Zamechowskie Boże Narodzenia, sylwestry i bale karnawałowe

22
30.12.2025
Zamechowskie Boże Narodzenia, sylwestry i bale karnawałowe
Humor i satyra zawsze gościły na łamach „Głosu Zamechu”. Nie brakowało jej również w kontekście zabawy sylwestrowej, która potrafiła się nieco przedłużyć
Za nami Święta Bożego Narodzenia, a przed nami nowy rok. To doskonała okazja, by przypomnieć czytelnikom portELu, jak ten szczególny czas celebrowano w Zakładach Mechanicznych Zamech. Były to czasy balów sylwestrowych organizowanych na grube setki par i karnawałowych zabaw choinkowych dla tysięcznych tłumów zamechowskiej dziatwy. Czas oficjalnych przemówień, podsumowań, gratulacji i życzeń. Ich powagę „Głos Zamechu”, a przed nim „Na warcie pokoju” równoważyły żartem i (auto-) ironią zawartymi w satyrycznych rysunkach i wierszowanych „Szopkach noworocznych”.

Zapraszam w sentymentalną podróż w drugą połowę XX w. Wzorem przytaczanych przykładów niech mi będzie wolno przesłać Państwu najlepsze życzenia noworoczne, oby się Wam „darzyło i mnożyło” oraz złożyć deklarację, że w nadchodzącym roku 2026 będę kontynuował swoje opowieści o Zamechu i innych zakładach przemysłowych powojennego Elbląga.

 

cdn. Daniel Lewandowski

 

Wszystkich zainteresowanych powojennymi dziejami Elbląga, a w szczególności jego przemysłem zachęcam do kontaktu pod adresem daniel.lewandowski1967@gmail.com. Liczę też na dzielenie się ciekawymi wątkami, które mogłyby się stać inspiracją do dalszych opowieści o Zamechu.

Zachęcam też do zapoznania się z moimi wcześniejszymi, tematycznie związanymi publikacjami internetowymi:

.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Kazimierz Pniewski byl bardzo przystojnym mężczyzną. Słynął też z ciężkiej ręki. Dziś trudno to wytłumaczyć dlaczego za Nadziakiewiczem nikt sie nie wstawił
(2025.12.28)
Czasy były trudne. W Hiszpanii ETA podkładała bomby, we Francji strzały i zamachy, niemcy wojsko na ulicach, we Włoszech zamachy i czerwone brygady, a w Elblągu ludzie bawili się czuli się bezpieczni. I nawet nikt nie pomyślał, że jakiś brukowiec za niemieckie euro będzie promował bi smarka..... Gdzie i z kim my tu żyjemy dzisiaj?
(2025.12.28)
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... ?
(2025.12.28)
Było, minęło i nie wróci. Byliśmy razem, wspólnie. A dziś od dawna nie ma już tych, takich Bali Zamechowskich, Bali Prawników i Lekarzy. Teraz osobno w swoich na pewno bogatszych domach / mieszkaniach, ale czy szczęśliwsi, to już sami sobie odpowiedzmy.
(2025.12.28)

info

17  
  0
Rozumiem, że rodzina i zatrudnieni w organie nie zgadzają się z faktami historycznymi. Hahaha po i wszystko jasne, łapki w dół bo nie zapłacą... I ETA to nie skrót od Edek, Tadek, Ania....
(2025.12.28)
ETA - Euskadi Ta Askatasuna (Baskonia i Wolność), działała latach 1958 -2018) jako organizacja rewolucyjno- terrorystyczna reprezentująca naród Basków zmieszkujacy w Hiszpanii i Francji walczący o utworzenie samodzielnego państwa. Do chwili obecnej Baskowie nadal dążą do tej wolności, ale już na drodze bardziej pokojowej. Często podejmują protesty na trasach wyścigów kolarskich Vuelta Espania i Tour de France. Między innymi silnym reprezentantem tych dążeń jest baskijeka grupa kolarska Euskaltel Euskadi założona i finansowana przez autonomiczny rząd Baskonii. Ciekawostką jest fakt, że język baskijski jest bardzo trudny i praktycznie trudny do opanowania przez inne narody.
EUS PCT (2025.12.28)

info

4  
  1
Jak zwykle zajmująco napisany artykuł.
(2025.12.28)

info

12  
  1
Na jednym z bali dla dzieci w sali kina Zamech, mój tata był Mikołajem, Nic się nie zdradził. poszliśmy razem z tatą i siostrą na bal. Tata gdzieś zniknął. Dopiero moja siostra poznała uchwyt ręki taty. Spojrzałyśmy - tata! ( Kazimierz Szumacher)
Danuta Sz. (2025.12.28)

info

15  
  0
Pan Daniel wywodzi się z biura konstrukcyjnego a w artykule nie wspomina o zwyczajach świątecznych panujących w tym biurze.
(2025.12.28)

info

8  
  1
Ostatnio dyrekcja GE zorganizowała zakładowe spotkanie bożonarodzeniowe (bo trudno to nazwać wigilią) na świeżym powietrzu. Ludzie tupali z zimna, szybko wcinali jedzenie i parzyli sobie usta od gorących potraw serwowanych z food trucków. Po amerykansku. Kto wpadł na taki durny pomysł?
(2025.12.28)