,,Ptaki Elbląga”: Dudek (odc. 8)
Ten niewielki ptak wielkości kukułki obserwowany z daleka żerujący na ziemi często zlewa się z tłem, jednak znakomicie widoczne są wtedy jego czarno-białe barwy skrzydeł. Dudek preferuje otwarte przestrzenie, łąki, pastwiska, często położone na skraju lasu. W naszej okolicy obserwowałem go kilkakrotnie, głównie na wiosennych przelotach. Upierzenie dudka pozwala wpisać go na listę najpiękniej ubarwionych ptaków Polski tuż obok zimorodka, żołny i kraski.
W maju 1987 r. przelatywał przez jez. Druzno. Często też pojawia się na wiosnę nad Zalewem Wiślanym od strony Jagodna, a ostatnimi czasy nawet na łące przy ul. Marymonckiej.
20 kwietnia 2012 r. obserwowałem dudka na polderach jez. Druzno, gdzie żerował przy wale. Ptak przeleciał przed samochodem i usiadł nieopodal na gałęzi w pobliskich krzewach. Okazało się, że jest po kąpieli i zapragnął się wysuszyć. Jego dziwne pozy i figury, jakie przybieral susząc się, można było obserwować bez końca z bezpiecznej odległości. Bacznie przyglądał się obserwatorowi, ale pozwolił zbliżyć się na odległość pozwalającą wykonać kilka zdjęć. Po ok. 15-20 min. przeleciał na brzeg wału okalającego jezioro, gdzie zaczął żerować. Przeszedł w trawiaste zarośla, tym samym znikając mi z pola widzenia. Stamtąd odleciał w stronę jeziora Druzno. W jego ,,motylim locie” można było podziwiać szerokie biało-czarne skrzydła.
Po pokazaniu się pary dudków żerujących na drodze do pompy przy jez. Druzno postanowiłem powiesić im budkę lęgową na przydrożnej wierzbie. Budka wisiała kilka sezonów, ale ptaki okazały się przelotne i poleciały gdzieś dalej w poszukiwaniu miejsca lęgowego.
Młode dudki ukryte gdzieś w dziupli lub szczelinie potrafią skutecznie bronić się przed niebezpieczeństwem, wystrzykując cuchnącą ciecz przypominającą zapach padliny w kierunku intruza, sycząc przy tym niczym wąż.
Fot. Mirosław Gawron
Głos dudka jest bardzo charakterystyczny i łatwo rozpoznawalny. Jego donośne ,,łup, łup, łup… łup, łup, łup…” niesie się o świcie lub o zmierzchu na duże przestrzenie. W niektórych regionach kraju ze względu na głos nazywany jest ,,łupkiem”. Ptak podczas śpiewu siada sobie zazwyczaj gdzieś na eksponowanym miejscu wysoko (komin, dach, szczyt drzewa) i lekko uchylając dziób oraz kłaniając się przy tym, wydaje dźwięk.
Obserwowany przeze mnie samiec był tak podekscytowany, że nie zważał na obserwatora, kontynuując swoją pieśń i przelatując co chwilę na różne punkty. Oznajmiał w ten sposób zajęty teren lęgowy.
Kolejny odcinek cyklu "Ptaki Elbląga" ukaże się 1 sierpnia