Gramy do końca

88
17.08.2019
Gramy do końca
Olimpia zremisowała z Widzewem (fot. Michał Skroboszewski)
Tego nikt się nie spodziewał. W 89. minucie Damian Szuprytowski zagrał do Przemysława Brychlika, a ten trafił na 1:1. Ofensywny duet gospodarzy wyrwał Widzewowi ten punkt. Olimpia przez niemal całą drugą połowę musiała radzić sobie w "dziesiątkę"  po czerwonej kartce dla Michała Kuczałka. Olimpia Elbląg - Widzew Łódź 1:1.. Zobacz fotoreportaż.
Nie taki Widzew straszny, jaki go malują. Z drugiej strony, łódzki zespół przyjechał dziś do lidera, a Olimpia udowodniła, że nie przez przypadek znalazła się w czołówce. Po Widzewie, którego kibice traktują grę w II lidze jako karę i nie mogą się doczekać ekstraklasy, można się było spodziewać instynktu mordercy, tymczasem zamiast pitbulla wyszedł york.
   W pierwszych minutach gospodarze rzucili się do ataku, ale już po kilku minutach Widzew przejął inicjatywę i zepchnął Olimpijczyków do obrony. Goście w krótkim okresie mieli trzy rzuty rożne, ale nie potrafili zamienić ich na okazje bramkowe. Żółto – biało – niebiescy powoli wyszli spod własnego pola karnego i gra się wyrównała. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na Cezarego Demianiuka, który dochodził do groźnych sytuacji. Niestety dwukrotnie jego strzały zablokował obrońca gości. Wyrazy uznania należą się też defensywie gospodarzy, która nie przestraszyła się Marcina Robaka w ataku Widzewa. Jednak to goście schodzili do szatni w lepszych humorach. W 42. minucie Marcel Pięczek dograł do Michaela Ameyawa, ten wyskoczył, podał do Marcina Robaka, a napastnik Widzewa dokończył formalności. Ta bramka mogła podciąć skrzydła Olimpijczykom, zwłaszcza, że zdarzyła się w okresie ich lepszej gry.
   Ale w szatni żółto – biało – niebiescy doszli do całkiem słusznego wniosku, że jeszcze jest 45 minut na odwrócenie losów meczu i z takim nastawieniem wyszli na drugą połowę.
   Ich plany mogła pokrzyżować czerwona kartka dla Michała Kuczałka. Pomocnik Olimpii przypadkiem kopnął w głowę rywala i sędzia po dłuższej chwili zdecydował ukarać Olimpijczyka czerwienią. Można było się spodziewać, że Widzew wykorzysta przewagę jednego zawodnika i udokumentuje swoje zwycięstwo jeszcze jedną bramką.
   Tymczasem... goście sprawiali wrażenie jakby jednobramkowe prowadzenie ich w zupełności satysfakcjonowało. Momentami cofali się do obrony, a Olimpia jakby nie zdawała sobie sprawy, że brakuje jej jednego zawodnika. I Widzew został za ten minimalizm boleśnie skarcony.
   Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się zwycięstwem łodzian, Damian Szuprytowski wygrał pojedynek z Marcelem Pięczkiem, podał do wprowadzonego po przerwie Przemysława Brychlika. I było 1:1.
   Gościom zabrakło już czasu, żeby wygrać, a gospodarze mogą mówić, że ten punkt wyszarpali łodzianom z gardła.
   W środę Olimpijczycy zmierzą się w Katowicach ze spadkowiczem z I ligi – GKS – em. W Elblągu podopiecznych Adama Noconia będzie można zobaczyć w najbliższą niedzielę, kiedy podejmować będą Stal Stalową Wolę.
   
   Olimpia Elbląg – Widzew Łódź 1:1 (0:1)

   
   Bramki
: 0:1 – Robak (42. min.), 1:1 – Brychlik (89. min.)
   Olimpia: Madejski – Sedlewski, Lewandowski, Wenger, Balewski – Demianiuk, Żołądź, Kuczałek, Szuprytowski ,Ryk (46′ Krasa), Miller (71′ Brychlik)
   
   Zobacz tabelę II ligi

   Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
SM

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Brawo
Pijak z prostej (2019.08.17)

info

55  
  4
Fajnie moje gratulacje
Wkwk (2019.08.17)

info

47  
  4
Super mecz, super atmosfera. Remis no cóż nie przegrana :) dwie czerwone?? Nocoń za co??
Pijak z prostej (2019.08.17)

info

35  
  4
Z perspektywy całego meczu to dobry wynik.
GLKS (2019.08.17)

info

31  
  2
Tylko Olimpia w Elblągu tylko Olimpia.
kolega_szadoka (2019.08.17)

info

27  
  13
Można śmiało napisać że wreszcie mamy drużynę z jajami a nie zlepek patafianów jak to było do tej pory. Brawo piłkarze, brawo trener Nocoń. Gdyby miasto naprawdę chciało dobrze wspomóc drużynę to kto wie, może w tym sezonie ta ekipa powalczyłaby o coś więcej niż tylko utrzymanie. Żeby jeszcze gruby wypłacał na bieżąco to co jest winien chłopakom( zaległą kasę za premie) to kto wie?
Sami (2019.08.17)
Guminiak kup za kase za bilety naglosnienie bo amatorka az sie ludzie smieja!
(2019.08.17)
Nie tyle miasto powinno wspomagać drużynę, co prywatni sponsorzy, tacy jak pochodząca z Elbląga jedna z największych marek piwa w Polsce. Jak na taki potencjał, to mogliby się troszkę bardziej postarać. ..
laskipaa (2019.08.17)
Nie oszukujmy się, gdyby największy producent meblowy w Elblągu zainwestował w ten klub to była by walka o ekstraklase :-)
(2019.08.17)
I wybudowali byśmy tor formuły 1. Zabawny gość.
(2019.08.17)