Willa Grunaua znów na sprzedaż. I to za jaką cenę!
Niedawno w ogólnopolskim serwisie ogłoszeniowym pojawiła się oferta sprzedaży willi Grunaua. „Zabytkowa perełka architektury neogotyckiej w Elblągu” - reklamuje budynek jego właściciel. - „Willa została wzniesiona w 1864 roku dla George'a Grunaua wedle jego własnego projektu. George Grunau był anglofilem, stąd willa inspirowana jest neogotykiem angielskim, dosyć popularnym w kręgach pruskiego ziemiaństwa. Wnętrza robiły spore wrażenie i urządzone były ze smakiem. W 1884 roku schorowany Grunau w obliczu bankructwa wydzierżawił willę, w której otwarto restaurację z kawiarnią "Villa Flora", czynną przez kilka lat. Potem obiekt przechodził z rąk do rąk, a jego ostatnim przedwojennym mieszkańcem był prof. Georg Baseler. Ostatnią współczesną funkcją budynku było wykorzystanie na cele mieszkaniowe”.
Obecny właściciel budynku kupił willę od miasta w 2018 roku, zgodę na transakcję wyraził konserwator zabytków. Cena wywoławcza wynosiła 265 tysięcy złotych, ale kupiec zapłacił o połowę mniej. Dzisiaj chce sprzedać zabytek za... 600 tysięcy złotych. Dodajmy, że zabytek od wielu lat jest w złym stanie technicznym i wymaga kosztownej renowacji pod okiem konserwatora zabytków.
- Gmina Miasto Elbląg przy sprzedaży tej nieruchomości nie udzieliła bonifikaty. Zgodnie z przepisami ustawy o gospodarce nieruchomościami, cena przedmiotowej nieruchomości została ustalona na podstawie wyceny sporządzonej przez rzeczoznawcę majątkowego, przy czym, stosownie do zapisów ww. ustawy, cenę uzyskaną w wyniku przeprowadzonego przetargu, z uwagi na fakt że nieruchomość jest wpisana do rejestru zabytków, organ zobowiązany był obniżyć o 50% - informuje Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. - Nabywca został zobowiązany do uzyskania pozwolenia na wszelkie prace przy budynku willi oraz prowadzenie wszelkich prac ziemnych na ww. działce od elbląskiej Delegatury Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie. Prace te należało poprzedzić badaniami archeologicznymi. Program użytkowy wraz z harmonogramem prac remontowych i konserwatorskich musi też być zaakceptowany i uzgodniony przez właściwego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Właściciel do chwili obecnej nie wystąpił do tutejszego urzędu o wydanie pozwolenia na budowę, przebudowę, czy rozbudowę obiektu.
W marcu 2019 roku właściciel willi otrzymał od konserwatora zabytków pozwolenie na przeprowadzenie prac zabezpieczających budynek, m.in. ogrodzenie terenu, oczyszczenie wnętrza i zamknięcie go przed osobami postronnymi.
- Ponadto przed przystąpieniem do remontu musi zlecić wykonanie ekspertyzy o stanie technicznym ze szczególnym uwzględnieniem konstrukcji dachowej i stropów. Na wykonanie tych prac właściciel dostał 3 lata, czyli musi je wykonać (wraz z dokumentacją) do końca 2022 roku – informuje Sławomir Mioduszewski, szef elbląskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie. - Niewykluczone, że właściciel przeliczył się z możliwościami i po otrzymaniu naszych zaleceń i przeliczeniu kosztów stwierdził, ze nie da rady finansowo i chce się obiektu pozbyć. Takie rzeczy się zdarzają i nie jest to nic dziwnego przy obiektach zabytkowych…
Jak dodaje Sławomir Mioduszewski, na początku stycznia jest zaplanowana oficjalna kontrola zabytku. - Wtedy przekonamy się, ile z zaplanowanych zadań (oprócz tych widocznych z zewnątrz) zostało wykonanych i co rzeczywiście planuje właściciel – dodaje konserwator zabytków.
Z właścicielem willi nie udało nam się dotychczas na ten temat porozmawiać.
Do sprawy wrócimy.