Księżyc już zaszedł

4
28.12.2006
Mieszkańcy ul. Pionierskiej, Beniowskiego itd. Zaobserwowali, że latarnie gazowe przestają świecić już o godz. 5 rano, kiedy na świecie panuje ciemna, zimowa noc, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 28 grudnia 1956 r.
Stwierdzam, że Elbląg jest miastem paradoksów. Do częstych zjawisk należy np. palenie się latarni gazowych czy elektrycznych w ciągu białego dnia i odwrotnie, często bywają one gaszone właśnie w nocy. Przykład? Proszę bardzo. Mieszkańcy ul. Pionierskiej, Beniowskiego itd. Zaobserwowali, że latarnie gazowe przestają świecić już o godz. 5 rano, kiedy na świecie panuje ciemna, zimowa noc. Jeździ sobie w tym czasie rowerem taki magik z drabinką, przystaje pod latarnią, pociąga za drucik – i gotowe. Lampa gaśnie. A biedni robotnicy udający się do pracy na godz. 6, wpadają w dziury wypełnione wodą, rozbijają sobie nosy o drzewa i klną, ile tylko wlezie. Mają rację! Czy istotnie latarni nie można gasić później, zależnie od pogody i pory roku, a nie od… zarządzenia? Piąta rano to jednak trochę za wcześnie, szanowni towarzysze z gazowni.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Ale to były czasy. Pamieta się,mieszkało się na ul Kopernika 8, pod oknem z latarnią gazową. Pamiętam tego człowieka z rowerem i drabinką. Lampy te chyba zdemontowano na poczatku lat 70-tych. Mimo wszystko miały one swój urok. Dobrze, że chociaż jedną przy Sądzie odrestaurowano, ku pamięci.
Cimafiej (2006.12.28)

info

0  
  0
ja też pamietam Tego człowieka bo to był mój wujek. czego pamięci.
chello (2006.12.28)

info

0  
  0
Ja też pamiętam Tego człowieka bo to był mój wujek. Cześć jego pamięci. Niech po tamtej stronie zapala lampy na nieboskłonie.
(2006.12.28)

info

0  
  0
To był tzw. Gasmajster, ale nie mylić z nadużywającymi alkoholu.
Tyczkowy (2007.01.03)

info

0  
  0