W maju koniec remontu na części szlaku czerwonego w Bażantarni

35
24.04.2020
W maju koniec remontu na części szlaku czerwonego w Bażantarni
fot. Anna Dembińska
Jeszcze w maju tego roku ma zakończyć się remont fragmentu czerwonego szlaku (900 metrów) Bażantarni, który zniszczony został przez powódź w 2017 roku. - Prace na dalszej jego części są zaplanowane przez spółkę Wody Polskie także na bieżący rok - mówi Łukasz Mierzejewski z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu. Zdjęcia.

Na szlak czerwony w Bażantarni powrócili pracownicy Elbląskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, którzy kontynuują jego remont. Do połowy maja tego roku ma być gotowy i oddany do użytku mieszkańców dziewięćsetmetrowy jego fragment. Przypomnijmy, że leżący w Parku Bażantarnia czerwony szlak jest własnością elbląskiego samorządu, natomiast rzeka, jej koryto, linia brzegowa i skarpy są we władaniu Wód Polskich. Remont szlaku jest realizowany przez dwie firmy. Na zlecenie Wód Polskich firma z Pruszcza Gdańskiego wzmacnia uszkodzone brzegi Srebrnego Potoku, instalując w niektórych miejscach ścianki stalowe i kosze siatkowo-kamienne. Prace w obrębie drogi leśnej prowadzi właśnie EPGK.

- Wody Polskie zakończyły swoje prace w obrębie części Srebrnego Potoku na przełomie 2019 i 2020 roku. Prac na samym szlaku nie można było kontynuować bezpośrednio po okresie zimowym, należało bowiem poczekać aż woda wsiąknie w grunt. Obecnie zostały one wznowione przez pracowników EPGK. Fragment szlaku od wiaty Ania w kierunku, gdzie znajdował się Mostek Elewów (900 metrów) ma być oddany do użytku mieszkańcom w pierwszej połowie maja bieżącego roku -  mówi Łukasz Mierzejewski z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu.

W marcu oraz kwietniu prowadzone były na szlaku także prace porządkowe.

- Wycięto konary i gałęzie drzew, które zalegały jeszcze po powodzi. Od razu uspokajam mieszkańców, że nie chodzi tu o wycinkę jakiś połaci lasu, ale wycinkę porządkową, niezbędną do naprawy szlaku - mówi Łukasz Mierzejewski.

Kiedy ruszy remont szlaku czerwonego na dalszym jego odcinku?

- Wody Polskie deklarują, że zaplanowały go na bieżący rok. Gdy skończą swoje prace przy umacnianiu brzegów, Elbląskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej będzie mogło rozpocząć roboty związane z naprawą drogi– wyjaśnia Łukasz Mierzejewski.

Łącznie na prace przy remoncie szlaku czerwonego samorząd Elbląga zabezpieczył w budżecie 400 tys. złotych.

daw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jak na razie to się płakać chce za tym co było a co jest. Wycięte wszystkie buki w pień. Kto na to zezwolił.
(2020.04.24)
Póki co to wygląda na dewastację. Brzegów i samego koryta strumienia. Jakoś to chaotycznie, bez zamysłu robione.
pampi-ZAWADA (2020.04.24)

info

28  
  6
Nie narzekać, było słuchać WWF, a nie obśmiewać, jak norki. Srebrny Potok to była unikatowa, naturalna i piękna rzeka - duma tego chorego miasta. Teraz, a w szczególności po realizacji drugiego etapu będziemy mieli betonową rynnę z kilkoma pseudozbiornikami, wypełnionymi mułem i śmierdzącą wodą. Wycięte buki, jak damy im szansę to będą takie same za 200 lat.
(2020.04.24)
No i super! Jeszcze mostek elewów proszę zrobić bo te skakanie po kamieniach szczególnie w mroźny poranek jest trochę niebezpieczne
Qubas (2020.04.24)
W końcu !
(2020.04.24)

info

4  
  5
To ci tam się dzieł to powinno być miejscem protestu "zielonych". To jakiś koszmar. Kto za to odpowiada. Szlak wymagał naprawy w kilku miejscach a wyrabano "autostradę"przez całą bażantarnie!!! Krajobraz księżycowy!
(2020.04.24)
Jaki koniec remontu, chyba pracy na odwal. Nigdy nie mauczycie się wykonywania prac tak by to było. na lata.
(2020.04.24)

info

13  
  0
Ludzie jak macie mozliwosc sprzedawajcie swoje nieruchomosci jak najszybciej, za pól roku bedą warte 50% ceny!!!! Dobra rada!!!
(2020.04.24)
Koszmar. Betonowy "las".
(2020.04.24)

info

11  
  0
Dewastacja Bażantarni zaczęła sie od Green Velo. Zniszczono szlak niebieski - wkopano kilkadziesiąt ton plastyku i kilkaset ton gruzu. Biegacze po tym nie biegają, rowerzyści nie jeżdżą. A teraz dewastacji ciąg dalszy. Blachy stalowe kamienie - a należało na zakrętach powbijać pale - bukowe - surowiec na miejscu, wyrównać ziemią + ewentualne barierki. I byłoby super Koszt to ze 100 tys zł. Wszyscy z Polski i poza - którzy biegali maratony w Bażantarni - byli pod wrażeniem jej piękna. Dziękujemy władzom za bezpowrotne zniszczenie miejsca nr 1 w Elblągu. Tak trzymać.
maratończyk (2020.04.24)

info

26  
  1