanki grały fatalnie w obronie, nie potrafiły też znaleźć recepty na bardzo dobrą defensywę Łączpolu, często gubiły piłkę w ataku. Na boisku pojawiła się Agnieszka Wolska, ale rywalki skutecznie nie dopuszczały jej do rzutów. Do końca pierwszej połowy gdynianki miały zdecydowaną przewagę i prowadziły aż dziewięcioma trafieniami 20:11.
   W drugiej połowie mecz się wyrównał. Trener Gościński wprowadził na boisko Paulinę Wasak i Ewelinę Ocalewicz i gra naszej drużyny w ataku wyglądała znacznie lepiej. Gdynianki, co oczywiste nie forsowały tempa. Grały dobrze w ataku pozycyjnym, wykorzystywały kontry i pilnowały wypracowanej wcześniej przewagi. Trudno było przypuszczać, że po przegranej tak wysoko pierwszej połowie nasza drużyna odwróci losy pojedynku, tym bardziej, że nadal grała słabo w obronie. Fantastyczni byli za to kibice Startu, którzy nawet gdy nasz zespół przegrywał już bardzo wysoko i nie było szans na odrobienie strat, nadal wspaniale dopingowali.
   Jak słusznie po spotkaniu zauważył trener Gościński można być zadowolonym z liczby rzuconych bramek w meczu z tak trudnym rywalem. Niestety bardzo słabo nasza drużyna spisywała się pod własną bramką, stąd tak wysoka porażka. Już w najbliższą środę 18 stycznia w kolejnym ligowym spotkaniu Start podejmie w Elblągu SPR Lublin.
   
   Powiedzieli po meczu:
   Grzegorz Gościński-
Mam duże pretensje do zespołu o obronę. Przy tak dobrze rzucających zawodniczkach nie można tak grać. Nie przeciwstawiliśmy się dobrze grającym gospodyniom i przez to nie mieliśmy dużo piłek do kontrataku. Oczywiście można powiedzieć, że Łączpol odpuścił w drugiej połowie, ale mimo wszystko rzuciliśmy 25 bramek co przy tej klasy przeciwniku jest niezłym wynikiem. Przy lepszej obronie mecz mógł wyglądać zupełnie inaczej. Przed nami kolejne trudne spotkania. Dziękuję za wspaniały doping naszym kibicom. Byli rewelacyjni.
   Wioleta Janaczek- Spodziewaliśmy się, że gospodynie po porażce w ostatnim meczu w Chorzowie będą bardzo zmotywowane. Gratulujemy Gdyni zwycięstwa, one są na zupełnie innym miejscu w tabeli i mają inne cele. My zagrałyśmy słabo w obronie, miałyśmy też za dużo strat w ataku. Dziękujemy kibicom, którzy przyjechali z nami i bardzo nas wspierali.
   
   Zobacz wyniki i tabelę PGNiG Superligi.
   
   Vistal Łączpol Gdynia - EKS Start Elbląg 37:25 (20:11)
   

   Gdynia: Mikszto, Vlasenko, Sulżycka 2, Głowińska, Jędrzejczyk 1, Białek 1, Siódmiak 1, Brzezińska, Kobzar 1, Lipska, Szwed 5, Mateescu 8, Duran 5, Koniuszaniec 5, Kulwińska 8, Andrzejewska.
   Start: Kędzierska, Kordunowska, Frąckiewicz 3, Szlija 1, Szott 6, Matouskova, Sądej 1, Cekała, Wolska 2, Janaczek 3, Aleksandrowicz 2, Grudka, Wasak 5, Konefał, Ocalewicz 2, Jałoszewska. 
ppz

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ten mecz nie wygrał Łączpol tylko sędziowie zwłaszcza ten łysy który widział tylko i wyłącznie faule naszych zawodniczek Na miejscu trenera monitował bym u przedstawiciela, chociaż ten też bardziej zajęty był upominaniem rozgrzewających się zawodniczek z naszego zespołu niż tym co się działo na boisku ! Dziękujemy Starcie, Dziewczyny pokażcie że stać was na więcej a kibice zawsze z wami będą !
Jasność niezalogowany (2012.01.15)

info

0  
  0
prawda, obiektywność sędziów na tym meczu pozostawia wiele do życzenia
autor wpisu (2012.01.15)

info

0  
  0
Oczywiście winni są sędziowie i cykliści a nie słaba gra Startu. Trener opowiada bajki o tym, że możemy wygrać z każdym. Zapomina dodać, że z każdym z II lub ewentualnie I ligi. W Starcie kompletnie nie zrobił nic. Dziwią mnie reakcje kibiców, którzy ślepo wierzą w to, co mówią władze klubu. Chciałbym, aby zapowiedzi się sprawdziły, ale w to nie wierzę, bo mówią to od lat. Nie zdziwi mnie to, kiedy dyrektor zaprosi kibiców na dyskotekę z zawodniczkami, bo zaufani kibice powinni tylko milczeć lub chwalić zespół. Niestety nie ma za co. A poza tym Start gra kapitalnie! Tylko w co?
(2012.01.15)

info

0  
  0
24 osoby Startu - to przeciez zwykli KIBOLE :D dlaczego premier nie zrobil jeszcze z nimi porzadku :D
kibic warcabow (2012.01.15)

info

0  
  0
Kolego, daruj sobie już to mędzenie, już wszyscy wiemy od Ciebie, że Gościński to antytalent trenerski który rozłożył na łopatki tak wspaniale grający jeszcze niedawno Start, a cały Zarząd to bajkopisarze. Wiemy i dobrze nam z tym. Ok?
hd (2012.01.15)

info

0  
  0
Kolego hd. Start nie jest Twój ani mój. Moje uwagi to mędzenie a Twoje to słuszna, jedyna prawda. Niech tak będzie.
(2012.01.15)

info

0  
  0
O ile pamiętam ten sezon (w związku z kontuzjami, likwidacją I ligi) miał być sezonem, który przygotuje najlepsze młode zawodniczki do gry z Zarządowi da szansę na oddłużenie Klubu i zasilenie drużyny. Nikt przed tym sezonem nie odgrażał się tym, że będzie wygrywał z najlepszymi. Przez ostatnie lata "szału" nie było, a Wy chcecie żeby ludzie którzy są od 3-4 miesięcy stworzyli Dream Team. Ubliżacie im, zniechęcacie. .. zgłoście się tam do pracy, dołóżcie do tego swoje pieniądze. .. czas, zaangażowanie, a w zamian za to dostaniecie to co oni. .. i zobaczycie jak to jest :)
sfrustrowany (2012.01.15)

info

0  
  0
Przestańmy marudzić, oblizać sobie. .. pomyślmy jak ich wesprzeć, a laski pogonić do roboty. .. czytaj solidnej i zaangażowanej pracy!!! Nawet najlepszy fachowiec z leniucha nie zrobi pracowitej piłkarki :)
wiem co mówię (2012.01.15)

info

0  
  0
Swoją droga panienki dały ciała i to fakt.
(2012.01.15)

info

0  
  0
do sfrustrowanego w celu sprostowania. Piszesz:". .. chcecie żeby ludzie którzy są od 3-4 miesięcy stworzyli. .. " Otóż tak mi to nie wyglądało więc sprawdziłem na tym portelu. .Prezes od wiosny 2010,wiceprezes od lipca 2011,szanowny dyrektor od września 2011.Byłaby to prawda, gdyby ludzie to tylko dyrektor. Tak chyba nie jest. Szanuję Waszą pracę, ale wyników brak. I nie ma co się gniewać, tylko przyznać, że droga daleka. A to, że nikt nie obiecywał w tym sezonie medalu, to prawda, ale nie ma nic do rzeczy. Po co obiecywać. A nuż ktoś się przyczepi i będzie pytał? Skład został wyraźnie wzmocniony b. dobrą Janeczek i powinno to wyglądać dużo lepiej. A nie wygląda. Rezygnujecie z młodzieży wychowanej przez najlepszego w Elblągu trenera. Zapowiadacie wzmocnienia. Jakie? Już to widzę. Powielacie błąd poprzedniego prezesa i trenera. Ale macie za sobą część kibiców. Jestem ciekaw jak długo. Jednak życzę powodzenia i kończę wymianę poglądów.
(2012.01.15)

info

0  
  0