A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
niech sie przerzuca na balony na cieple powietrze, ktos tam pisal wczesniej ze lotnisko bylo wczesniej, samolot startuje i laduje chwile nie krazy nad miastem godzinami - to jest uciazliwe jakby sasiad wiercil dziure w scianie calymi dniami, trzeba zrobic liste zebrac podpisy i u...c tych latajacych wariatow, maja cale niebo do wykorzystania ale nie musza latac nad miastem bo bo tak i sie zdziwia kiedys
@elblazanin zadajacy pytania - odezwal sie oderwany od pluga
proponuję kupić maść na ból. .. .. ; )
@GDANSZCZANIN - siódemka prze ó gdańszczaninie
Zapraszamy na Robotnicza koło lodowiska Ktoś wpadł na pomysł żeby urządzić ćwiczenia przy muzyce super W zdrowym ciele zdrowy duch I tak codziennie od 19.00 do 22.00 wali tak muzyka ze szklanki i talerze podskakują w szafkach. Nie można otworzyć okna bo Bassy wala tak ze własnych myśli nie słyszysz. Cóz tez własnie jesteśmy na etapie skargi na działania lodowiska nie dość ze w zimę wala muzyka ok to teraz lato i tak cały rok.
Taka jest prawda, przy schronisku dla zwierząt też gość się wybudował kilka lat temu i raptem mu chałas przeszkadza, co głuchy był wcześniej? Kumiele też wyprostowali zmienili bieg rzeki bo osiedle (wdzięczności pacjęta)co rok zalewało (LECZ UWAZAM ZE ZANIM POSTAWILI TAM SWOJE DOMOSTWA TO WODA JUZ WYLEWAŁA)no a teraz to woda zeszła i niema czym basenu wypełnić ot i cała prawda na durne skargi, najlepiej to dachami zabić ten elblag razem że starówką bo tam mieszkańców też za głośno.
@Zatorzanka - tam tez bylas taka mundra
@gosc - no to sobie wlacz i poczekaj az ten zlom zacznie swoj koncert, vangelis ci zbrzydnie
No cóż, to jest miasto, a nie wieś. Mieszkam na Warszawskim Przedmieściu i warkot samolotów jest dla mnie czymś oczywistym. Przecież mieszkam w pobliżu lotniska (lądowiska właściwie). I nie miałbym nic przeciwko temu, żeby pojawił się tam pas betonowy i ruch mniejszych samolotów pasażerskich. Szczególnie wieczorami wyraźnie słyszę hamujące pociągi, "Barkę"odgrywaną z wieży jednego z kościołów i jakoś nie narzekam. Bo mieszkam w mieście. Jak się tym zmęczę, to wyprowadzę się na wieś. Bardziej wkurzający jest sąsiad grający muzykę dla całej dzielnicy. Natomiast co do samych spadochroniarzy - byłoby miło, gdyby przestali drzeć gębę w czasie opadania, bo to jest bardziej irytujące. :)
Mnie denerwują gwizdki ratowników wodnych