A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@lubie.kefir - " prawda was wyzwoli " ? Oczywiście prawda nas wyzwoliła panie komunisto gdy robotnicy mimo że do nich strzelaliście pognali takich jak Ty odsuneli od koryta tyranów spod znaku sierpa i młota. Niestety nie ma jeszcze ustawy aby takich jak Ty zwolenników komuny osądzać i zamykać. I tylko dlatego jeszcze tu piszesz te swoje paszkwile.
Julek - dziękuję Co za to, że od wielu lat opowiadasz o Elblągu i rozbudzasz zainteresowanie naszym miastem. Robisz świetną robotę. Pozdrawiam - Daniel Lewandowski
@lubie.kefir - Niestety te lewicowe baranki za to odpowiedzialne nigdy nie potrafiły zadbać o ten region i wykorzystać jego walory. Zobacz co zrobili z dworcem Elbląg Zdrój. Tu nic się nie opłaca i wszystko nierentowne. Najpiej sprzedać grunty pod zagraniczne markety. Kasa wypompowywana z Polski płynie za granicę. Tu nawet komunikacji miejskiej nie potrafią utrzymać w należytym porządku doprowadzając do ruiny. Basen wybudowany przez Niemców doprowadzili do ruiny. Ludzie maluczcy kurczowo slupujacy i trzymający się stołków.
@Futuryzm - no niestety, lepsze jutro było już wczoraj...
Stwierdzenie, że zapis filmowy dotyczący "regionalnych wyścigów kolarskich kończących się na stadionie Olimpii" jest niezupełnie oddające rangę tych zawodów. Mianowicie chodzi tu o wyścigi kolarskie pod nazwą Bałtycki Wyścig Przyjaźni zapoczątkowane w 1970 roku, a rozgrywane przemiennie na trasie Wilno - Gdańsk, a w 1974 roku kończące się w Słupsku. Zawody te były zgłoszone do Światowej Federacji Kolarskiej (UCI) jako wyścig kolarzy amatorów do lat 23.Posiadały rangę międzynarodową. Trzykrotnie meta jednego z etapów była w Elblągu na Olimpii, konkretnie w 1971,1973 i 1974 roku. W tych wyścigach startowali reprezentanci państw nadbałtyckich, w tym jako narodowe zespoły drużyny Litwy, Łotwy, Estonii oraz Rosji. W 1973 roku edycję tego Wyścigu wygrał Mieczysław Nowicki, brązowy medalista na szosie na Igrzyskach w Montrealu w 1976 roku.
I niestety, te materiały nigdy nie ujrzą światła dziennego, Marku. Kisicie je w archiwum, w jakim xelu, Noe wiem, a rubryka o historii Elbląga, archiwum w TV Żuławy, dawniejszej Telewizji Elbląskie jest pusta. Kiście dalej.
Czy pan Juliusz Marek jest prawnym dysponentem tych materiałów czy tylko medialnym opiekunem opowieści o panu Stefanie? Bo to trochę taka historia, że ktoś sobie buduje własne projekty na czyimś dorobku życiowym.
A może by tak dodrulować w Wyd. Uran te grube książki w 2-ch tomach pt. Sport w Elblągu w latach 1945-2012
Pan Marek Juliusz to zasłużony dla Elbląga działacz kulturalny, aż dziwne że z tegoż ministerstwa a nie dostał wsparcia. Zwykła księgarnia może otrzymać fundusze. Wystarczy sprawdzić
sprywatyzowanie historii?