A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
zwłaszcza jest takie jedno czerwone które ni to syczy ni to warczy ni to szumi mieszkańcom nad głowami niemal 24 na 24.
Niech tylko nadejdzie pogodny dzień. Jak takie odważne to niech lata w burze!!
ale na wsi ryczą krowy i kunie robią ihahahahaha rano pieją koguty
Szanowna Pani! Mieszka Pani w mieście, gdzie od ponad 100 lat istnieje lotnisko, którego sąsiedztwo nierozłącznie związane jest z hałasem, podobnie jak kolej czy ruchliwa ulica. Jeśli hałas nie przekracza norm, a samoloty nie latają nisko nad Pani domem dla zabawy to niestety należy się z tym faktem pogodzić, w szczególności jeśli zamieszkała Pani w okolicy lotniska wiedząc (lub nie wiedząc)o jego istnieniu. totem
Już bardziej kuriozalnego problemu nie widziałem dawno. Pani Beato, Pani myślenie jest bardzo egoistyczne i po prostu trochę chamskie. Idąc Pani tokiem "myślenia"to dopisze Pani żeby zlikwidować dzwony w kościołach, bo w niedziele rano chciałbym sobie pospać a nie słuchać walenia dzwonu od 6 rano. Dodatkowo karetki, straż pożarna i policja niech nie włączają sygnałów dźwiękowych bo hałasują strasznie. .. ..
Lotnisko w Elblągu było jeszcze przed wojną. Na lotnisku latają samoloty. Samoloty są głośne, tak bo mają silnik tak jak samochody. .. .. ehhhh brak słów.
Zgadzam się całkowicie, ten hałas jest okropny, świdrujący. W sobotę spacerowaliśmy z mężem przez 2 godziny po Elblągu. Warkot był słyszalny wszędzie: na Starym Mieście, na 12 lutego. Przed tym nie można się schować.
Popieram w 100%.
Oczywiście wpisy osób lubiących warkot są agresywne, jak widać. To właśnie ten warkot samolotu powoduje u Was taką agresję. Nawet jeżeli nie jesteście tego świadomi.
Szanowna Pani. Jak najbardziej zgadzam się z Pani argumentami, ale jednocześnie zaznaczam, że lotnisko w Elblągu istnieje od ponad 100 lat i myślę, że takie fakty jak możliwy hałas należałoby rozpatrzeć przed decyzją zamieszkania w okolicy aeroklubu. Osobiście mieszkam w linii prostej max. 2 km od lotniska i nie uważam tego faktu za uciążliwy, wręcz przeciwnie skoki spadochronowe są bardzo miłe dla oka a odgłos silnika za coś normalnego, co związane jest z tą częścią miasta. Dodam, że w okolicy lotniska działa dworzec kolejowy, który również dodaje do naszego miejskiego życia swój ton. Zatem proszę przemyśleć jaka dzielnica/okolica/ miejsce spełniałoby Pani oczekiwania z uwzględnieniem aspektu ciszy.
Ps. Jak nie było ruchu na lotnisku to również cisza przeszkadzała
Pozdrawiam serdecznie i życzę otwartości i życzliwości- świat będzie wówczas piękniejszy
gównoburza o nic, najlepiej nic nie robić