A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jak stać cię na eko to możesz kupić sobie eko, ja np. Swoich warzyw i owoców nie pryskam i mam stare odmiany, ale za takie warzywa i owoce trzeba dobrze zapłacić, bo wszystko wymagania duzego nakładu pracy ręcznej i czasu pracy. A zboża prawie nikt nie plewi ręcznie, bo w Polsce zapanowałby głód jak mówiłem, bo wydajność takiej pszenicy ekologicznej z 1 ha to 2-3 góra 4 tony, a w uprawie z ŚOR to 7-9, a czasami i 10 ton z ha. To sobie pomysl. Weź idź i oplew 1 ha pola to zobaczysz ile ci to zajmie. Nie zdążysz do końca, a na początku następne chwasty już wyrosną i kto to ma plewić, jak w Polsce brakuje ludzi do pracy? 1 człowiek jest w stanie oplewić rocznie od 0,3 do 0,5 ha. Czyli na 12 ha gospodarstwo trzeba do plewienia 24 ludzi. Skąd ich wziąć? A Ty jak chcesz zawsze możesz sam sobie warzywa siać na działce, albo możesz kupić 1 ha pola i uprawiać. Ja właśnie plewiłem truskawki niedawno.
A pszczoły to mają się u mnie bardzo dobrze, bo mam na posesji ok 60 drzew owocowych w tym ponad 90 letnie jabłonie, 2 lipy, drzewa iglaste na spadź i różne dzikie rośliny, których nie wykaszam do końca jak Jasnota biała i purpurowa, mniszek lekarski, stokrotki, takie z dużymi fioletowymi kwiatami-nie wiem jak się nazywają, jaskry, do tego kwiaty jak dalie, piwonie, cynie, astry, żonkile i narcyzy, tulipany. A murarki u mnie mają się bardzo dobrze, bo mam poniemieckie zabudowania gospodarcze i tam murarki wchodzą między cegły w spoiny i jest tej murarki dużo.
A słyszałeś leśniczy o tym, ze uznana za wymarłą w latach 30 w Polsce czarna pszczoła znowu się pojawiła? Także nie jest źle.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/czarna-pszczola-wraca-do-polski-gatunek-pojawia-sie-coraz-czesciej/7wptj83
@Zen - Zapraszamy na kolejne wykłady w twoim wykonaniu. Dziwne, że jesteś rolnikiem i masz tyle czasu na te śmieszne wykłady. Pieprzycie wy rolnicy, że tak ciężko pracujecie i po tobie właśnie widać jak bardzo ciężko. Wsiadasz w opryskiwacz i tonami walisz chemię na te swoje pola i innym doradzasz, aby kupowali produkty ekologiczne, a słuchaj są w ogóle takie poza nazwą ekologiczne i wysoką ceną?
No bo ciężko pracujemy, właśnie odpisuje z pola, bo plewię truskawki. Tak są takie, ja takie mam swoje warzywa np marchew, buraki ćwikłowe, pietruszka, koper, seler, por i cebula i owoce też mam truskawki, wiśnie, śliwki jabłka, ale mam niedużo- tyle, ile sam zdołam oplewić. Ciężko pracujemy, bo nie mamy urlopów, zwolnień lekarskich, Świąt bo krowie trzeba dać jeść nawet w święta i wyrzucić obornik i wydoić 2 razy dziennie. Do tego dokumentacja i stosy papierków, wypełnianie wniosków. Pilnowanie w nocy jak krowa ma się cielić, a pryskanie i nawożenie nie zajmuje tak dużo czasu, najwięcej to oranie, sianie i bronowanie a na wiosnę koszenie trawy, pracownie i zwożenie i układanie siana. Ja mam nieduże gospodarstwo- ok 30 ha, to jeszcze nie mam tak bardzo dużo pracy, ale na pewno więcej niż 8 h w mieście, ale tacy co, mają po 50-100-200 ha to mają pracy po uszy.
Prasowanie
@Zen - To może lepiej rozrzucać obornik na polach jak chemię???
@Zen - -"wypełnianie wniosków. " - żeby dostań kasę za friko !!! W tym jesteście wręcz znakomici !!! A potem za tą kaskę sru chemię na pola !!!
No napisałem przecież, że zamiast polifoski 300 kg/ha można dać obornik w dawce 35 ton na ha, ja tak robię np., ale też jest tylko ściśle określonych ternmin kiedy można go wywozić, bo Unia nawet to uregulowała i nie można go wywozić kiedy indziej, bo kara jest. Nawet trzeba obliczać i zapisywać ile kg azotu wytwarza w oborniku, każda sztuka bydła w gospodarstwie. Jak się sprzedaje obornik to też musi być umowa i na niej napisane ile kg azotu się sprzedało obliczone na bazie wskaźników opracowanych w UE na każdą DJP czyli dużą jednostkę prseliczeniową bydła.
Nie za Friko, tylko za spełnienie bardzo wielu wymogów, o których już wiele razy pisałem. Mówiłem Ci, że też możesz kupić ziemię i brać kasę za ,, Friko".