Prokurator oskarża kierowców: obaj byli nieuważni

37
29.02.2016
Prokurator oskarża kierowców: obaj byli nieuważni
(fot. arch. Michał Skroboszewski)
Do elbląskiego sądu trafiły akty oskarżenia skierowane przeciwko dwóm kierowcom: karetki oraz hondy civic. Aut, które zderzyły się w lipcu 2015 r. na skrzyżowaniu ulic 12 Lutego-Grota Roweckiego-Armii Krajowej. W wyniku tego wypadku zginęła jedna osoba, a pięć innych zostało rannych (w tym jedna ciężko). Mężczyźni nie przyznają się do winy i odmówili składania wyjaśnień.
Jak relacjonowali wówczas policjanci, karetka jadąca na sygnale ul. 12 Lutego w kierunku Tysiąclecia, na skrzyżowaniu z ul. Armii Krajowej, uderzyła w bok osobowej hondy civic, która jechała od strony Grobli św. Jerzego. Kierowca hondy prawdopodobnie nie zauważył nadjeżdżającego ambulansu. Uderzenie było tak silne, że samochód ratowniczy koziołkował po ulicy. W wyniku wypadku ucierpiał lekarz i ratownik medyczny oraz osoby podróżujące hondą. Na miejscu reanimowano trzy osoby, niestety, jednej z nich - mimo starań lekarzy - nie udało się uratować.
   Śledztwo w sprawie tego tragicznego wypadku prowadziła Prokuratura Rejonowa w Elblągu. Najważniejszy głos należał jednak nie do prokuratorów, a do biegłego z zakresu ruchu drogowego. Po trwających blisko pół roku badaniach, opiniach, analizach zarzuty usłyszeli obaj kierowcy pojazdów.
   Zdaniem prokuratorów głównym sprawcą wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym był 37-letni Paweł G., kierowca karetki pogotowia.- Do zdarzenia doszło na skutek umyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego. To, że prowadził pojazd uprzywilejowany, jadący na sygnale nie oznacza zwolnienia z zachowania ostrożności - wyjaśnia Jolanta Rudzińska, Prokurator Rejonowy w Elblągu. - Wjechał na skrzyżowanie z prędkością 82 km/h, na czerwony świetle i nie zastosował zasady ograniczonego zaufania do innych użytkowników drogi. Podobnie zresztą, jak i  21-letni Marcin H., kierowca hondy - kontynuuje prokurator. - Młody mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego i przez to przyczynienia się do tego zdarzenia.
   Mężczyźni nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Prokuratura uznała jednak, że dowody są silne i do sądu trafiły (26 i 29 lutego) akty oskarżenia przeciwko kierowcom. Zgodnie z przepisami może im grozić kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Wychodzi na to ze pojęcie ,,pojazd uprzywilejowany,, nie powinno istnieć w kodeksie ruchu drogowego. Bo jaki jest tego sens jeśli w przypadku kolizji czy wypadku kierowca ponosi odpowiedzialność nie ważne że prowadził pojazd uprzywilejowany. Nie bronię nikogo ale to jakiś absurd. Niech stoją na światłach i w korkach jak inni
(2016.02.29)
Popieram przedmówcę.
(2016.02.29)

info

16  
  35
a moim zdaniem nieuważny był kierowca karetki, ponieważ z impetem wjechał na skrzyżowanie
(2016.02.29)

info

42  
  19
To że jest uprzywilejowany nie znaczy że może gnać na złamanie karku.
tetryk (2016.02.29)
Bo jeśli karetka jedzie na sygnale, to może WARUNKOWO wjechać na czerwonym świetle, a nie czekać na zmianę. Warunkowo tzn. że musi się upewnić czy wjeżdżając nie spowoduje zagrożenia, a nie pędzić na oślep. ..
Kierowca_elblag (2016.02.29)
i słusznie!
Kat.Na.Idiotów (2016.02.29)

info

9  
  5
Prokuratura powinna warunkowo umorzyć postępowanie. Młody kierowca nie powinien ponosić odpowiedzialności za spowodowanie wypadku choćby z tej racji że wjechał na skrzyżowanie na świetle zielonym i znajdował się na środku skrzyżowania. Natomiast kierowca karetki wjechał na czerwonym świetle, ale jechał do chorego więc tu powinna być zastosowana przez prokuratorów zasada warunkowego umorzenia postępowania. A tak naprawdę to chodzi o odszkodowanie bo musi być sprawca. Takie jest moje zdanie i bardzo współczuję obu kierowcą.
lkh (2016.02.29)

info

28  
  4
To że ma zielone światło nie znaczy że może wjechać na skrzyżoqanie. Więc stąd wsp?łwina.
(2016.02.29)
80 km/h w terenie zabudowanym? przeciez przy takiej predkosci kierowca hondy mial ekundy by zobaczyc karetke jadaca z gorki okolo 100 metrow górki w 5 sekund
(2016.02.29)
Mhm.. jeśli już o dokładność chodzi oblicz proszę z jakiej odlegosci słuchać sygnały dźwiękowe. Oprócz oczu są też uszy. Chyba ze muza w aucie rozp&^@a na cały regulator..
(2016.02.29)