A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Wina kleru!!i religii!!
Nie wiem czy przyspawany ale na początku bardzo fajnie prowadził to spotkanie. Ciekawie było. No niestety było do momentu jak pan nagle sobie pomyślał że dokona prywatnej, politycznej wycieczki. No i czar prysł. Żenujące to było. Na szczęście pan Janicki wykazał się taktem i nie podjął tej żałosnej narracji. A pan dyrektor, no cóż, nie skorzystał z okazji żeby jednak było miło do końca.
Podaj tytuły i autorów.
PonoćRuskie to też ciemneChłopstwo, którego jedynymWynalazkiem był rzekomo kamień do kapusty a obecnie testująBuriewiestnik wysoce zaawansowanyMiędzykontynentalny pociskManewrujący, który dzięki napędowiJądrowemu dysponuje nieograniczonymZasięgiem.
@starsza pani - A co jest złego w podręczniku HIT. Chyba to, że piszę prawdę o historii powojennej Polski. Aktualnym elytom przeszkadza.
Kamil Janicki oraz Sławomir Leśniewski to obecnie najbardziej interesujący historycy w obecnym okresie. Ich publikacje wreszcie bez patosu i na wyprostowanych nogach, a nie na kolanach przedstawiają naszą historię. Książka K. Janickiego "Warcholstwo. Prawdziwa historia polskiej szlachty" w rzeczowy sposób przedstawia faktyczną rolę szlachty, jej poglądy i zaangażowanie w obronie i powiększaniu swoich przywilejów. Nie ma zachwytów jest chłodna ocena tamtego czasu. W zasadzie dla znawców naszych dziejów temat ten nie stanowi zaskoczenia, ale zwykły nasz rodak praktycznie przyjmuje to z niedowierzaniem, a w umysłach o prawicowym odchyleniu może to wzbudzać kołtuniarskie oburzenie. Kamil Janicki z wykształcenia jest historykiem, a studia ukończył na UJ w Krakowie. Jest redaktorem naczelnym magazynu "Wielka HISTORIA. pl".
Ojczyzna - powieść WandyWasilewskiej z 1935 r. Była jednym z prekursorskich dzieł realizmuSocjalistycznego w Polsce.
Autorka opisuje losy folwarcznej rodziny w zaborzeRosyjskim. Autorka prezentuje przede wszystkim losy mieszkańców czworaków (fornali), w kontekście skrajnej nędzy, w jakiej egzystowała ta grupa społeczna. Permanentny głód, wysoka umieralność noworodków i dzieci, urągające godności ludzkiej warunki mieszkaniowe, 18-godzinny dzień pracy oraz brutalne traktowanie przez nadzorców i karbowych nie zmieniają się wraz z nadejściemNiepodległości w1918.Po nadejściu niepodległości sytuacja nie ulega żadnej poprawie, a obciążenia, ucisk i nędza nawet się nasilają. Istotnym elementem powieści jest stała klasowa opozycja między czworakami i dworem - walki, strajki, czy procesy sądowe o należne wypłaty i ordynacje. Przejmująco ukazana jest sytuacja dzieci folwarcznych - umierających przy narodzinach, z chorób, bitych przez karbowych lub wyrzucanych z domu wraz z rodzinami np. za kradzież niewielkich ilości zboża w okresie głodu. Sytuacja kobiet opisana jest również jako tragiczna - oprócz pracy ponad siły świadczyć muszą usługiSeksualne dla lokalnego pana. Dwór i kościół ukazane są jako instytucje całkowicie pozbawione ludzkiego oblicza, służące wyłączenie własnemu interesowi, kosztem nędzy szerokich mas społecznych
Też odniosłem takie wrażenie. W pełni się zgadzam
Witam. Zawsze zastanawiam się skąd u nas tak wysokie mniemanie o nas? Sami sobie sprzedajemy skrzywioną historię opartą bądź o kilka wybranych wydarzeń lub o kilka wybranych postaci. Jest to efekt niestety propagandy od zakończenia II wojny światowej, gdzie starano się udowadniać, że wszystko było polskie i od Mieszka jesteśmy Polakami. Poczucie państwowości to proces trwający od około 200 lat, nie więcej. Większość społeczeństwa nie mogła sobie na to pozwolić by się w ogóle nad czymś takim zastanawiać bo byli własnością jakiegoś gospodarza regionu i to on decydował do jakiego "króla" się "przytulić", przede wszystkim albo za pieniądze albo zmuszony był sytuacją. Reszta musiała się dostosować. To MY "ustawiamy" sobie historię aby podnieść swoją wartość, ponieważ w przeszłości byliśmy nikim. Byliśmy zwykłymi zjadaczami chleba którzy musieli w ciężkiej mozolnej pracy o ten chleb "walczyć".
Świetne spotkanie- jedno z najlepszych na jakich byłam. Zapracowali na to i Autor i Prowadzący, jednego tylko nie rozumiem a mianowicie milczącą sala w trakcie pytań. Czyżby autocenzura?