Domki czekają na pszczoły

39
16.05.2019
Domki czekają na pszczoły
Budki dla pszczół stanęły dziś m.in. przy ul. Polnej (fot. Michał Skroboszewski)
Lipy, brzozy, kasztanowce, ale także róże, bukszpan, krzewuszki czy berberysy kuszą pszczoły, by te chciały osiedlić się w naszym mieście. Słodkie kuszenie to jedno, a dach nad głową? Dziś (16 maja) na terenie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 2 przy ul. Polnej stanęła budka dla pszczół murarek. To część kampanii edukacyjnej, w ramach której najmłodsi odwiedzą też pasiekę, posmakują miodu, obejrzą filmy o pszczołach. Zobacz fotoreportaż.
Na kwietniowej sesji Rady Miejskiej uchwalona została Zmiana regulaminu utrzymania czystości i porządku mająca na celu uregulowanie prawne zasad prowadzenia pszczelarstwa miejskiego na terenie Gminy Miasto Elbląg. Z zachowaniem zasad dobrej praktyki produkcyjnej w pszczelarstwie oraz ostrożności i warunków, by zwierzęta gospodarskie, jakimi są pszczoły miodne nie stanowiły uciążliwości dla otoczenia, a przyjęty system gospodarowania zapewnił właściwe warunki bytowania i rozwoju rodzin pszczelarskich. Dopuszcza on zakładanie pasiek na dachach budynków.
   Departament Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego oraz elbląscy pszczelarze prowadzą również akcję edukacyjną dla najmłodszych, która obejmuje między innymi wyjazdy do Karczowiska, budki dla owadów i pszczół dla placówek oświatowych. W ubiegłym roku taki domek dla pszczół otrzymało Przedszkole nr 26, w tym dołączają kolejne placówki. Wraz z budkami otrzymają tablice edukacyjne dotyczące pszczół.
   - Ta budka to jest hotel dla pszczół samotnic z gatunku murarka ogrodowa, która jest idealnym zapylaczem w uprawach rolniczych, ogrodniczych i sadowniczych - wyjaśniał dziś przy ul. Polnej Andrzej Kosacki, sekretarz Koła Terenowego Elbląg Polskiego Związku Pszczelarskiego. - Chodzi nie tylko o to, aby ta pszczoła tutaj zaistniała, tylko o to, aby uświadomić dzieciom, że te istoty są niezbędne dla naszego życia. Tu już są pszczoły - wskazywał - bo pakiet budek obejmuje złożone przez murarkę ogrodową jajeczka.
   Dzisiaj w Elblągu stanęły trzy takie budki dla pszczół: na terenie Przedszkola WIKI, II LO i SOSW nr 2 przy ul. Polnej.[fotor] - Mamy prężnie działających nauczycieli, którzy są pasjonatami edukacji przyrodniczej - mówiła Krystyna Miezio, dyrektor SOSW nr 2 w Elblągu. - Miasto zaproponowało przystąpienie do projektu więc czemu nie. Mamy już budki lęgowe oraz budki dla jeży. Można powiedzieć, że jesteśmy taką wyspą ekologiczną w mieście - zakończyła z uśmiechem.
   Dyrektor ośrodka widzi korzyści, jakie z projektów ekologicznych płyną do dzieci.
    -  Myślę, że tak wyedukowane dzieci czy młodzież mogą przenieść doświadczenia ekologiczne na grunt swoich rodzin - stwierdziła Krystyna Miezio. - Plusem na pewno są urozmaicone zajęcia szkolne, które mogą odbywać się na świeżym powietrzu, w naszym przepięknym ogrodzie - dodała.
   
Sebastian Wiśniewski

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Wróblewski w desperacji postanowił zainwestować w pszczoły murarki, to jest dobry pomysł, w końcu ktoś inteligentny zacznie budować w tym mieście
Warto (2019.05.16)

info

1  
  20
Bez pszczółek nie byłoby nas..
trzmiel (2019.05.16)
@trzmiel - bez bzykania tez
(2019.05.16)
Brawo. Coraz mniej jest pożytecznych owadów.
(2019.05.16)

info

21  
  0
Ciekawe jak umiejscowienie domków ma się do 150m od obiektów publicznych. Nie pasieka jednak pszczoła to pszczoła.
(2019.05.16)
Może w końcu ktoś zajmie się problemem nadmiernego używania środków ochrony roślin a nie wywożone są pszczoły do miasta, bo grozi im zagłada. Nikt jakoś nie wspomina o ludziach, którym również grozi zagłada przez trucizny, które są przez rolników rozpylane na polach. Jadąc przez miejscowości wiejske, gdzie znajduje się dużo pól uprawnych to aż zatyka przewody oddechowe a po kilku minutach zaatakowane są całe drogi oddechowe i wiele jeszcze poważniejszych objaw po dłuższym przebywaniu. Jak ci ludzie na wsi to wytrzymują? Może dlatego na wsi ludzie żyją zdecydowanie krócej i mają o wiele więcej dziwnych chorób. Panstwo nie chroni nas przed tymi negatywnymi praktykami rolników, niestety !
buzon (2019.05.16)
Gratuluję komentarza, wiedziałam,że przyjdzie jeszcze czas kiedy doczekam się jakiejś rzetelnej i wartościowej wypowiedzi na tym portalu ????
Blabla (2019.05.16)
Na wsi żyją dłużej, bo mają swoje zdrowe jedzenie. A ci co krócej to przez to, że karetka długo jedzie do starych na wioski.
Zen (2019.05.16)
Poza tym gdyby nie środki ochrony roślin to w Polsce panowałby głód, bo ziemi uprawnej coraz mniej, a ludzi na świecie coraz więcej. W Polsce rocznie wytwarza się ok 30 mln ton zbóż rocznie a przy produkcji ekologicznej byłoby to ok 10 mln czyli zabrakłoby dla nas. A tak jest dla nas i jeszcze na eksport. Poza tym żeby produkować bez SOR w rolnictwie musiałby zatrudnić ze 40% społeczeństwa, bo kto oplewi ręcznie hektar zboża, a średnie gospodarstwo w Polsce ma ok 12 ha kto oplewi ręcznie 12 ha zboża. A jak jest gospodarstwo 20, 50, 100, albo 200 ha? Poza tym ludzi na świecie już jest prawie 8 mld i żywności potrzeba coraz więcej
Zen (2019.05.16)
Pszczoła murarka nie ma żądła ani instynktu atakowania
Gość 123 (2019.05.16)



Reklama X