W obronie samorządności

55
21.06.2019
W obronie samorządności
O samorządności mówił w Elblągu Jacek Karnowski, prezydent Sopotu (fot. Anna Dembińska)
- W ostatnim czasie samorządy są ograniczane przez rządzących w swojej samodzielności. Dlatego chcemy o tym dyskutować i wypracować 21 postulatów, które mają być swego rodzaju katechizmem dla tych, którzy będą rządzić w przyszłym parlamencie – mówił w Elblągu Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. Zobacz zdjęcia z debaty. 
Na spotkanie z Jackiem Karnowskim przyszło do Ratusza Staromiejskiego kilkadziesiąt osób. Podczas dwugodzinnego spotkania dyskutowali o tym, jak zwiększyć rolę samorządów terytorialnych w państwie. Punktem wyjścia do dyskusji było 21 tez samorządowych, przygotowanych przez grupę wójtów, burmistrzów i prezydentów z okazji Święta Wolności 4 czerwca.
   - W ostatnim czasie samorządy są ograniczane w swojej samodzielności. Chociażby przez to, że zabiera się mieszkańcom prawo decydowania, jak będzie wyglądać przestrzeń wokół nich. Dowodem jest na przykład ustawa lex deweloper, która pozwala wbrew mieszkańcom i Radzie Miejskiej na budowę wbrew planom zagospodarowania przestrzennego. Mieliśmy też do czynienia z wycinką zieleni, czyli lex Szyszko, które to przepisy pozbawiły wielu miast i gmin zieleni . Samorządom zabrano też możliwość dzielenia środków z funduszów ochrony środowiska, a to samorządy czekają  tak ważne problemy jak walka ze smogiem. Ponadto rząd wprowadza i słusznie podwyżki dla nauczycieli, ale muszą je finansować samorządy, podobnie jak koszty reformy oświaty. Elbląg czy Sopot z podwyżkami sobie pewnie poradzą, ale mniejsze gminy niekoniecznie . Samorządy mają wpływ na wyposażenie szpitali w łóżka, ale nie mają wpływu na to, jak dzielić środki finansowe, by mieszkańcy nie musieli czekać długo w kolejkach do specjalistów - wylicza przykłady Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. Jego zdaniem samorządy często obrywają od mieszkańców za nie swoje winy.
   - Lokalne władze są bardzo czułe na reakcje mieszkańców, bo jeśli prezydent Elbląga czy Fromborka źle rządzi, to mieszkańcy przyjdą pod ratusz lub zorganizują referendum – dodaje.
   Autorzy 21 tez samorządowych, w których mowa m.in. zlikwidowaniu urzędów wojewódzkich, obowiązku konsultowaniu projektów ustaw z samorządami, decentralizacji funduszy unijnych czy też przekształceniu Senatu w Izbę samorządową, organizują teraz spotkania w wielu miastach, by dyskutować o swoich propozycjach.
   - Nasze propozycje to nie są prawdy objawione, jak w przypadku pewnej piątki, która ma być zrealizowana bez dyskusji. Chcemy o naszych propozycjach dyskutować, by stworzyć 21 postulatów, które mają być swego rodzaju katechizmem dla tych, którzy będą rządzić w przyszłym parlamencie – dodaje Jacek Karnowski, który w odpowiedzi na nasze pytanie stwierdził, że nie wybiera się do Senatu w wersji samorządowej („jestem za młody” - zażartował), a decyzji o kandydowaniu do Sejmu jeszcze nie podjął.
   - Chcielibyśmy, by Senat był izbą mędrców, hamującą zapędy sejmowe. By nie kierował się dyscypliną partyjną, a dobrem mieszkańców, jak to się dzieje w samorządach – dodał
W obronie samorządności
(fot. Anna Dembińska)
prezydent Sopotu.  
   - Moim zdaniem Senat powinien być izbą reprezentantów złożoną nie tylko z samorządowców, ale przedstawicieli różnych grup: związków zawodowych, prawników, przedstawicieli pracodawców, służby zdrowia, edukacji. Tych sfer, które są ważne w życiu publicznym. By ustawy Sejmu trafiały do grup, które są opiniotwórcze. Jak te osoby wybrać? To te środowiska powinno o tym decydować. Jest też opcja, by Senat był izbą regionów, by każdy region wybierał dwóch przedstawicieli – jednego marszałek, drugiego wyborcy – mówi Jerzy Wcisła, senator PO. - Cztery lata rządów PiS pokazały, że prawo może być pomijane, także w kwestii samorządu. Klasycznym przykładem jest to, co zrobiono w oświacie. Odebrano samorządom władztwo nad wieloma sprawami. Samorząd nie może decydować o tym, ile ma szkół, decyduje o tym urzędnik państwowy, czyli kurator. Jednocześnie podjęto wiele decyzji, które musi finansować samorząd, jak na przykład podwyżki dla nauczycieli czy koszty reformy oświaty. Elbląg wyliczył te koszty na ponad 10 mln złotych. Wiele samorządów zastanawia się, czy nie sądzić się o te kwoty z państwem – dodaje Jerzy Wcisła.
   
   A co Czytelnicy portEl.pl sadzą o obecnym kształcie samorządności? Zapraszamy do dyskusji
RG

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Czytelnicy sadza, ze z takimi pomyslami to opozycja sie tylko osmiesza, a pis zdobedzie wiekszosc konstytucyjna na jesieni.
My mieszkancy (2019.06.21)
POszli WON! Mieliście swoje 8 lat nieudolnych rządów. Łapy precz od Elbląga!
(2019.06.21)
W Polsce musi być system prezydencki jak w USA i obniżony próg wyborczy do 3%, aby po wyborach była większa reprezentacja głosujących.
Zen (2019.06.21)

info

18  
  7
Gdzie kucharek 6 tam nie ma co jeść.
(2019.06.21)

info

21  
  3
Niech miesza w Lidzbarku, Wara od Elbląga . Dlaczego wpuszczacie do Elbląga ludzi ktorzy nie sa Elblązanami.
(2019.06.21)

info

51  
  7
Na szczaw już kwitnie.
(2019.06.21)
A dlaczego MOPS Elblag nie wyplaca drugi miesiac 500 +?wie ktos?
Andzia1 (2019.06.21)
Słuchajcie niesiołka na szczaw i mirabelki. Ludzie czytajcie o Kongresie Liberalno Demokratycznym jakich miał sponsorów. Z tego powstało płeo.
(2019.06.21)

info

30  
  3
@Andzia1 - Zmienili kryteria przyznawania 500+, mówili o tym w tv. Ma być próg dochodowy czy jakoś tak.
rrsht (2019.06.21)
Niesamowite wy macie czelność się jeszcze wypowiadać wstydu nie macie,Iiiiiiiiiiiiiidźcie precz z Mojego Miasta
Robespierre (2019.06.21)

info

41  
  4