To jest wolność

37
04.05.2019
To jest wolność
Paradę motocyklistów prowadził prezydent Witold Wróblewski (fot. Michał Skroboszewski)
Paradą motocykli na czele z prezydentem Elbląga Witoldem Wróblewskim otwarto sezon motocyklowy w naszym mieście. Kilkuset motocyklistów przejechało ulicami miasta, od katedry pw. św. Mikołaja do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.  Ukoronowaniem parady był festyn na parkingu przy PWSZ. Zobacz więcej zdjęć.
Setki motocyklistów przyjechały na parking przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Elblągu, aby otworzyć sezon motocyklowy w Elblągu. Przejazd prowadził prezydent miasta Witold Wróblewski na swoim własnym Harleyu.
   - W ubiegłym roku powiedziałem, że wrócił mi bakcyl do motocykla. Przyjechałem dzisiaj na swoim motocyklu, na Harleyu. Bardzo przyjemnie się jechało – mówił Witold Wróblewski na rozpoczęciu sezonu motocyklowego w Elblągu.
   Za prezydentem przyjechało kilkaset motocyklistów na swoich motorach.
   - To jest wolność. Zupełnie inne doznania niż podczas jazdy samochodem. Tego się nie da opisać, to trzeba poczuć – mówił Marek, jeden z uczestników przejazdu.
   - Sama jazda na motorze, to jedno. Druga, to społeczność motocyklistów. Warto jeździć, choćby tylko dlatego, żeby poznać tak wspaniałych ludzi – dodał Dariusz.
   Wśród motocyklistów można znaleźć też kobiety.
   - Ja już nie pamiętam, jak to się stało, że jeżdżę. Znajomi mnie namówili, kilkanaście lat temu i łyknęłam bakcyla – mówiła pani Kasia, która na otwarcie sezonu przyjechała na Kawasaki. - Czemu akurat Kawasaki? Przypasował mi. Po prostu.
   Na festynie można było obejrzeć setki najróżniejszych maszyn. Od małych, po potężne „stalowe rumaki”.
   - Najważniejsza jest jednak odpowiedzialność. Jest taki stereotyp motocyklisty, jaki jest. Ale człowiek, który na motocyklu jeździ jak pirat drogowy, w samochodzie zachowuje się tak samo. To nie ma znaczenia, czy pirat jedzie motocyklem, czy samochodem. To kwestia charakteru, aczkolwiek w przypadku motocyklisty szansa na to, że skończy się tragicznie jest większa- wyjaśnia pan Dariusz.
   - Życzę wszystkim dużo frajdy z jeżdżenia na motocyklu, a także, żeby każda jazda skończyła się bezpiecznie – dodał Witold Wróblewski.
   
   
SM

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
wolność polega na zrobieniu dziur w tłumiku i hałasowanie niczym dziecko,całe te środowisko powinno iść do psychoanalityków, ta potrzeba hałasowania jest najnormalnie chorobowa, mają zaburzenia emocjonalne
Chełm m (2019.05.04)
banda niedojrzałych bobasów na motorkach
(2019.05.04)
Chłopie dziurę to masz w mózgu...kto robi w motocyklu dziury by głośno chodził? Zatrzymałeś się na czasach MZ czy WSK . Trzeba było podejść i zagadać do któregoś motocyklisty ,a się prężysz w internecie .
Motocyklista92 (2019.05.04)
A ty kim jestes
Typer (2019.05.04)
@Chełm m - czemu całe, znasz wszystkich ?
celeron44 (2019.05.04)
Szkoda tylko, że piszecie: "odbył się. .. ."
(2019.05.04)

info

5  
  4
" To jest wolność " pewnie że TAK, nie rozumie ten kto nie jeździł motocyklem. Tylko ostrożnie i z głową dookoła szyi a nie tylko na szyi. Chociaż zwykłe ludzkie szczęścia, jak we wszystkim jest niezbędne. Czego życzę wszystkim zmotoryzowanym. .. nie tylko jednośladów.
pampi-ZAWADA (2019.05.04)

info

14  
  4
Na motocyklu sie jezdzi, nie na "motorze". Motor to ma młocarnia albo kosiarka. :/
(2019.05.04)

info

6  
  0
Gdyby Harleya kupił Wilk albo Nowaczyk byłoby referendum, a tu nic a nic?
kolo (2019.05.04)
Nadal prawdziwa jest reguła, że im mniejszy ptaszek, tym głośniejszy motorek?
(2019.05.04)