UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
"to nie był/jest zwykły guz, to wielki krwiak, który sprawił, że w trakcie oczekiwania przestało być widać oko a potem opuchlizna i ciemne wybroczny pokryły niemal pół twarzy - taka prawda" no i co się podniecasz? większośc operacji na czole i okolicy łuków brwiowych i powiek kończy się ogromnym tygodniowym krwiakiem. twarz ma to do siebie, że jest dobrze ukrwiona i ma przestrzenie pod skórą, gdzie może zbierać się krew, nawet - z zgrozo! - zamykając szparę oka! Kiedyś, jak ludzie byli mężczyznami i kobietami, to jak ktoś miał śliwę to z honorem ją nosił, używał domowych sposobów na zmniejszenie opuchlizny/krwiaka i po tygodniu śladu nie było, poza zmienionymi kolorami. A teraz? "to nie jest zwykły krwiak! to mój, specjalny krwiak! źle mi z tym! idę sobie popłakać w kącie! niech ktoś mnie nagra i zadzwoni do tvn!" Gdzie tu homo sapiens, bo ja widzę już tylko homo nieporadny.
homo nieporadny