W produkcji największej polskiej turbiny o mocy 120 MW, budowanej przez elbląski "Zamech" na licencji angielskiej firmy "Metropolitan Vickers" bierze udział kilkadziesiąt zakładów - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 9 listopada 1960 roku.
Globalna wartość dodatkowych urządzeń turbin, dostarczonych przez kooperantów, wyniesie w tym roku ponad 190 mln zł.
Dlatego bo wstapiliśmy do konsorcjum i cieszmy się że nie zostaliśmy przy produkcji np łyżek na 1/4 etetu. Tak zlikwidowano konkurencję nie tylko w tym przemysle ale i nie tylko w Elblągu
pozdrawiam
dawny "zamechowiec"
wiadomo kto za bezcen sprzedał elbląski zamech a załoga i wysoko specjalistyczna kadra poszła na bruk liczyć kocie łby. historia i społeczenstwo dokona osądu sprawiedliwego.
nie rozumiem jakie konsorcjum za prąd płacimy najwyższe rachunki w europie. dowiedz się ile biorą za wyważenie wirnika turbiny w komorze wybudowanej przez zamech. porozmawiaj ze starą kadrą a konsorcjum bedzie ci sie snił po nocach.
o ile wiem to w elblagu nadal produkuje sie turbiny, pamietam jak jakis fachowiec dwa lata temu instruowal mnie o jej sprawnasci i to turbinka nie byle jaka, nie jakas tam 120-ka ale. .. .. 870 megawatow.