Zabrał cztery tysiące zł i spokojnie wyszedł

5
27.08.2015
Zabrał cztery tysiące zł i spokojnie wyszedł
Oszuści posuwają się do najróżniejszych metod, po to by… pozyskać pieniądze. Policjanci odnotowali ostatnio wyłudzenie czterech tysięcy złotych. Oszust wykorzystał nie stosowany do tej pory podstęp. Opisujemy go, aby ostrzec przed tym mechanizmem inne potencjalne ofiary.
Do jednego z punktów handlowych w Elblągu przyszedł mężczyzna w wieku około 40 lat i zapytał o kierowniczkę sklepu. Tej nie było na miejscu. Po chwili powiedział ekspedientce, że sam do niej zadzwoni. Sprzedawczyni słyszała rozmowę, a właściwie to co mężczyzna wypowiadał do trzymanego przy uchu telefonu. Z rozmowy wynikało, że to on podejmie dziś sklepowy utarg. „Po rozmowie” podszedł do młodej kobiety i powiedział, że kierowniczki nie będzie a on zamiast niej zabierze pieniądze. Kobieta wydała mu znajdujące się w kasie 4 tysiące złotych. Mężczyzna zabrał je i wyszedł. Niedługo później okazało się, że kierowniczka o niczym nie wie i nikt do niej w tej sprawie nie dzwonił. Sprawa została zgłoszona na Policję.
   Przestrzegamy przed tego typu możliwymi wyłudzeniami lub próbami wyłudzeń. Jeżeli chodzi o pieniądze i przekazywanie ich bądźmy nieufni, sprawdzajmy u źródła wydane dyspozycje i nie ulegajmy zamieszaniu jakie w chwili przestępstwa potrafią wytworzyć sprawcy.
podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

a gdzie ta kobieta miala mozg?
(2015.08.27)

info

18  
  1
Jeżeli to jest nowa metoda złodziei to policja jest 100 lat za murzynami. Od dawna znane są przypadki działania złodziei w podobny sposób gdzie najczęściej wykorzystują młode i naiwne sprzedawczynie dopiero co zatrudnione i sklepy z jednoosobową obsługą. Niby mają kontakt z właścicielem i chcą pieniędzy z różnych powodów (dług, rata, opłata za towar czy co tam jeszcze) tyle że z reguły są to kwoty kilkuset zł. i właściciele nie powiadamiają o tym policji a obciążają pracowników za naiwność z pensji. Złodzieje, często są to złodziejki wiedzą w jakich godzinach nie ma właściciela na miejscu i wiedzą kiedy utarg leży niezabrany w kasie.
Płatny.Informator. (2015.08.27)

info

2  
  1
Ten gościu miał cynk - pewnie ktoś znajomy tej sprzedawczyni dał mu cynk, że jest ona "nieogarnięta/naiwna" + info. kiedy kierowniczki nie ma.
Tajnyyy (2015.08.27)

info

2  
  0
Tajnyyy, nie wymądrzaj się. Wszystkowiedzący. Nawet nie będziesz wiedział kiedy, jak cię obrobią.
(2015.08.27)

info

0  
  1
wiedzą, Ze w polsce za takie dowcipy nie wyladują w wiezienu, to i wykorzystują slabość naszej temidy. , żeby trafić do więzienia to trzeba ukraść batonik lub nazywać się Dubieniecki.
(2015.08.27)

info

1  
  0