28
17.09.2024

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Wina kleru!!i religii!!
Oi (2024.09.17)

info

6  
  8
Nie wiem czy przyspawany ale na początku bardzo fajnie prowadził to spotkanie. Ciekawie było. No niestety było do momentu jak pan nagle sobie pomyślał że dokona prywatnej, politycznej wycieczki. No i czar prysł. Żenujące to było. Na szczęście pan Janicki wykazał się taktem i nie podjął tej żałosnej narracji. A pan dyrektor, no cóż, nie skorzystał z okazji żeby jednak było miło do końca.
(2024.09.17)
Podaj tytuły i autorów.
(2024.09.17)
PonoćRuskie to też ciemneChłopstwo, którego jedynymWynalazkiem był rzekomo kamień do kapusty a obecnie testująBuriewiestnik wysoce zaawansowanyMiędzykontynentalny pociskManewrujący, który dzięki napędowiJądrowemu dysponuje nieograniczonymZasięgiem.
eh (2024.09.17)

info

0  
  3
@starsza pani - A co jest złego w podręczniku HIT. Chyba to, że piszę prawdę o historii powojennej Polski. Aktualnym elytom przeszkadza.
bra (2024.09.17)
Kamil Janicki oraz Sławomir Leśniewski to obecnie najbardziej interesujący historycy w obecnym okresie. Ich publikacje wreszcie bez patosu i na wyprostowanych nogach, a nie na kolanach przedstawiają naszą historię. Książka K. Janickiego "Warcholstwo. Prawdziwa historia polskiej szlachty" w rzeczowy sposób przedstawia faktyczną rolę szlachty, jej poglądy i zaangażowanie w obronie i powiększaniu swoich przywilejów. Nie ma zachwytów jest chłodna ocena tamtego czasu. W zasadzie dla znawców naszych dziejów temat ten nie stanowi zaskoczenia, ale zwykły nasz rodak praktycznie przyjmuje to z niedowierzaniem, a w umysłach o prawicowym odchyleniu może to wzbudzać kołtuniarskie oburzenie. Kamil Janicki z wykształcenia jest historykiem, a studia ukończył na UJ w Krakowie. Jest redaktorem naczelnym magazynu "Wielka HISTORIA. pl".
DKVDnia (2024.09.17)

info

10  
  3
Ojczyzna - powieść WandyWasilewskiej z 1935 r. Była jednym z prekursorskich dzieł realizmuSocjalistycznego w Polsce. Autorka opisuje losy folwarcznej rodziny w zaborzeRosyjskim. Autorka prezentuje przede wszystkim losy mieszkańców czworaków (fornali), w kontekście skrajnej nędzy, w jakiej egzystowała ta grupa społeczna. Permanentny głód, wysoka umieralność noworodków i dzieci, urągające godności ludzkiej warunki mieszkaniowe, 18-godzinny dzień pracy oraz brutalne traktowanie przez nadzorców i karbowych nie zmieniają się wraz z nadejściemNiepodległości w1918.Po nadejściu niepodległości sytuacja nie ulega żadnej poprawie, a obciążenia, ucisk i nędza nawet się nasilają. Istotnym elementem powieści jest stała klasowa opozycja między czworakami i dworem - walki, strajki, czy procesy sądowe o należne wypłaty i ordynacje. Przejmująco ukazana jest sytuacja dzieci folwarcznych - umierających przy narodzinach, z chorób, bitych przez karbowych lub wyrzucanych z domu wraz z rodzinami np. za kradzież niewielkich ilości zboża w okresie głodu. Sytuacja kobiet opisana jest również jako tragiczna - oprócz pracy ponad siły świadczyć muszą usługiSeksualne dla lokalnego pana. Dwór i kościół ukazane są jako instytucje całkowicie pozbawione ludzkiego oblicza, służące wyłączenie własnemu interesowi, kosztem nędzy szerokich mas społecznych
echo (2024.09.17)

info

6  
  1
Też odniosłem takie wrażenie. W pełni się zgadzam
(2024.09.17)
Witam. Zawsze zastanawiam się skąd u nas tak wysokie mniemanie o nas? Sami sobie sprzedajemy skrzywioną historię opartą bądź o kilka wybranych wydarzeń lub o kilka wybranych postaci. Jest to efekt niestety propagandy od zakończenia II wojny światowej, gdzie starano się udowadniać, że wszystko było polskie i od Mieszka jesteśmy Polakami. Poczucie państwowości to proces trwający od około 200 lat, nie więcej. Większość społeczeństwa nie mogła sobie na to pozwolić by się w ogóle nad czymś takim zastanawiać bo byli własnością jakiegoś gospodarza regionu i to on decydował do jakiego "króla" się "przytulić", przede wszystkim albo za pieniądze albo zmuszony był sytuacją. Reszta musiała się dostosować. To MY "ustawiamy" sobie historię aby podnieść swoją wartość, ponieważ w przeszłości byliśmy nikim. Byliśmy zwykłymi zjadaczami chleba którzy musieli w ciężkiej mozolnej pracy o ten chleb "walczyć".
Arteip (2024.09.18)

info

7  
  0
Świetne spotkanie- jedno z najlepszych na jakich byłam. Zapracowali na to i Autor i Prowadzący, jednego tylko nie rozumiem a mianowicie milczącą sala w trakcie pytań. Czyżby autocenzura?
(2024.09.18)