A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
D38ILE... najpierw wszyscy urzędnicy zasubskrybować kanał WOLNE RZEKI... dopiero potem brać się za pomysły - kraj traci wodę, myślący-inaczej biją pianę o (znowu betonowe?) zbiorniki... walka z problemami, które się wcześniej samemu stworzyło mając w d... hydrologię i podstawowe prawa natury (i grawitacji! - woda w górę nie popłynie panie urzędniku, a jednak!).
Żeby przeciwdziałać suszy, lepiej pozwolić wodzie zostać na miejscu: w glebie, w stawikach, na łąkach i w zakolach rzek - wtedy działa jak gąbka, a nie rozbrykany potok szukający ujścia. Duży zbiornik to kosztowny show: beton, przyłącza, odmulanie i polityczne otwarcia. A przy tym często stoi tam, gdzie było najłatwiej go zbudować, nie tam, gdzie krajobraz najbardziej potrzebuje wody. Wolą one gromadzić ryzyko - awaria, osad, susza i masz problem. Mała retencja to inna piosenka: setki drobnych oczek, rowów z roślinnością, zadrzewionych pasów i łąk zalewowych robią robotę cichutko, ale skutecznie — spowalniają spływ, zwiększają infiltrację, podnoszą poziom wód gruntowych i dają schronienie ptakom. Praktyki? Przywróćmy meandry, zróbmy progi i poldry, wykopmy oczka, wprowadźmy agropraktyki zatrzymujące wodę w glebie, zamiast ścigać się w betonie. W miastach zamieńmy beton w zielone plamy i przepuszczalne chodniki - każda kropla się liczy. Potrzebne są też zachęty: płatności dla rolników, dotacje dla gmin i elastyczne prawo, które nagradza zatrzymywanie wody, nie jej odprowadzanie. Miks rozwiązań działa najlepiej: duże zbiorniki tam, gdzie konieczne, ale powiązane z siecią małej retencji, która rozkłada korzyści i ryzyko. W skrócie - zamiast trzymać wodę w jednym ogromnym dzbanku, zróbmy krajobraz pełen gąbek. Będzie mniej katastrof, więcej zieleni, a mniej suszy.
Może by w końcu zaczęli utrzymywać kanalizację deszczową w dobrym stanie
Epewik pobiera podatki od deszczu i nic nie robi z tą siecią
Nigdy nie widziałem żeby czyścili deszczówkę
Działają tylko wtedy gdy woda podmyje jezdnię i coś się zwawali
poprawić drożność rowów kanałów itp zbiornik zbędny będzie
Teraz to już za późno. Teraz to wypłaćcie odszkodowania mieszkańcom, za zniszczenia w kwocie równej wartości mieszkania, aby mogli się przeprowadzić w inne miejsce. Dziękuje, żegnam ozięble.
Terminy, a nie puste słowa w artykule.
@Aaaaa1 - To wystarczy wykopać pod chodnikiem rowek od ulicy Struga ze spadkiem w kierunku rzeczki- zamontowaĉ rury o wiěkszym przekroju, bo te nie radzą sobie I nie Strugać wariata, że potrzeba 26 mln na te 400 parę metrów. Boże, projekty, inżynier budowy, zbiorniki retencyjne, gadki, opowieści z mchu i paproci a woda jak stała tak stoi I nikogo siě nie boi, może ruszcie łepetynki I na święto Walentynki, puśćcie rury pod chodnikiem, by nas więcej nie zalało, I tym jednym prostym mykiem, juž nas więcej nie bolało, że tu tyle wody stało.