68
08.12.2014

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dupek
sprawiedliwy (2014.12.09)
Chyba snisz, ze ktokolwiek przyniesie ci takie zaswiadczenie. A kim ty jestes zeby decydowac? Mozesz sobie puszczac fochy...
(2014.12.09)
do nauczyciela 77 chyba nie wiesz o czym mówisz człowieku. Nauczyciele nie tylko pracują w placówkach ale również w domach po kilkanaście godzin i kokosów nie zarabiają. Nie mówiąc ile mają papierów do roboty.
(2014.12.09)
SP 16 zapewni opiekę dzieciom jeżeli będzie taka potrzeba
SP16 (2014.12.09)
pracujący rodzice!!!!!- tylko jakoś ci pracujący potrafia dzieciom opiekę zapewnic, a korzystają ci którzy pracy nie mają
mmppkk (2014.12.09)
Tyle ujadania a prawda jest taka, że przyprowadzają do szkoły rodziny tzw. patologiczne. Matka niepracująca, wymagająca od wszystkich wszelkiej pomocy -zwłaszcza materialnej i aby jej dzieci zabrać by mogła spokojnie piwko z kumpelą wypić i faje wypalić. Od lat zapewniamy opiekę w dni wolne i przychodzi 2-3 dzieci niepracujących rodziców.
szkolnaniania (2014.12.09)

info

7  
  1
Wychowanie dzieci i młodzieży było zawsze otoczone szczególną troską władz, a zawód nauczyciela miał w sobie wiele z wybraństwa. Szydzono z nauczycieli, to jasne, ale nikt nawet w komunie nikt nie poniżał ich tak strasznie jak teraz. Metody, którymi posługują się ostatnie „ministry” edukacji, zasługują na miano rewolucyjnych. W sensie najprostszym i najbardziej demaskatorskim. Jeśli przypomnicie sobie jak Zofia Kossak opisała w „Pożodze” sytuację w armii rosyjskiej po rewolucji będziecie wiedzieli o co chodzi
(2014.12.09)

info

3  
  1
Otóż te całe komitety rewolucyjne ustaliły, że – nie bacząc na Niemców, front, kontrę i co tam jeszcze – oficerowie muszą kolektywnie, wraz z podoficerami i żołnierzami podejmować decyzję. Żołnierze zaś mogą wybrać spośród swoich przełożonych tego, który ich zdaniem najbardziej nadaje się na dowódcę. Sytuacja ta natychmiast wywołała patologię objawiającą się kokieterią niektórych oficerów wobec żołnierzy. Ci ostatni zaś zareagowali zdrowo i nie wybrali na dowódców przymilających się im oficerów, ale tych najgorszych, największych zamordystów, którzy dobrze radzili sobie z nahajem.
(2014.12.09)

info

2  
  0
Mechanizm ten nie był ani przypadkowy, ani nowy w czasach Zofii Kossak i jej pobytu w Rosji. Myślę, że jest to pewna stała, którą stosuje się w momentach, gdy trzeba rozwalić jakiś resort i zdeprawować jego pracowników. Z żołnierzami jest w sumie najłatwiej, bo raz rozluźnionej dyscypliny nie można potem przywrócić w żaden sposób, szczególnie w obliczu wroga. Z nauczycielami jest trochę inaczej. Oni nie idą na front, a przez lata całe nauczyli się przeczekiwać najgorsze. To z jednej strony źle, ale z drugiej dobrze. Źle, bo bierność nie przysparza im zwolenników, a dobrze, bo niejednego wariata da się w ten sposób przetrzymać. Nawet kogoś tak ewidentnie zaburzonego jak Joanna Kluzik
(2014.12.09)

info

1  
  0
oczywiscie ze nauczycielom nalezy sie wolne. 24 grudzien od godziny 16, 25, 26 i wszystko. to sa ustawowo wolne dni od pracy. do roboty zapraszam tak jak inni pracuja. ile godzin w tygodniu pracujecie? oczywiscie w jednej szkole na jednym etacie. ferie zimowe wolne, wakacje wolne, wszystkie swieta i dni miedzy nimi wolne, weekendy wolne. rachunek sumienia, ile w roku wolnego, oczywiscie platnego. plus urlop roczny haha, tojuz wogole jakis zart. wiem ze mlodzierz jest ciezka, szczegolnie gimnazjum, wiem ze rodzice wychowuja bezstresowo co prowadzi do tego ze ich bachory robia co chca, ale niezmienia to faktu ze niemacie jako grupa zawodowa zle. a jesli sie nie podoba zawsze mozna sie zwolnic. proste. te wyczerpujace sprawdzanie wypracowan, klasowek ehhh. nauczyciele od fikolkow tez to robia? niesadze. a wiec skonczcie plakac i grzecznie do roboty. kiedy wolne wtedy wolne w swieta a miedzy swietami pracujemy panie i panowie nauczyciele. wesolych swiat
alfa77 (2014.12.09)

info

1  
  8