UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Mechanizm ten nie był ani przypadkowy, ani nowy w czasach Zofii Kossak i jej pobytu w Rosji. Myślę, że jest to pewna stała, którą stosuje się w momentach, gdy trzeba rozwalić jakiś resort i zdeprawować jego pracowników. Z żołnierzami jest w sumie najłatwiej, bo raz rozluźnionej dyscypliny nie można potem przywrócić w żaden sposób, szczególnie w obliczu wroga. Z nauczycielami jest trochę inaczej. Oni nie idą na front, a przez lata całe nauczyli się przeczekiwać najgorsze. To z jednej strony źle, ale z drugiej dobrze. Źle, bo bierność nie przysparza im zwolenników, a dobrze, bo niejednego wariata da się w ten sposób przetrzymać. Nawet kogoś tak ewidentnie zaburzonego jak Joanna Kluzik