Ostatnia droga Mirosława Dymczaka (wspomnienie)

28
06.06.2019
Ostatnia droga Mirosława Dymczaka (wspomnienie)
Urna z prochami Mirosława Dymczaka została złożona do grobu na cmentarzu Agrykola (fot. Michał. Skroboszewski))
Dzisiaj na cmentarzu Agrykola rodzina, przedstawiciele władz Elbląga i znajomi pożegnali Mirosława Dymczaka. Zasłużonego dziennikarza, działacza kultury i sportu, samorządowca, byłego rzecznika prezydenta Elbląga. Mirosław Dymczak miał 83 lata. Zobacz zdjęcia.
- Poznaliśmy się naprawdę, kiedy byłem rzecznikiem prasowym pierwszego Zarządu Miasta, a Mirosław Dymczak był dziennikarzem i kierownikiem „Głosu Elbląga” i reprezentował trochę tamtą, poprzednią władzę. To było niesamowite, że nie było między nami dystansu, aluzji. Była z jego strony zawsze chęć podpowiedzi, by zawsze działo się coś nowego – wspomina Mirosława Dymczaka Juliusz Marek, właściciel Telewizji Elbląskiej, propagator lokalnej historii. - To między innymi z jego inicjatywy powstały gazety elbląskie. Koordynował, podpowiadał, pomagał, był ciągle aktywny. A przy tym sam był niezwykle skromny. Jeszcze niedawno rozmawialiśmy ze sobą na temat kroniki filmowej z 1959 roku, którą w końcu udało się po wielu latach zdobyć i pokazać w kinie Światowid. Zapraszałem pana Mirka do kina, bo chciałem go tak po ludzku uhonorować, podziękować za to, co zrobił dla miasta. W ostatniej chwili zadzwonił, mówiąc, że nie może przyjść. Nie wiem, co było przyczyną, ale podejrzewam że to po prostu była skromność. Zapamiętam go jako człowieka, który przykładał palec do każdej inicjatywy w mieście od końca lat 50. po współczesność. Który zawsze służył dobrą radą. To była dusza Elbląga, całym sercem elblążanin. Mówiliśmy w naszym dziennikarskim świecie o panu Mirku, że jest nestorem korpusu dziennikarzy. 
Ostatnia droga Mirosława Dymczaka (wspomnienie)
Mirosława Dymczaka pożegnała rodzina, przedstawiciele władz i znajomi (fot. MS)

   - To była osoba stanowcza, z charakterem, konsekwentna. Przez całą swoją karierę dziennikarską nigdy nie pisał na maszynie, nie używał komputera, nie stosował innowacji. Do pisania używał długopisu, nawet jako rzecznik prasowy prezydenta wysyłał informacje do dziennikarzy pisane odręcznie – mówi o Mirosławie Dymczaku Jerzy Kuczyński, najbardziej doświadczony obecnie dziennikarz w Elblągu. - Był zafascynowany sportem, należał do zarządu Olimpii Elbląg. To za jego sprawą do klubu jako trenera ściągnięto Wojciecha Łazarka, który doprowadził do historycznego awansu zespołu do II ligi w latach 70. Jako działacz zajmował się piłką nożną i podnoszeniem ciężarów. Również jego zasługą było to, że mieliśmy w ciężarach kilku reprezentantów Polski. O tym się głośno nie mówi, ale to dzięki Mirkowi wielu sportowców Olimpii otrzymało spore wsparcie socjalne od ówczesnych władz miasta. Po prostu dbał o zawodników.
   Mirosław Dymczak miał 83 lata. Był zasłużonym działaczem kultury i sportu, dziennikarzem, samorządowcem, rzecznikiem prasowym prezydenta Elbląga, gdy miastem zarządzał Witold Gintowt-Dziewałtowski i Henryk Słonina. Więcej na temat Mirosława Dymczaka przeczytasz tutaj.
   
RG

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Trudno żegnać ludzi, którzy mogliby być jeszcze z nami, którzy wiedzą, pracowitiścią i kulturą osobistą zjednali sobie sympatię wielu. .Wszystkim Bliskim i Przyjaciołom, składam serdeczne wyrazy współczucia. Zmarły spoczął w mogile swjego Ojca, mojego nauczyciela historii, wielce zacnego Człowieka i Nauczyciela. Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie.
babunia (2019.06.06)

info

8  
  3
83 lata to piękny wiek jak dla mężczyzny, 10 lat ponad średnią rzeczywistą. Chociaz zawsze jest za szybko....
Izaak Blumenbauer (2019.06.06)

info

5  
  4
Jeszcze jedna moja uwaga, z pewnością trochę nie na miejscu, ale związana z pochówkami elblążan. Dlaczego w naszym mieście nie utrwalił się zwyczaj zamieszczania nekrologów informujących o terminie pogrzebu naszych bliskich? Odchodzą znani elblążanie, nasi znajomi z pracy, czy też ktoś, kogo dażyliśmy ogromnym szacunkiem i uznaniem( np. lekarz, którego pacjentami byliśmy wiele lat). Udziął w uroczystościach pogrzebowych takiej osoby jest wyrazem szacunku wobec zmarłego i Jego rodziny. Zdarzają się sytuacje, że nie chcemy, aby gapie towarzyszyli nam w tych smutnych chwilach, ale ja nie o nich myślę. Nekrolog zamieszczony w prasie, kosztuje niewiele, a może być dla wielu ważną informacją.
(2019.06.06)
CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI
Rabin Blum (2019.06.06)

info

8  
  3
Niektórzy nie potrafią ubrać się na pogrzeb. Rażą zielone spodnie, plażowe sukienki, kolorowe koszule i garnitury.
AdamJ. (2019.06.06)

info

13  
  3
Patrz Walesa I pogrzeb Inki Siedzikowny.Garbusiarz cyklista
Zbyszek1 (2019.06.06)
Od poczatku lat 70 myslalem,ze Pan Dymczak to ateista,a tu ksiadz,jednak sie mylilem.Garbusiarz cyklista
Zbyszek 1 (2019.06.06)
Nasza podróż przez czas i przestrzeń ma kres. .. .. warto o tym pamiętać i pamiętać o zacnych ludziach, których mijamy. Pana Mirosława Dymczaka żegnamy pamiętając o jego staraniach na rzecz miasta i ludzi. Pracował zawsze z energią i poczuciem obowiązku rzetelnej pracy.
troll2018 (2019.06.06)

info

5  
  3
a ja nie życzę sobie na pogrzebie komunistycznych towarzyszy!
(2019.06.06)
sorry, ale ja bym nie chciał gościć na swoim pogrzebie komunistycznych towarzyszy!
(2019.06.06)