UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wychowanie dzieci i młodzieży było zawsze otoczone szczególną troską władz, a zawód nauczyciela miał w sobie wiele z wybraństwa. Szydzono z nauczycieli, to jasne, ale nikt nawet w komunie nikt nie poniżał ich tak strasznie jak teraz. Metody, którymi posługują się ostatnie „ministry” edukacji, zasługują na miano rewolucyjnych. W sensie najprostszym i najbardziej demaskatorskim. Jeśli przypomnicie sobie jak Zofia Kossak opisała w „Pożodze” sytuację w armii rosyjskiej po rewolucji będziecie wiedzieli o co chodzi