Chopin-elblążanin, kurze płucka i bolszewicy – czyli jak wyciągnięto nas z depresji

4
23.08.2010
Chopin-elblążanin, kurze płucka i bolszewicy – czyli jak wyciągnięto nas z depresji
fot. Anna Dembińska
Mam nadzieję, że sierpień już na zawsze zapisze się w historii Elbląga jako miesiąc, w którym znane postacie czołowych, polskich kabaretów rozprawiają się z apatią i przygnębieniem. Stosując dość niekonwencjonalne metody leczenia dokuczliwej przypadłości, doktorzy Andrzej Poniedzielski i Artur Andrus już po raz piąty pozwolili choć na chwilę zapomnieć o troskach życia codziennego. Zobacz fotoreportaż.
Konferansjerzy za pomocą szalenie logicznego wywodu udowadniali nam, że Chopin urodził się w Elblągu, i kto wie – może nawet pływał w Kanale Elbląskim. Jakoś nikomu nie przyszło na myśl, żeby czepiać się źródeł i faktów historycznych. Nie do końca wiadomo, czy sprawiła to zwodnicza gra świateł na scenie, czy wypowiedzi jak zwykle żywiołowego i pełnego wigoru Andrzeja Poniedzielskiego. Jedno nie ulega wątpliwości: tegoroczna Deprecjacja Depresji była świetnym, ponad czterogodzinnym widowiskiem.
   Uczestnicy piątkowej imprezy, która odbyła się na dziedzińcu Muzeum Archeologiczno-Historycznego, mogli dowiedzieć się m.in., że inni mają gorzej i także muszą mierzyć się z najróżniejszymi problemami. Nie od dzisiaj wiadomo przecież, że nic tak nie cieszy, jak ludzkie nieszczęście. Artur Andrus uraczył nas autentycznymi wynikami badań przeprowadzonych podczas jednej z jego radiowych audycji. Słuchacze mieli odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób zmuszają dzieci do posłuszeństwa, jakich gróźb i ostrzeżeń używają. Odpowiedzi przeszły najśmielsze oczekiwania nawet samego prowadzącego, który wspólnie z elbląską publicznością zastanawiał się, jakli wpływ na życie młodego człowieka może wywrzeć zdanie: „jak nie będziesz grzeczna, to przyjdą kurze płucka na pajęczych nóżkach i wciągną cię za obrazek”. Wobec groźby takiego kalibru, najazd bolszewików wypada trochę blado, jednak, jak się okazuje, także wywiera duże wrażenie na maluchach…
   O dzieciach co nieco opowiedział także Paweł Królikowski. Z dużym uznaniem elbląskiej publiczności spotkały się bajki z morałem, pochodzące ze spektaklu muzycznego „Rodzina Dreptaków”. Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju zaskakiwał i rozbawiał widzów błyskawiczną reakcją na wszystko, co działo się na scenie. Nie sposób nie wspomnieć o bardzo dobrym występie Grupy Rafała Kmity.
   Wiele osób zdziwiło niepokojące podobieństwo Grzegorza Turnaua do Zbigniewa Wodeckiego. Z kolei ci, którzy domyślili się, że niejako w zastępstwie Turnaua wystąpił pan Wodecki, byli zaskoczeni podobieństwem jego scenicznej ekspresji do zachowań właściwych zespołom rockowym. Jednym słowem – wieczór pełen niespodzianek.
   
   
MG

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Świetna impreza!!!! Wodecki pierwsza klasa. Do tej pory bolą mnie szczęki od śmiania się. Gratulacje!!!
(2010.08.23)

info

0  
  0
Genialna impreza! Oby takich więcej. Prowadzący pierwsza klasa- świetnie ich dobrali; P Uśmiałam się do łez. Jedyne co mi się nie podobalo to to, że nie wystąpił Grzegorz Turnau, ale cóż. .. to nie jego wina. Chociaż przyznam, że Wodecki dał radę i zapomniałam o tej nieobecności. Świetna atmosfera. Czekam na kolejne deprecjacje!
MagTa (2010.08.23)

info

0  
  0
impreza super tylko czemu nie ma galeri zdjec
KarolMay (2010.08.23)

info

0  
  0
Prowadzenie na niesamowitym poziomie, zabawa słowna AA i AP, improwizacja w ich wydaniu to poezja. Szkoda, że w informacji nie ma nic o stronie muzycznej. Zespół, który grał na Deprecjacji to najwyższy poziom, tego się słuchało, pianista, chyba szef tej kapeli był fantastyczny. Teraz czytam teksty Waligórskiego. ..
(2010.08.23)

info

0  
  0