Uczcili pamięć "Kotana"

14
19.08.2024
Uczcili pamięć Kotana
Fot. Mkołaj Sobczak
19 sierpnia 2002 r. zmarł Marek Kotański. Dziś, w 22. rocznicę jego śmierci, przy "Drzewie Tolerancji" posadzonym nieopodal pl. Słowiańskiego, które jest mu poświęcone, zebrały się osoby chcące raz jeszcze uhonorować tę zasłużoną postać.

Marek Kotański był psychologiem, psychoterapeutą i działaczem społecznym, twórcą Monaru i Markotu. Dąb Marek, "Drzewo Tolerancji" mu poświęcone, sadziło pięciu ówczesnych kandydatów na prezydenta Elbląga w dniu jego pogrzebu.

- Pamięć o Kotańskim i jego idei powinna być przywracana, a w Elblągu jest jedyny taki dąb w Polsce - mówił dziś Dariusz Bocian, który był zaangażowany w inicjatywę posadzenie drzewa. - Uważam, że wokół tego dębu należy w mieście rozpoczynać szerokie rozmowy o tolerancji, jakieś forum naukowe itd. Ten dąb jest takim wyzwaniem, by o tej tolerancji mówić - dodaje.

- Pięciu kandydatów na prezydenta Elbląga, którzy startowali wówczas w wyborach, m. in. Henryk Słonina, który wygrał, można powiedzieć przysięgli, że będą się tym drzewem opiekować - wspomina Paweł Kasperczyk, niegdysiejszy szef Radia El.

Uczcili pamięć Kotana
- Dla mnie, osoby współpracującej z Młodzieżowym Ośrodkiem Socjoterapii (w Pomorskiej Wsi - red.) i szeroko zaangażowanej w pracę z młodzieżą i dziećmi mocno poturbowanymi przez życie i szukającymi swojej drogi, m. in. Marek Kotański jest inspiracją. Z dyrektor ośrodka Beatą Wachniewską-Mazurek wspominałyśmy go ostatnio, jego praktyki, język, jakim operował wśród młodzieży, jak by to się przekładało na obecne czasy. Potrafił się doskonale dogadać z młodymi ludźmi, trafić do nich. Na pewno go brakuje, mógłby jeszcze wielu osobom pomóc - podkreśla Magdalena Madeja z Rady Powiatu w Elblągu.

- Spotykamy się tu, by oddać hołd Markowi Kotańskiemu. Pamiętamy, kim on był: wielkim krzewicielem idei pomocy młodzieży. Wydaje mi się, że dzisiaj powinniśmy wrócić do jego idei, szkoły tutaj powinny zaczynać spotkania, rozmowy o tolerancji - mówi Mirosław Szulc z Nowej Lewicy.

Jak przypomina strona Monaru, Marek Kotański m. in. zapoczątkował w kraju leczenie narkomanii metodą społeczności terapeutycznej, opierającej się na pełnej abstynencji pacjentów i ich pracy nad sobą. Otwierał ośrodki dla nosicieli wirusa HIV, założył Ruch Wychodzenia z Bezdomności. Pomógł wielu ludziom przezwyciężyć życiowe trudności i uzależnienia. Zmarł 19 sierpnia 2002 r. w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku drogowym. Uderzył w drzewo, chcąc ominąć pijanego mężczyznę, który wszedł na jezdnię.

TB

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
No to polejmy
Gtt (2024.08.19)

info

10  
  8
no to piramida w sekretariacie
(2024.08.19)

info

6  
  2
Taka śmierć to znak że tym co pomagał zabrali go ! Niech spoczywa i dalej pomaga
(2024.08.19)

info

8  
  2
Czy jedyny dąb w Polsce to bym dyskutował ! Czy Kotański był w Elblągu ?
(2024.08.19)

info

11  
  8
Polska bębami stoi. Wszędzie tylko dęby pamięci. Taka nasza swojska tradycja.
(2024.08.19)
Za komuny kibli nie myli.
(2024.08.19)
Teraz też nie a każą płacić jak za zboże.
(2024.08.20)
Z całym szacunkiem i uznaniem dla dzieła pana Kotańskiego, nazwa "Dąb Tolerancji" kiepsko się zestarzała. Już nawet lewa strona niechętnie używa tego słowa, woli modniejsze słowo "inkluzywność". Mówienie o "tolerancji" to poprzednia mądrość etapu, dziś tak mówią tylko zapóźnieni.
(2024.08.20)

info

11  
  6
Tak, Marek Kotański to Wielka Postać nie tylko dla Polaków. Żył w innej epoce a jednak nie uległ oportunizmowi. Surowy, sprawiedliwy, skuteczny, prosty w obsłudze.
(2024.08.20)

info

11  
  0
Czym dla Elblążan się zasłużył ? Wogóle był w Elblągu ?
(2024.08.20)