Legwany i Apacze w elbląskim porcie
Cztery Legwany z ogromną prędkością wjechały dziś (26 czerwca) na teren elbląskiego portu. Chwilę później rozpoczęła się dynamiczna wymiana ognia z „terrorystami”, którzy zajęli jeden z budynków. Warto podkreślić, że nasi żołnierze z powietrza byli wspierani przez śmigłowce Apache, będące na wyposażeniu Wojska Polskiego. Scenariusz zakładał również wypadek podczas szturmu. W trakcie działań jeden z żołnierzy został ranny, a ponieważ próba ewakuacji drogą powietrzną się nie udała, do szpitala odwieźli go koledzy z oddziału. Na koniec nurkowie i marynarze z ORP „Śniardwy” sprawdzili port i rzekę pod kątem zagrożenia minowego.
Czy wiesz, że... Legwany to lekkie pojazdy rozpoznawcze produkcji południowokoreańskiej, które są polonizowane w zakładach Rosomak SA. W październiku ubiegłego roku 16 Pomorska Dywizja Zmechanizowana poinformowała, że maszyny te trafiły do 16 Batalionu Rozpoznawczego.
Podczas akcji w elbląskim porcie ćwiczyli żołnierze z 20 Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej, którzy byli wspierani przez 25 Brygadę Kawalerii Powietrznej, 56 Bazę Lotniczą z Inowrocławia, Marynarkę Wojenną oraz 4 Warmińsko-Mazurską Brygadę Obrony Terytorialnej.
– Żołnierze zaatakowali punkt przejęty przez przeciwnika – wyjaśniał mjr Karol Frankowski, oficer prasowy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. – To obiekt niezwykle ważny na mapie Elbląga. To tak zwana infrastruktura krytyczna, ponieważ to władze portu decydują, kto może wpłynąć w tę część Polski.
Dla wielu żołnierzy była to jedna z pierwszych okazji do zapoznania się ze specyfiką elbląskiego portu.
– W ćwiczeniu bierze udział wzmocnione zgrupowanie kompanijne: sześć pojazdów typu MRAP i cztery Legwany. Pojazdy typu MRAP są wykorzystywane do utworzenia kordonu, czyli bezpośredniego ubezpieczenia terenu, natomiast Legwany ruszyły bezpośrednio do szturmu – wyjaśniał jeden z żołnierzy 20 Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej. – Na moim szczeblu jest to zupełnie coś nowego. Dlatego konieczny jest wysoki poziom współdziałania i zgrania razem z plutonem 25 Brygady Kawalerii Powietrznej oraz Marynarki Wojennej. Współdziałanie różnych komponentów to najtrudniejszy element tych ćwiczeń. To nam pokaże, na jakim etapie i poziomie wyszkolenia teraz jesteśmy.
fot. Anna Dembińska
Działania w Elblągu to część ćwiczeń „Dzielny Dzik 26” – największego przedsięwzięcia 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w tym roku. Od 15 czerwca żołnierze szlifowali swoje umiejętności na poligonach i w tzw. terenie przygodnym w województwie warmińsko-mazurskim oraz w północnej części województwa podlaskiego.
– W trakcie ćwiczeń Bojowe Wozy Piechoty „Borsuk”, czyli najnowocześniejszy sprzęt 16 Dywizji, pokonały po raz pierwszy przeszkodę wodną płynąc – mówił mjr Karol Frankowski. – W tym samym czasie czołgi K2 pokonały przeszkodę wodną na nowoczesnym moście pontonowym. Musimy być przygotowani do działania nie tylko na terenie poligonu, ale także w terenie przygodnym, takim jak np. w elbląskim porcie.
Czy wiesz, że... BWP Borsuk to nowoczesny gąsienicowy pojazd przeznaczony do transportu sześciu żołnierzy w rejon pola walki. Służy do zwalczania piechoty, pojazdów opancerzonych, celów powietrznych oraz innych obiektów w każdych warunkach atmosferycznych i bez względu na porę doby.
– W trakcie ćwiczeń sprawdzamy poziom wyszkolenia żołnierzy naszej dywizji, praktycznie wszystkich elementów ugrupowania bojowego – dodał generał dywizji Wojciech Ziółkowski, dowódca 16 Dywizji Zmechanizowanej. – W ćwiczeniach bierze udział 6,5 tysiąca żołnierzy. W ich trakcie wchodziliśmy w działania obronne, realizowaliśmy przemieszczenie i, co ważne, działaliśmy w zakresie żywotności wojsk, czyli odtwarzaliśmy zdolność bojową.
Przypominamy, że sprzęt wojskowy „Bursztynowej Dywizji” można oglądać podczas Dni Elbląga na Starym Mieście – w miejscu dawnego baru Tortuga.