240
13.08.2012

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Do Stary Lekarz: Mówi Pan, że to nie wina lekarzy tylko systemu - po trochu się z Panem zgodzę (bo w końcu nie wina lekarza, że przyjmuje sam), ale bardzo często jednak lekarz odpowiada za niezadowolenie pacjenta. Bo jak można nazwać zadowoleniem sytuacje, gdy chłopak idzie z pękniętą łękotką do SOR, a młody lekarz (27lat) mówi mu, że nie jest pewien co to jest, że może blokada kolana puści niedługo i prosi skontaktować się w trybie pilnym z poradnią (wizyta na NFZ możliwa za ok. 2 tygodnie), to może kolano da się jeszcze uratować. Albo czy można zadowoleniem nazwać sytuację, gdy młoda kobieta kulejąc, bo nie mogąc rozprostować nogi w pachwinie (prawdopodobnie ucisk kręgosłupa na nerw) idzie do SOR, a lekarz (ok. 50 lat) na wstępie pyta ją kiedy miała okres, czy jest w ciąży, każe jej się rozbrać i bada ją ginekologicznie bez użycia rękawiczek, dochodząc do wniosku, że niewie co to, "może skurcz?" - tak kurde skurcz trwający 3 dni!! KATASTROFA!!!! Boże spuść bombe!!!
Niestety pacjentka (2012.08.16)

info

0  
  0
SOR -Szpitalny oddział Ratunkowy jak nazwa mówi powinien być z założenia ratunkowy i taka była idea ich tworzenia. Założono na podstawie statystyki urazów i ich ciężkości, że 1 oddział powinien obejmować populację ok. 300 tysięcy ludzi i statystycznie na taki oddział powinien trafiać "1" (słownie jeden !)ciężki wymagający odpowiednich procedur diagnostycznych i leczniczych przypadek dziennie. Działalność SOR miała być finansowana z budżetu państwa nie za procedurę (przyjętego chorego) a tak by zapewnić jego obsadę i wyposażenie. (strażakowi nie płaci się od ilości gaszonych pożarów). Idea SOR została wypaczona m. in z powodu finansowania za przyjętego pacjenta. Dyrektorzy szpitali w tym też Wojewódzkiego zrobili z SOR izby przyjęć i ambulatoria by leczyć tam setki chorych i wyłudzić pieniądze z NFZ. Na zdjęciu do artykułu widać napis, że rejestracja do Ambulatorium Chirurgicznego odbywa się w SOR. Każdy chory z najmniejszym zadrapaniem, pobolewaniem przechodzi przez SOR i tam jest wciągany na listę "leczonych " w nim chorych. Wniosek jest prosty: mieszkańcy muszą mieć stworzoną odpowiednią opiekę ambulatoryjną a nie zglaszać się w celu RATOWANIA ŻYCIA DO SOR z guzem na głowie.
(2012.08.16)

info

0  
  0
to nie był/jest zwykły guz, to wielki krwiak, który sprawił, że w trakcie oczekiwania przestało być widać oko a potem opuchlizna i ciemne wybroczny pokryły niemal pół twarzy - taka prawda
(2012.08.16)

info

1  
  0
a ja wszystkim zniesmaczonym proponuję trochę humoru w przypadku przykrych doświadczeń z naszą służba "zdrowia ??"... http://www.youtube.com/watch?v=fgDT7rq38vU
daryjusz (2012.08.16)

info

0  
  0
propunuję przyjmować po pięciu pacjentów na raz, może kolejki w sor bbędą mniejsze?
(2012.08.16)

info

0  
  0
szkoda, że autorka tekstu nie podpisuje się w komentarzach, bo raz na jakiś czas mam wrażenie, że próbuje ze swojej śliwy zrobić nzk. .. no ale skoro na sor pytała się, czy ów guz może przebić się do głowy. .. no to faktycznie to nie zwykły krwiak. ..
nie autorka (2012.08.16)

info

0  
  0
"to nie był/jest zwykły guz, to wielki krwiak, który sprawił, że w trakcie oczekiwania przestało być widać oko a potem opuchlizna i ciemne wybroczny pokryły niemal pół twarzy - taka prawda" no i co się podniecasz? większośc operacji na czole i okolicy łuków brwiowych i powiek kończy się ogromnym tygodniowym krwiakiem. twarz ma to do siebie, że jest dobrze ukrwiona i ma przestrzenie pod skórą, gdzie może zbierać się krew, nawet - z zgrozo! - zamykając szparę oka! Kiedyś, jak ludzie byli mężczyznami i kobietami, to jak ktoś miał śliwę to z honorem ją nosił, używał domowych sposobów na zmniejszenie opuchlizny/krwiaka i po tygodniu śladu nie było, poza zmienionymi kolorami. A teraz? "to nie jest zwykły krwiak! to mój, specjalny krwiak! źle mi z tym! idę sobie popłakać w kącie! niech ktoś mnie nagra i zadzwoni do tvn!" Gdzie tu homo sapiens, bo ja widzę już tylko homo nieporadny.
homo nieporadny (2012.08.16)

info

0  
  0
A po co to, do wojewodzkiego sa inne szpitale. .. tam dostaniecie. .. kopa jedynie
(2012.08.16)

info

0  
  0
Gravitysolider jestem lekarzem i nie akceptuję tego co się w tej całej Służbie Zdrowia dzieje. Pauperyzacja zawodu lekarza, zrównanie lekarzy z sanitariuszami przez wprowadzeni tzw ratowników (niektórzy sanitariuszami też mieli maturę ale znali swoje miejsce w szeregu). Pacjent jest zdezorientowani i myśli, że ta opryskliwa baba w fartuchu rozwalona za biurkiem, czy cham w czerwonym drelichu ze słuchawkami na szyi "biorący go na klatę "w S O R to lekarze. Ty Gravitysolider rzeczywiście robisz jak w M P O, bierzesz to chamstwo przyłażące do T W O J E G O szpitala na klatę i robisz procedury. Lekarz (taki prawdziwy, widzący chorego i chcący mu pomóc) nie bierze na klatę, nie używa takiego rynsztokowego słownictwa i nie jest w stanie znaleść się w tym warsztacie zwanym S O R
(2012.08.17)

info

0  
  0
Akcja powoduje reakcję. Jeśli z rozmowy rodzica z dzieckiem robi się pyskówka, to pytam, kto tu jest dorosły? W sporach lekarz - pacjent to lekarz powinien być opanowany i kulturalny. Nie zaniżajmy standardów tłumacząc, że pacjent to cham. Za zachowanie i tak rozliczą lekarza. I słusznie.
(2012.08.17)

info

0  
  0