Zdarzenie miało miejsce w okolicach ul. Malborskiej. Jak się okazało, 4-latek odszedł od matki, która w tym czasie zajęła się drugim dzieckiem. Po chwili spostrzegła, że nie ma chłopca. Ten doszedł sam w okolice przystanku autobusowego. Tam został objęty opieką przez mężczyznę, który jadąc autem zauważył samotnego malca.
Po około 10 minutach na przystanku pojawiła się matka, która szukała synka. Dziecko przekazano matce. Kobieta najprawdopodobniej nie zdawała sobie sprawy, że jej brak uwagi stworzył zagrożenie dla dziecka.