Prokuratura bada, co wydarzyło się w tym domu

24
28.01.2019
Prokuratura bada, co wydarzyło się w tym domu
3-miesięczny chłppczyk miał liczne złamania kończyn, które - wg. lekarzy - powstały w różnym czasie (fot. AD, ilustracja do tekstu)
Prokuratura Rejonowa w Elblągu nadzoruje śledztwo w sprawie fizycznego i psychicznego znęcania się nad 3-miesięcznym dzieckiem i jego matką. Maluch trafił pod opiekę lekarzy, którzy stwierdzili u niego liczne złamania kończyn, żeber, stłuczenia twarzy, a obrażenia powstały w różnym czasie. Zarzuty usłyszał ojciec chłopczyka, 29-letni Dawid S. Został on tymczasowo aresztowany Czynności w tej sprawie trwają.
Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską. Do jednego z elbląskich szpitali trafił 3-miesięczny chłopczyk z licznymi złamaniami kończyn. Lekarz, który go badał powiadomił policję, a ta zatrzymała 29-letniego ojca dziecka. Mężczyzna nie przyznaje się do znęcania nad maluszkiem, jednak decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Elblągu.
   - Dawidowi S. przedstawiono zarzut znęcania się nad nieporadnym trzymiesięcznym dzieckiem poprzez stosowanie wobec niego przemocy, co spowodowało u pokrzywdzonego obrażenia w postaci złamań kończyn, żeber, stłuczenia twarzy co naruszało prawidłowe czynności kończyn górnych i dolnych, narządu ruchu i układu oddechowego na okres przekraczający 7 dni - informuje prok. Iwona Piotrowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
   Ponadto 29-letniemu mężczyźnie zarzucono, że w tym samym okresie znęcał się fizycznie i psychicznie nad zamieszkującą z nim konkubiną, matką dziecka. Miał ją popychać, szarpać za ubranie, przypalać papierosem i wyzywać. Dawid S. również do tego się nie przyznaje.
   18 stycznia, na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Elblągu zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowania na okres trzech miesięcy .
   Jeśli zarzuty się potwierdzą, 29-latek może trafić do więzienia nawet na 8 lat.
   Policja nie miała wcześniej sygnałów, by w tej rodzinie dochodziło do przemocy. Nie była prowadzona procedura niebieskiej karty.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Gdyby słuchać dziennikarzy i publikacji stacji ogólnopolskiej to dziecko dochodzi do siebie w rodzinie zastępczej. Nikt jednak nie sprawdził smutnej prawdy, co dzieje się z tym maleństwem.
(2019.01.28)

info

2  
  0
kilka lat temu podobna sprawa, niestety dziecko zmarlo, maly bartek przyzwolenie, brak odpowiedniej kary. .
on25 (2019.01.28)

info

2  
  0
Tatuś pójdzie siedzieć jak nic, mimo patologi w zasądzaniu niskich kar. Sprawa zbyt medialna, by dostał "za mało". A jak już pójdzie, to współosadzeni zrobią z tatusia mamuśkę. I to taką chętną. Dobrze.
EXmieszkaniec-mieszaniec;) (2019.01.28)
Nie wierzę, że matka dziecka nic o tym nie wiedziała, siedziała cicho a dziecko cierpiało. Jak tak można. Patologia.
Bobi (2019.01.28)
Matkę tak samo pod sąd. Jeżeli nie była zamykana na klucz w piwnicy bez dostępu do telefonu i komputera, to nie widzę wytłumaczenia dlaczego nie zgłosiła się po pierwszym incydencie na policji.
adrix (2019.01.28)

info

22  
  1
@EXmieszkaniec-mieszaniec;) - podobno są tak izolowani że nic mu koledzy z celi nie zrobią, a szkoda, mogli by mu przeorać co nieco, chociaż jak lubi taki sport to jeszcze będzie to nagroda a nie kara, a podobno to lubi
(2019.01.28)
Mam nadzieję, że tym razem sąd stanie na wysokości zadania i osobnik ten/bandyta, którego trudno nazwać człowiekiem/ otrzyma zasłużony wyrok za znęcanie się nad niewinnym dzieckiem!!Przykre również jest to, że mimo maltretowania matka tego dziecka nie zdecydowała się na powiadomienie policji o tej sprawie. A najtrudniejsze i mało sympatyczne jest to, iż człowiek czytający o takiej sprawie życzy takiemu "tatusiowi"/mała litera celowa/ przeżycia w więzieniu dokładnie tego co zrobił maleństwu czyli połamania rąk i nóg, obicia itp. przez współwięźniów!Niestety inny komentarz jest niemożliwy!A dla "Maluszka" życzenia zdrówka i szczęśliwego dalszego życia wśród ludzi, którzy otoczą Go prawdziwym uczuciem. DWŻ
(2019.01.28)

info

4  
  0
@Bobi - matka przypalana papierosami bała się donieść na oprawcę
(2019.01.28)
Matka również jest winna i też powinna zostać za to ukarana jak można pozwolić na katowanie własnego dziecka tłumacząc że ona też była zastraszana. Ja również jedenaście lat temu żyłam z tyranem ale wystarczyło że tylko raz w nerwie kopnął w łóżeczko gdzie spało nasze dziecko i nigdy więcej nie miał wstępu do domu i teraz jestem szczęśliwa że go wywaliłam z mojego życia bo nikt nie ma prawa znecać się nad dziećmi. Także nie rozumiem jej tłumaczenia to nie jest matka to taka sama bestia jak jej facet i tak samo jest winna.
Matka dwójki szczęśliwych dziec (2019.01.28)

info

19  
  0
Maltretowana matka siedzi cicho i przygląda się jak jej konkubent barbarzyńca przez kilka tygodni, albo i miesięcy pastwi się nad noworodkiem łamiąc mu KILKANAŚCIE kości ????? Gdzie krzyk rozpaczy, wołanie o pomoc na widok mdlejącego, opuchniętego z bólu dziecka, chęć ochrony własnego potomka? Nawet zwierzęta bronią swe młode niejednokrotnie do utraty życia. Ostatkiem sił chwycił bym za kuchenny nóż!!! TAK, jestem facetem ale, kiedy to czytam to łzy same napływają do oczu, mimo, że nie znam maleństwa.
Antykler (2019.01.28)

info

24  
  0