240
13.08.2012

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
a na przykład dlatego, ze nie zawsze mogę się zerwać z pracy, zeby pójść do rodzinnego a poza tym wtedy nie dostałam się rejestrując telefonicznie przez dwa dni bo moją przychodnie okupuje starsze pokolenie. To, ze musiałam pójść drugi raz (wtedy akurat była sobota) to wina pani doktor a nie moja, gdyby od razu dała mi konkretny lek to pewnie nie musiałabym jej ponownie fatygować.
pani z zawalonym gardłem (2012.08.13)

info

1  
  1
a poza tym, PAN do tych miłych też raczej nie należy więc się nie dziwię, ze lekarz był niemiły
(2012.08.13)

info

0  
  1
Mialem podobny przypadek mialem wypadek karetka zawiozla mnie na SOR diagnoza zerwanie wszystkich sciegien + uszkodzenie nerwu odpowiadajacego za zgiecie grzbietowe. gdybym nie poprosil nie dostal bym nawet znieczulenia. lekarz dal mi skierowanie do drugiego szpitala na zeromskiego zamiast odrazu mnie polozyc na obserwacje i przygotowac do blyskawicznej operacji. kazali mi isc do domu (na jednej nodze) i zglosic sie na zeromskiego bo tam zekomo jest dyzur ortopedy. .. co to za cyrk ja sie pytam? dobrze ze mialem portfel przy sobie to pojechalem taksowka. zlewaja ludzi powinni zmienic caly personel. ..
sdaasd (2012.08.13)

info

3  
  0
" Pojawiają się też pytania: czy młody lekarz dyżurujący w gabinecie nr 176 nie mógł dostać wsparcia w formie drugiego lekarza? Rozładowałoby to kolejkę – zwłaszcza w sytuacji, kiedy trzeba było opanować krwotok u jednej z pacjentek, co zabierało dużo czasu. " Ja chętnie będę dyżurował jako drugi lekarz, zapłaci mi pani, bo NFZ nie. Jest pani niby wykształconą kobietą, a udaje, że nie wie jak działa system służby zdrowia. Czego pani oczekuje? Że ktoś będzie pracował za darmo? Nasmarowała pani bardzo populistyczny artykuł, mocno "pod publiczkę". Naczelni "komentatorzy", o niezbyt wygórowanym ilorazie, mają na co spuścić swój życiowy gniew. Pisze pani o ratownikach przytrzymujących drzwi nogą, o oczekiwaniu "godzinami' na zdjęcia RTG, o pękniętym żylaku i dramatycznej krwi. .. to jest SOR, a warunki na SOR zbliżone są do poligonu. Zapewne oglądała pani seriale amerykańskie o pracy na izbie przyjęć. Poniekąd przesadzone, ukazują warunki z jakimi personel musi sobie radzić. SOR to nie jest zwykły oddział. To oddział, gdzie ilość pacjentów przewyższa znacznie ilość personelu i dlatego dokonuje się selekcji. Mniej chorzy czekają dłużej chyba, że w międzyczasie się pogorszą. Drastyczne? Tak, ale prawdziwe i tak jest na całym świecie w obszarach ratunkowych. ..
obektywizm? (2012.08.13)

info

1  
  1
.. .Jakoś uciekło pani, by opisać wszystkie te osoby, które zgłaszają się ze sprawami, które mogą załatwić w poradniach - oczywiście czekając w kolejkach, ale w poradniach. Oczywiście nie znalazła pani przyczyny wydłużenia kolejki do lekarza w fakcie zgłaszania się jednostek chorobowych nie wymagających leczenia w SOR. Uciekli też pani agresywni pacjenci rzucający się na personel i wyzywający bardzo nieparlamentarnie pracowników szpitala. Uciekli, bo była pani na SOR "chwilkę" choć pani wydawało się, że wieczność. Zapraszam na tydzień 24 godzinnych dyżurów w roli ratowniczki bądz lekarki. Dostanie pani, za przeproszeniem, dwa razy w mordę, usłyszy, że jest kobietą inaczej zarabiającą na życie, to zrozumie pani, dlaczego personel broni przestrzeni w której pracuje do osób wyłącznie wymagających leczenia. To nie przychodnia, by lekarz przyjmował chorego z całą, 15 osobową rodziną. To SOR i choć pani to się może wydawać dziwne, SOR służy do ratowania życia i nie ma czasu na konwenanse. Szkoda, że pominęła pani "tą stronę medalu", ale myślę, że jeśli w swojej rzetelności dziennikarskiej pojawi się pani na kilka całodobowych dyżurów na SOR, zrozumie trochę więcej. W końcu obiektywizm, to cecha pożądana.
obiektywizm? (2012.08.13)

info

0  
  1
Po raz kolejny bełkot rozwydrzonego "społeczeństwa". .. Które uważa, że to w porządku, że w sklepie czy w urzędzie są kolejki i trzeba poczekać. Nie. W szpitalu personel MUSI NATYCHMIAST szanowną pacjentkę zaopatrzyć! Powinno być jeszcze kilku lekarzy czekających w blokach startowych, żeby zając się OGROMNYM guzem! Do tego kilkanaście gabinetów, w których uśmiechnięty personel, serwując lody i herbatę, powinien konsultować, diagnozować i pomagać tym, którzy nie mają czasu podejść do rodzinnego, bo pracują. Czyli są tak bardzo chorzy, że nie przeszkadza im to w pracy, ale muszą koniecznie zostać zaopatrzeni poza kolejką w środku nocy!!! Podobnej jakości jest większość powyższych komentarzy. Generowanych przez tych biedaków, którzy cierpią straszliwie z powodu bólu głowy od tygodnia, kleszcza w tyłku od kilku dni czy wprost przyznają, że nie chciało im się nawet zaszczycić rodzinnego swą zapracowaną obecnością. Informuję: Szpitalny Oddział Ratunkowy, jak sama nazwa wskazuje, służy ratowaniu życia ludzkiego w stanach jego nagłego zagrożenia! I do niczego innego! Nie jest to przychodnia poza kolejką, do której należy się udać, żeby ominąć kolejkę albo wymusić badania, których rodzinny nie chce zlecić. To miejsce, do którego może trafić ktoś z waszych bliskich, jeżeli nieszczęśliwie zdarzy się mu wypadek, udar czy zawał. I wtedy nie sądzę, żeby pani z guzem awanturowała się, że drugi lekarz nie schodzi do zaopatrzenia jej problemu, tylko zajmuje się sprawami naprawdę poważnymi.
gravitysoldier (2012.08.13)

info

0  
  1
"a na przykład dlatego, ze nie zawsze mogę się zerwać z pracy, zeby pójść do rodzinnego a poza tym wtedy nie dostałam się rejestrując telefonicznie przez dwa dni bo moją przychodnie okupuje starsze pokolenie. " Co za patologia. .. łazicie z bzdurami na SOR, bo rodzinny nie przyjal, ale po nim nie pojedziecie w artykule. Cala frustracje wywalacie potem na SOR, no bo nagle sie okazuje, ze jednak z powrotem do rodzinnego odsylaja, bo to jego brocha, a gardla zawalonego nie leczy sie na SOR. No widzisz pało, z pracy sie nie urwiesz, wiec idziesz na SOR. To Ty w ogole nie masz choroby pało, jak by była choroba, to by nie bylo Cie w pracy. SOR ratuje zycie a nie leczy gardlo.
wez sie palo lecz na glowe (2012.08.13)

info

1  
  0
gravitysoldier, nie sposob sie nie zgodzic :) ziewac na to i tyle.
ziew (2012.08.13)

info

0  
  0
Ano dokładnie tak jest. Gdybyście wiedzieli, ilu codziennie przewija się przez SOR żądających "natychmiastowej obsługi" ludków, których trapi ból gardła, zadka czy zgaga od roku. .. A jak tylko słyszą, że to nie miejsce na taką diagnostykę, zaczynają się wrzaski, groźby, skargi. I takie paszkwile jak powyższy. Tylko żaden pieniacz nie pomyśli, że w tym czasie ktoś walczy o życie i personel staje na rzęsach żeby go zawrócić z tunelu. A najbardziej mnie bawią twardziele w stylu "jak ja jestem w gabinecie, sprowadzam ich do parteru" :) Zapraszam serdecznie. Weź bojowe trampki i misia z groźną miną. Dla mnie nigdy paniusia z guziołkiem na głowie nie będzie ważniejsza od nieprzytomnego dziecka czy osoby ze świeżym zawałem. Choćbyście pisali sto razy dziennie w stylu obrażonej milady. Która powinna skorzystać z opieki medycznej np. w Wielkiej Brytanii. A potem smarować bzdety.
gravitysoldier (2012.08.13)

info

0  
  0
zapewniam Panią, że gdybyśmy my jako służba zdrowia, zaczęli opisywać przypadki nieuzasadnionych wizyt w SOR czy wezwań pogotowia, zabrakło by bajtów w internecie, lub papieru w drukarni. Przecież jest przyczyna zawalenia SOR pacjentami. .. bo chyba nie powie mi Pani, że ci wszyscy oczekujący ludzie byli w stanie nagłego zagrożenia życia, czyli stanie, którym powinien zajmować się SOR?
do czego jest SOR (2012.08.13)

info

0  
  0